Reklama

Reklama

Co ma gumowy smok na plaży do relacji damsko-męskich?

Obraz znad polskiego morza: idzie kobieta z dwójką dzieci, obładowana torbami, a przed nią mężczyzna niosący dmuchanego smoka. Zdaniem autorów książki o kryzysie męskości, ta scena mówi dużo o współczesnym społeczeństwie.

Przytoczony obraz jest dla dziennikarki Krystyny Romanowskiej i psychoterapeuty Wojciecha Kruczyńskiego, autorów książki "Mężczyzna bez winy i wstydu. Cała prawda o kryzysie męskości" punktem wyjścia do ciekawej dyskusji.

- Ten gumowy smok jest duży, lecz pusty, można więc powiedzieć, że mężczyzna wykonuje działanie widowiskowe, lecz pozorne - wykłada swoją interpretację Kruczyński. W jego odczuciu ta sytuacja pokazuje też, że wszyscy są równi i nie ma ograniczeń.

Reklama

Dzisiaj mężczyźni nie muszą nawet ustępować w tramwaju miejsca kobiecie w ciąży. - Patrzą na nią i mają w głowie zdanie: Chciałyście równouprawnienia, no to macie! - Nie mówię, że w dawnych, konserwatywnych czasach było pod tym względem lepiej, jednak facet w takiej sytuacji musiał przynajmniej dokonać wysiłku zaprzeczenia, że jest burakiem - chociażby udając, że kobiety nie zauważył. Dzisiaj już nie musi. Może wszystko. Liberalizm uwolnił ludzi od wstydu - stwierdza psycholog.

A co Kruczyński myśli o kobiecie, która dźwiga siatki? Stawia ją jako ofiarę neopatriarchatu, systemu, w którym niby panuje równouprawnienie, a jednak większą ilością przywilejów cieszą się mężczyźni. - O ile w patriarchacie mężczyzna dawał sobie władzę, o tyle w neopatriarchacie to kobieta daje władzę mężczyźnie - często nieuprawnioną. Kobieta z plażowego obrazka jest na tyle odgrodzona od szerszej wiedzy na temat relacji damsko-męskich, że nie wyobraża sobie, że mogłoby być inaczej. Uważa, że albo jest się singielką, albo kobietą z siatami - stwierdza ekspert.

Kobieta nie rozważa innej możliwości, bo gdyby sprzeciwiła się swojemu mężczyźnie z gumowym smokiem, ten znalazłby mnóstwo innych pań, które gotowe byłyby na neopatriarchalny związek.

Romanowska i Kruczyński współczesnego faceta określają jako "mężczyznę bez winy i wstydu". Często jest on inteligentny, zadbany i uroczy, zapowiada się na idealnego partnera życiowego. Ale, w obliczu problemów, staje się rozchwiany, nie potrafi wziąć odpowiedzialności za własne czyny. 

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy