Czy zawsze już będę sama?

Nie mam szczęścia do facetów. Wydaje mi się, że nie jestem taka ostatnia, mam wielu przyjaciół, więc i charakteru chyba nie mam paskudnego. A jednak jestem sama.

Mam 30 lat i coraz częściej zastanawiam się, co ze mną jest nie tak... Większość moich koleżanek ma od dawna faceta na stałe, wiele ma rodzinę - męża i dziecko, a ja sama.

Reklama

Spotykam się z facetami, jest super, czasami nawet mam wrażenie, że spotkałam tego faceta, z którym chciałabym być na dłużej... na zawsze. Wcześniej czy później jednak wychodzi na jaw jakaś jego cecha, która mi przeszkadza albo wydarza się taka sytuacja, której nie jestem w stanie zaakceptować i kończy się związek. Nie chcę być z żadnym facetem tylko dlatego, żebym nie była sama - nie o to chodzi. Chcę prawdziwego związku z facetem, któremu zaufam i który tego zaufania nie zawiedzie, będzie blisko mnie zawsze, kiedy będę tego potrzebowała, przy którym będę bezpieczna. Chcę być z facetem, który mnie zaakceptuje taką, jaką jestem i nie będzie próbował zmienić mnie w kogoś, kim chciałby, żebym była, a kim ja nie jestem i nie mam ochoty być.

Lada chwila wiosna. Na parkowych ławkach znowu będą się całowali zakochani... mnie nikt nie będzie całował, od nikogo nie dostanę kwiatów i znowu sama będę chodziła do kina. Albo będę z kimś wiedząc, że to znowu tylko na chwilę...

Jestem zmęczona tym stanem. Czy już nigdy nikogo nie spotkam? Chcę wiedzieć zasypiając, że obudzę się przy tym samym facecie. Chcę związku na dłużej... Sama nie wiem, co ze mną jest nie tak. Nie jestem szczęśliwa sama, chcę dzielić z kimś swoje radości i smutki.

ania

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje