Reklama

Reklama

Fobia, czyli życie w strachu

fobia szkolna

Reklama

Dziewczynka, dotąd bardzo dobra uczennica, od kilku miesięcy opuszczała się w nauce, stroniła też od rówieśników. Na samą myśl o pójściu do szkoły dopadał ją strach, czuła ból brzucha. Co wpłynęło na ten stan? Dziewczynka miała tendencję do nadwagi, jednocześnie, jako pilna uczennica cieszyła się większym uznaniem nauczycieli, niż rówieśników. Gdy uczennice z jej klasy weszły w wiek dojrzewania, zaczęły stawiać nacisk na fizyczną atrakcyjność - przy tym niewiele interesowały się nauką. Ola, która nie miała smukłej figury i była dobrą uczennicą, zaczęła być przez rówieśniczki sekowana. Przeżyła to głęboko - popadła w fobię.

Występujący u dziewczynki strach przed pójściem do szkoły udało się zlikwidować. Dziewczynka ćwiczyła fizycznie i zrzuciła zbędne kilogramy, to zaś podniosło jej stopień samooceny. Uwierzyła w swoją wartość, stała się samodzielna i nie ulegała już presji grupy rówieśniczek.

Agnieszka, jak sięga pamięcią wstecz, nie lubiła nigdy otwartych przestrzeni. Nie cierpiała wyjazdów na wieś, nawet idąc ulicami swego miasta trzymała się blisko ścian budynków. Dobiegała już pięćdziesiątki, kiedy niechęć do dużych przestrzeni przerodziła się w 

strach przed wyjściem z domu.

Agnieszka pracowała wtedy jako akwizytorka - wcześniej, przez ćwierć wieku, zatrudniona była w administracji dużego zakładu produkcyjnego.

Dowiedz się więcej na temat: szkoły | dziewczynka | strach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje