Reklama

Reklama

Dowiedz się, dlaczego jesteś sama i zmień to!

Jesteś zbyt dobra i nadopiekuńcza

Reklama

Z natury jesteś szczera i nie umiesz grać, dlatego on zwykle już na pierwszej randce wie, że jesteś nim zainteresowana. Chcesz mu pokazać, że jest dla ciebie ważny, więc dzwonisz do niego kilka razy dziennie, pytasz, jak się czuje i co robi. Gdy jest chory, biegniesz do niego z rosołem i sokiem z malin. Gdy u ciebie nocuje, robisz mu śniadanie i lunch do pracy. Oddałabyś mu całą siebie, byle tylko był szczęśliwy i zadowolony, byle tylko był z tobą.

Nie do końca zdajesz sobie sprawę z tego, że ten związek na początku może być dla niego bardzo wygodny, ale później stanie się zdecydowanie męczący.

• Nie odkrywaj wszystkich kart. Mężczyźni wolniej angażują się w związki i mają większy problem z wyrażaniem uczuć. Nie obwieszczaj mu więc od razu, że jest tym, którego od zawsze szukałaś. W ten sposób możesz go niechcący wystraszyć.

Nie ujawniaj po pięciu minutach znajomości swoich gorących uczuć, które być może żywisz do niego od lat, ale nie okazuj także obojętności. Twoje oczy powiedzą mu więcej niż najpiękniejsze słowa. Bądź tajemnicza, a zobaczysz, że to przyciąga jak magnes.

• Pozwól mu poczuć się zdobywcą. Mężczyzna od zawsze był zdobywcą i ma to we krwi. Ale nasze babki odkryły prawdę: to kobieta zdobywa mężczyznę i jedynie pozwala mu myśleć, że jest odwrotnie.

Nie znaczy to oczywiście, że masz grać trudną do zdobycia i zwodzić go w nieskończoność, ale niech się postara. Przecież na pierwszej randce nie musicie od razu lądować w sypialni!Nie pozwól, by poszło mu za łatwo - zakazany owoc lepiej smakuje.

• Spraw, by za tobą zatęsknił. Jeśli nie pozostawiasz mu wątpliwości, że zrobiłabyś dla niego wszystko, on może przestać się starać. Nie dzwoń codziennie i nie mów, jak bardzo go kochasz. Pewnie chciałabyś usłyszeć od niego to samo, ale twoje wyznania odbierają mu pewność siebie. Czyż on nie ma prawa poczuć się stłamszony? Trochę jak kanarek w klatce, którego ty ciągle pieścisz i dokarmiasz i nie pozwalasz mu rozwinąć skrzydeł.

Gdy dzwoni do ciebie, nie rzucaj się na słuchawkę, odbierz za trzecim razem lub oddzwoń później. Niech wie, że masz również inne zajęcia oprócz czekania na jego telefony, choć być może od rana chodzisz z komórką w dłoni. Niech myśli cały dzień, co robisz. Pozwól mu zatęsknić za sobą.

• Naucz się przyjmować uczucie. Związek pomiędzy ludźmi to umiejętność dawania, ale i otrzymywania. To nie tylko ty powinnaś się o niego starać i walczyć o to uczucie. Masz prawo także od niego wymagać, żeby o ciebie dbał.

Boisz się, że jak przestaniesz być dla niego taka dobra, to on pomyśli, że ci już na nim nie zależy?

Niepotrzebnie, w ten sposób możesz go po prostu zagłaskać na śmierć. Tobie wystarczy, że on od czasu do czasu przytuli cię i powie coś miłego. Ale czy aby na pewno chcesz odzwyczaić go od romantycznych gestów i prezentów bez okazji? Zamiast się starać z czasem stwierdzi, że "nie warto nic robić, bo i tak jesteś w niego wpatrzona jak w obrazek".

• Uwierz, że jesteś warta miłości. Jesteś nadopiekuńcza w stosunku do niego, ponieważ boisz się go stracić? Zagłaskiwany czmychnie od ciebie szybciej niż myślisz albo latami będzie wykorzystywał twoje dobre serce. Czy tego właśnie chcesz? Raczej chyba nie. Uwierz w to, że jesteś wartościową osobą.

On powinien kochać cię za to kim jesteś, a nie za to, co możesz zrobić. Prawdziwa miłość jest bezinteresowna i nigdy o tym nie zapominaj!

Aneta Olkowska

Dowiedz się więcej na temat: niezależność | miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje