Reklama

Reklama

Zamiast się uczyć, on tylko gra z kolegami

Nie przeszkadzaj mu – prosiłam męża, gdy chciał wejść do pokoju naszego syna Jakuba.

- No, ale śmieci miał wyrzucić. Chyba godzinę temu go o to prosiłem - spojrzał na mnie zdziwiony

Reklama

- Przestań, marudzić - uśmiechnęłam się.- Niech się uczy.

Jeśli chodzi o mojego 14-latka to był stan nadzwyczajny. Wszystko od czasu, gdy wprowadzono zdalną naukę. Do tej pory nie podchodził do nauki z takim, może nie zapałem, ale z zaangażowaniem.

- Wiesz, mamo, teraz jak nigdy mam szansę mieć dobre świadectwo - tłumaczył mi Jakub. - Muszę zebrać dobre oceny z prac domowych i przygotowywać prezentacje. To zajmuje mnóstwo czasu, ale warto.

Czasami tylko martwiłam się, że może jednak za dużo wziął na swoje barki. Siedział przed komputerem do późnych godzin, a rano ledwo go dobudzałam. Oczy miał podkrążone. Zjadał na  szybko śniadanie i znowu do komputera. Zamykał drzwi i zabraniał komukolwiek wchodzić.

- Wynocha! Zajęty jestem - pewnego dnia usłyszałam podniesione głosy. Jakub kłócił się z młodszym bratem.

Marcinek wyszedł z jego pokoju z płaczem.

- Jakub się denerwuje, bo mu przeszkadzasz w lekcjach - pocieszałam młodszego.

- Jakich lekcjach? - chlipał synek. - On gra na kompie z chłopakami albo ogląda filmy. Cały czas.

Kiedy weszłam do pokoju, Jakub jak gdyby nigdy nic odrabiał matematykę.

Ale zapaliła mi się czerwiona lampka. Zaczęłam go baczniej obserwować. Kiedyś weszłam do pokoju, gdy on wyszedł do łazienki. Włączona była gra. Syn potem zaczął się tłumaczyć, że to tylko taka przerwa od nauki.

- No i mam kontakt z kolegami - wyczułam w jego głosie ironię.

- A ty myślałaś, że Kubuś tak nagle nauką się zainteresował? - siostra nie owijała w bawełnę. - Dzieciaki teraz przez te zdalne lekcje mają świetne alibi, żeby nie wyłączać komputera i grać, grać. A stąd do uzależnienie niedaleko...

- To, co mam zrobić?

- Pilnuj go - stwierdziła.

Łatwo powiedzieć. Przed pandemią rzeczywiście jakoś można było to kontrolować. Jakub chodził do szkoły, potem miał inne zajęcia pozalekcyjne. Czasu na komputer nie zostawało zbyt dużo. A teraz...  Czuł się bezkarny, bo mial doskonały pretekst, żeby siedzieć przed włączonym komputerem. Najchętniej zabroniłabym z niego korzystać, ale przecież musi się uczyć. Jak mam mu wyznaczać czas na komputer, jak go sprawdzać?

Mariola z Rybnika

***

#POMAGAMINTERIA

Na Farmie Życia w Więckowicach mieszka 10 osób z autyzmem. Żadna z nich nie jest samodzielna, wymagają wsparcia w codziennych czynnościach życiowych. Jeśli Farma nie przetrwa, alternatywą dla jej mieszkańców pozostaje szpital psychiatryczny, koniec czułej opieki, przywiązani pasami do łóżka stracą poczucie bezpieczeństwa, stracą swój dom. Możesz im pomóc! Sprawdź szczegóły >>

W ramach akcji naszego portalu #POMAGAMINTERIA łączymy tych, którzy potrzebują pomocy z tymi, którzy mogą jej udzielić. Znasz inicjatywę, która potrzebuje wsparcia? Masz możliwość pomagać, a nie wiesz komu? Wejdź na pomagam.interia.pl i wprawiaj z nami dobro w ruch!

***Zobacz także***

Chwila dla Ciebie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje