Reklama

Reklama

Co może poprawiać samopoczucie? Smutna muzyka...

Muzyka, która wydaje nam się smutna, a jednocześnie piękna, może pomóc poczuć się lepiej, gdy jesteśmy przygnębieni - wynika z najnowszych badań. Powód? Taka muzyka, pozwala zdystansować się od własnych negatywnych emocji.

Zespół badaczy z Uniwersytetu Kent i Uniwersytetu Limerick analizował wpływ muzyki na nastrój 220 osób, które poproszono o przypomnienie sobie sytuacji powodujących smutek oraz muzyki, której wówczas chciały słuchać. Wcześniejsza analiza prowadzona przez tę samą grupę badaczy wykazała, że w takich momentach częściej wybierana jest muzyka smutna.

Na wybór muzyki wpływ miały takie czynniki jak: wspomnienia przez nią wywoływane, wartość estetyczna i przekaz utworu. Analiza wypełnionych przez uczestników ankiet wykazała, że poprawa nastroju następowała tylko wówczas, gdy do słuchania danych utworów skłaniała uczestników ich wysoka wartość estetyczna. Nastrój nie ulegał natomiast poprawie, jeżeli wybrana muzyka miała wywoływać określone wspomnienia.

Smutna muzyka, która powoduje silne doznania estetyczne, pozwala zdystansować się od własnych negatywnych emocji. W sytuacjach, do których wesoła muzyka zupełnie nie pasuje, smutne dźwięki pozwalają uciec przed przygnębiającą ciszą - mówią autorzy analizy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje