Reklama

Reklama

Częste uprawianie seksu może wydłużać życie

Naukowcy poszukujący sekretu długowieczności z ogromną uwagą przyglądają się stylowi życia mieszkańców tzw. niebieskich stref, czyli miejsc, w których ludzie żyją najdłużej. Ich czujność wzbudziła niemała aktywność seksualna długowiecznych.

Na przykład na Ikarii w Grecji ponad 80 proc. ludzi w wieku od 65 do 100 lat nadal uprawia seks. Badacze przyznają, że to jeden z elementów, który stanowi ogniwo długowieczności. 

Badanie z 2016 roku dotyczące seksu partnerskiego i ryzyka sercowo-naczyniowego ujawniło związek między obniżoną śmiertelnością a częstotliwością orgazmu u kobiet. Inne badanie wskazało, że seks podnosi również odporność.

W trakcie seksu uwalniana jest oksytocyna, hormon miłości. Badania wskazują, że nieprawidłowe stężenie oksytocyny, wiąże się z wyższą produkcją kortyzolu, hormonu stresu. 

Reklama

Oksytocyna jest również odpowiedzialna za lepszą jakości snu. Jeśli zaś chodzi o ciśnienie krwi, europejscy naukowcy odkryli, że im częściej pary uprawiają seks, tym bardziej obniża się ich ciśnienie krwi.

Wygląda na to, że aktywne życie seksualne może również zmniejszyć ryzyko wystąpienia chorób serca lub udaru. 

W 2010 roku New England Research Institute przeprowadził duże badanie, które wykazało, że regularna aktywność seksualna może zmniejszyć ryzyko chorób serca, podczas gdy rzadki seks wydaje się przewidywać większą częstość występowania chorób układu krążenia.

Aktywność seksualna wpływa zatem na samopoczucie i ogólną jakość życia mężczyzn i kobiet. Orgazm uwalnia w organizmie szereg dobroczynnych substancji chemicznych i pomaga tworzyć więzi i wzmacniać relacje, a także zwiększać naszą samoocenę. 

Dlatego częsty seks może poprawić ogólną jakość życia, a nawet je wydłużyć. 

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: seks | długowieczność

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje