Gdy czujesz, że w pracy cię nie lubią

Co robić, kiedy masz wrażenie, że w firmie otacza cię zła atmosfera? Psycholog Aneta Olkowska radzi, jak rozwiązywać biurowe konflikty.

Nie dogaduję się z młodzieżą w dziale

Od pół roku Justyna pracuje w nowej firmie. Bardzo cieszyła się na zmiany, ale teraz nie wie, czy podjęła słuszną decyzję. W jej dziale są ludzie dużo od niej młodsi i dają jej to wyraźnie do zrozumienia. "Rozmawiają ze mną jak z osobą, która już nie za wszystkim nadąża, czasem robią przykre aluzje do mojego wieku. Zaczyna mnie to coraz bardziej denerwować".

Reklama

Jeśli jesteś w podobnej sytuacji: Potrzebujesz teraz przede wszystkim czasu, ponieważ właśnie cierpliwością można zmienić nastawienie współpracowników. Chociaż masz prawo czuć się urażona, postaraj się opanować emocje. Jesteś tak samo wartościowym pracownikiem jak inni, a twoim atutem jest jeszcze doświadczenie. Rzetelnie wykonuj swoje obowiązki, a z czasem reszta zespołu cię doceni. Sami przekonają się, ile mogą się od ciebie nauczyć. Ale uwaga! Ty od nich również!

Koleżanki były miłe... dopóki w życiu mi się nie układało

Ewelina wiele lat sama wychowywała dziecko, ale niedawno ponownie wyszła za mąż. Od ślubu dwie koleżanki z biura zaczęły ją inaczej traktować. "Przedtem były serdeczne i pomocne, ale to się zmieniło. Nie ma mowy, żeby poszły mi na rękę w czymkolwiek. W dodatku stały się chłodne i niemiłe. Co robić?".

Jeśli jesteś w podobnej sytuacji: Koleżanki w głębi duszy są pewnie trochę zazdrosne. Poza tym zmienił się układ, do którego przywykły i z którego czerpały korzyści. Bo pomagając ci, mogły poprawić sobie samopoczucie i dowartościować się. Nic dziwnego, że teraz są zdezorientowane. Jeżeli dalej ci na nich zależy, pokaż, że wciąż jesteś tą samą osobą i traktujesz je jak przedtem.

Przy pierwszej nadarzającej się okazji wspomnij momenty, w których ci pomogły. Podziękuj, że były przy tobie, gdy tego potrzebowałaś i zapewnij, że ślub nie zmieni waszej relacji. Teraz masz szansę odwdzięczyć się za ich wsparcie. Jeśli mówisz o swoim związku, rób to delikatnie. Pamiętaj, że być może chciałyby być na twoim miejscu.

Plotkara psuje moją opinię

Renata nie miała problemów w pracy, dopóki w biurze nie pojawiła się Kasia. "Nie mam pojęcia dlaczego, ale od początku mnie nie lubiła. Co gorsza, zaczęła nastawiać przeciwko mnie zespół". Renata podejrzewa, że Kasia rozpuszcza plotki na jej temat. Koledzy patrzą na nią krzywo, na jej widok przerywają rozmowy. Nikt jednak nie zarzuca jej niczego wprost. Renata chce się bronić, ale przecież trudno walczyć z pogłoskami.

Jeśli jesteś w podobnej sytuacji: Choć kusi cię, by przeprowadzić "dochodzenie", doradzam inną strategię. Zamiast wypowiadać wojnę plotkarze, nie pozwól, by jej działanie wytrąciło cię z równowagi. Jeśli okażesz niepokój, koledzy pomyślą, że jednak masz coś na sumieniu. Czyny mówią głośniej niż słowa.

Jeśli do tej pory żyliście w zgodzie, jej manipulacje wkrótce wyjdą na jaw. Możesz także w cztery oczy zapytać, o co jej chodzi. Takie osoby bardzo boją się konfrontacji. Na szczęście ludzie szybko męczą się plotkarami, bojąc się, że sami padną ich ofiarą.

Przypięto mi łatkę lizusa

Do firmy Małgosi przyszedł nowy szef. Od początku wprowadzał swoje porządki, które nie wszystkim się spodobały. Część pracowników zaczęła protestować, ale Małgosia, mimo namów, nie przyłączyła się do nich.

"Oczywiście, boję się o posadę jak każdy. Ale z drugiej strony naprawdę sądzę, że zmiany są konieczne. Niestety koledzy wiedzą lepiej, więc przypięli mi łatkę lizusa. Z tego powodu grupka osób się ode mnie odsunęła. Boli mnie to, ale przecież nie będę kłamać ani robić niczego wbrew sobie tylko po to, żeby przypodobać się większości!".

Jeśli jesteś w podobnej sytuacji: Z listu nie wynika, czy Małgosia mówiła szczerze kolegom, co myśli o postępowaniu "góry". A w takich przypadkach dobrze jest otwarcie przedstawić swoje stanowisko. Nie tłumaczyć się, ale podać konkretne argumenty. Nie ma sensu wdawać się w dyskusje, toczyć sporów czy być rzecznikiem szefa. Nie ukrywaj poglądów, lecz także nie przekonuj zespołu do rzeczy, z którymi się nie zgadza.

Jeżeli zachowasz neutralność i nie będziesz uczestniczyć w biurowych rozgrywkach, nikt nie powinien mieć do ciebie pretensji. A co, jeżeli druga strona poprosi cię o przekonanie reszty do zmian? Zawsze możesz powiedzieć, że wolałabyś nie pełnić roli pośrednika, chyba że zostanie ci ona powierzona oficjalnie. Tak udowodnisz kolegom swoją lojalność, bez konieczności ukrywania własnych opinii.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje