Reklama

Reklama

Czy coś ze mną jest nie tak?

Niby dorosła, niby doświadczona... Jednak każda z nas miewa wątpliwości dotyczące seksu. Czasem piszecie o tym w listach. Na wasze pytania odpowiadają specjaliści.

Lubię dominować nad moim partnerem
I nie ma w tym nic złego. Wątpliwości w tej materii wynikają ze stereotypów, które pokutują wśród nas i głoszą, że to mężczyzna jest stroną dominującą. Kobiety i mężczyźni mają identyczne potrzeby seksualne, tylko kobiety wstydzą się je wyrażać w otwarty sposób. Wydaje im się, że przejmując inicjatywę, będą przez partnera postrzegane jako rozwiązłe. A tak naprawdę kobieca dominacja to jedna z najczęstszych męskich fantazji!

Poza tym dominacja daje kobiecie ogromny komfort. To ona decyduje, kiedy i jak ma być pieszczona. W grze "domina-uległy" to ona nadaje seksowi rytm, a dla partnera nagrodą jest poddawanie się "poleceniom". Utrzymywanie go na granicy spełnienia daje kobiecie władzę. A to może być bardzo podniecające.

Reklama

Największą ochotę na seks mam w czasie okresu

Spora liczba kobiet właśnie wtedy nabiera ochoty na sypialniane zabawy i są one dla nich satysfakcjonujące. To naturalna potrzeba organizmu, a nie przejaw dziwnych upodobań. Seks to znany sposób na usunięcie dolegliwości bólowych. Podczas stosunku i orgazmu następuje silne przekrwienie miednicy małej i odprężenie zmniejszające napięcie w dole brzucha i w krzyżu. A skurcze macicy przyspieszają wydzielanie płynów menstruacyjnych. Orgazm ma działanie przeciwbólowe (wydzielają się hormony).

Często rezygnujemy z seksu z pobudek estetycznych. Boimy się też infekcji przenoszonych drogą płciową. Przy zachowaniu odpowiedniej higieny stosunki w te dni nie będą niosły większego niż "zwykły" seks zagrożenia. Warto także używać prezerwatyw, które was ochronią.

Osiągam orgazm tylko podczas masturbacji

Każda z nas lubi inne pieszczoty i ma własną drogę prowadzącą do orgazmu. Zwykle uczymy się jej właśnie poprzez masturbację. Same odkrywamy, co sprawia nam przyjemność i jaka jest najkrótsza droga do szczytowania. Doskonale znamy mapę swojego ciała, ale wstydzimy się powiedzieć o tym partnerowi. Wydaje nam się, że masturbacja jest czymś wstydliwym. I pozostawiamy go tak naprawdę bez żadnych wskazówek. On nie wie, jak ma cię dotykać, by doprowadzić do orgazmu. Może nawet sprawiać ci swoim dotykiem dyskomfort albo ból. Co zniechęca cię do dalszych prób.

Dlatego powinnaś pokonać wstyd i pokazać mu twoją ścieżkę do orgazmu. Pozwól mu próbować i delikatnie pomagaj: mówiąc, pojękując, wzdychając albo naprowadzając go swoją dłonią.

Nie przepadam za grą wstępną

I chyba nie jesteś w tym osamotniona. Jak wykazały badania czeskich naukowców, dla kobiet dużo ważniejszy jest satysfakcjonujący stosunek niż trwająca godzinami gra wstępna. Oczywiście wszystko zależy od twoich indywidualnych upodobań, ale także od temperamentu i czasu, w jakim jesteś gotowa do stosunku.

Tu także pokutują stereotypy. Przyjęło się uważać, że kobiety potrzebują długiej i urozmaiconej gry wstępnej. Niektóre z nas nawet nie przyznają się, że wolałyby być pieszczone krócej. Wydaje im się, że mogłoby to być źle odebrane. Rzeczywiście, wiele kobiet chce, by partner najpierw odpowiednio je rozbudził poprzez pocałunki i pieszczoty po to, by pochwa była odpowiednio nawilżona, a one same gotowe do stosunku. Ale jeśli ty wcześniej czujesz, że jesteś podniecona i chcesz, by już doszło do zbliżenia, nie ma w tym nic złego. Powiedz o tym partnerowi, a on pewnie zareaguje entuzjastycznie na twoją propozycję. Nic, co odpowiada wam obojgu, nie jest nienormalne czy złe. To wy sami decydujecie o tym, czego chcecie i co daje wam spełnienie.

Odczuwam ból podczas stosunku

Nie dla wszystkich seks jest źródłem rozkoszy. A jednym z bardziej przykrych doznań jest ból. Ten odczuwany w obrębie narządów płciowych nazywany bywa dyspareunią. Szacuje się, że dolegliwość ta dotyka aż 20 proc. kobiet. Może wiązać się z infekcją, przebytą operacją, źle dobraną antykoncepcją czy menopauzą. Może być następstwem otarcia wejścia do pochwy lub uszkodzenia ścianek, albo skutkiem stanów zapalnych wywołanych przez choroby przenoszone drogą płciową czy przez tzw. schorzenia kobiece, jak np. zapalenie przydatków. Może mieć też przyczyny psychogenne. Dyspareunii nie powinno się lekceważyć. Nie tylko z powodu dyskomfortu. Głównie dlatego, że może zwiastować poważniejsze schorzenia. Zalecam wizytę u specjalisty.

Fantazjuję o kobietach, czy jestem lesbijką?

Fantazje seksualne, podobnie jak sny o takiej samej treści, dotyczą wielu osób bez względu na płeć. Jednak do fantazjowania na tematy seksualne ludzie przyznają się raczej niechętnie. Mało też się o tym rozmawia. Bo jakoś nie wypada, by ktoś, zwłaszcza pozostający w stałym związku z partnerem, dodatkowo marzył o seksie z innym. Ale jeżeli już odważą się mówić, można się dowiedzieć wielu interesujących rzeczy - marzą o partnerach zupełnie innych od tych, z którymi żyją, o seksie w zupełnie innych niż codzienne warunkach, o skłonnościach do seksu perwersyjnego. Sami czasem nie wiemy, co się kryje w naszej wyobraźni.

Fantazjowanie kobiety o kontakcie z inną przedstawicielką pięknej płci może wynikać z czystej ciekawości poznawczej. Jak to też może być w takim układzie, o którym mówi się i pisze ostatnio dość często i to nie tylko w magazynach erotycznych? Tak czy inaczej, fantazje lesbijskie to raczej nie jest powód do zmartwień, zwłaszcza że wcale nie muszą świadczyć o homoseksualizmie (szczególnie jeśli nigdy nie miałaś takich skłonności).

Świat kobiety
Dowiedz się więcej na temat: wątpliwości | seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje