Reklama

Reklama

Czy w małżeństwie można odmówić?

„Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że cię nie opuszczę aż do śmierci”. Każdy kojarzy te słowa przysięgi małżeńskiej. Jednak każdy ze świeżo upieczonych małżonków posiada swój własny schemat jego funkcjonowania jako przyszłego męża/żony. Niestety wśród wielu z nas dominuje jeszcze schemat, że mężowi „nie można odmawiać”. A niby dlaczego nie?

Czym jest wierność? Jak powinniśmy interpretować słowa przysięgi małżeńskiej? Jak często powinniśmy się kochać? Czy raz w tygodniu to za mało? I wreszcie czy "wypada mi odmówić". Te pytania często pojawiają się, zwłaszcza na początku małżeństwa.

Słowo męża - słowo święte

Reklama

Motywacja do wzięcia ślubu bywa różna. Większość z nas jako powód małżeństwa podaje miłość, chęć zalegalizowania związku, wykonanie "następnego kroku". Jest jednak grupa kobiet, która decyduje się na ślub, po to aby wyrwać się z domu, uciec od trudnej sytuacji materialnej. Ślub dla takich kobiet to jedyna możliwość "normalnego życia".

Męża traktują prawie jak bóstwo, są na każde jego skinienie. Jest też druga grupa kobiet, które zostały w ten sposób wychowane, że mężowi nie powinno się sprzeciwiać, nawet... jeśli nie ma racji. Dobrze, jeśli te kobiety trafiły na kochających mężczyzn, mniej szczęścia mają te, które muszą w zamian za komfort życia dzielić je wspólnie z bestią.

Jesteś moją własnością

Przemoc nie musi wiązać się wyłącznie z zachowaniami agresywnymi. Wyróżniamy przemoc fizyczną, słowną ale także i psychiczną. Jeśli mąż uprawia seks z żoną, która nie ma na to ochoty - czy jest to już przemoc? Gwałt? Granica bywa bardzo cienka. Pospiszyl przemocą nazywa "wszelkie nieprzypadkowe akty godzące w wolność osobistą jednostki lub przyczyniające się do fizycznej, a także psychicznej szkody osoby, wykraczające poza społeczne zasady wzajemnych relacji". Seks bez zgody drugiej strony jest już takim wykroczeniem.

Kochanie, boli mnie głowa

"Nie dzisiaj, nie mam nastroju". "Wybacz, ale źle się czuję, jestem zmęczona". Często stosujemy te wymówki, aby uniknąć zbliżenia. Owszem zdarza się, że tak jest w rzeczywistości - stresujący dzień w pracy, zaległe zlecenia, ważny egzamin. Jest wiele stresujących wydarzeń, które mogą spowodować obniżenie libido.

Jak postępować w sytuacjach, kiedy takie argumenty to tylko wymówka? Co kryje się pod niepozorną odmową seksu? Brak ochoty na seks może wynikać także z samych napięć i nieporozumień w małżeństwie.

Jeśli w naszej relacji często pojawiają się sytuacje konfliktowe - napięta atmosfera rzutuje na każdą ze sfer naszego związku także na seks. Dlatego nie warto przenosić konfliktów dosłownie "do łóżka". Sprawy nierozstrzygnięte rozwiążcie przed podjęciem decyzji o uprawianiu miłości.

Czy w małżeństwie można odmówić?

Oczywiście. Tak, jak w każdym innym związku opartym na zaufaniu i miłości. Małżeństwo to nie kajdany tak jak ogólnie przyjęto w dowcipach. To, że przysięgaliśmy wierność małżonkowi i chcemy służyć mu jako wsparcie, nie oznacza wcale, że powinniśmy być zawsze gotowe i chętne na każdą jego propozycję.

Wrażliwy kochanek na pewno zauważy, czy jego partnerka ma ochotę na seks. Czy podczas współżycia seks z nim sprawia jej przyjemność, czy też jest tylko udawaną grą. Po co więc się oszukiwać? Dajmy sobie przyzwolenie, że nie zawsze musimy mieć ochotę na seks.

W bezpiecznym, pełnym miłości związku możemy pozwolić sobie też na te ciche dni. Ważne jest tyko to, aby umieć przebudzić się i na nowo rozbudzić namiętność w związku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje