Dlaczego on stroni od rówieśników?!

- Znów tak sam siedzisz?! No wyjdź na dwór! - kolejny raz zachęcam swojego syna Pawła. - Zadzwoń do kogoś z klasy.

Serce ściska mi się z żalu i złoszczę się w duchu. Paweł siedzi całą sobotę i niedzielę w domu. Do nikogo nie dzwoni ani nie idzie do żadnego z kolegów. Ogląda tylko telewizję albo siedzi przy komputerze lub czyta książki. Sam jak zwykle. 

Reklama

Mój 15-letni syn jest nieśmiały i stroni od rówieśników. Ubolewam nad tym. Jego koledzy grają w piłkę, chodzą gdzieś razem, odwiedzają się, wygłupiają, a on nic. Z nikim się nie przyjaźni. Chodzi taki poważny, chowa się po katach. Dziwię się, bo bo oboje z mężem jesteśmy towarzyscy, a nasz dom jest otwarty. Odwiedza nas wielu znajomych. A on zamyka się wtedy w swoim pokoju i nikim nie rozmawia. 

W dodatku Pawłowi zaczyna się "zacinać", a przy obcych po prostu się jąka. Ze strachu czy co? Najchętniej więc w ogóle nic nie mówi.

W szkole jest to samo. Nauczycielki skarżą się, że nie bierze udziału w lekcjach. Jest cichy, wycofany, nigdy nie odzywa się nie pytany. A kiedy już musi coś powiedzieć, to mówi mało i prosto. Właściwie duka. Nic dziwnego, że ma potem niezbyt dobre stopnie, jakieś trójki, nic więcej. Tylko z klasówek zdarzają się czwórki. A tak siedzi cicho w ławce i marzy o tym, aby nikt go nie zaczepi. W końcu więc chłopaki zaczynają go wytykać palcami, a nawet się z niego podśmiewać. Co więcej, przedrzeźniają go. Nawet dziewczyny do niego się nie zbliżają.

Martwię się, bo to mądry chłopak. Jak na swój wiek dużo wie. Interesuje się sportem, komputerami, samochodami. Ale przed nikim się z tym nie zdradza. Tylko my, rodzice, o tym wiemy.

Co powinniśmy zrobić? Czy przełamywać na siłę tę jego nieśmiałość i wycofanie? Zmuszać do kontaktów z rówieśnikami? A może dać spokój i poczekać, aż mu przejdzie?

Alicja, 43 l.

Dowiedz się więcej na temat: nastolatek | nieśmiałość | sposób na nieśmiałość

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje