Reklama

Reklama

Gdy nieśmiałość utrudnia kontakty

Grill, przyjęcie komunijne czy wesele kuzynki - to dla ciebie męka. Nieznajomy cię zagaduje, a ty masz ochotę zapaść się pod ziemię. Co robić?

Przede wszystkim, nie martw się: z nieśmiałością zmaga się bardzo wielu ludzi. Szczęśliwie nad tą uciążliwą słabością da się zapanować i nie jest to aż tak trudne. Na początek wystarczy powiedzieć sobie: będę z tym walczyć. A potem zastosować się do pięciu sprawdzonych zasad.

Zadbaj o wygląd

Reklama

Osoby, które dobrze się prezentują, również dobrze się czują i są lepiej odbierane przez otoczenie - a to wzmacnia ich pewność siebie. Nie chodzi o to, byś udawała kogoś, kim nie jesteś, ale żeby strojem pomóc sobie w kontaktach z ludźmi. Jeśli w pracy będziesz się nosić oficjalnie (elegancka garsonka czy żakiet są na miejscu), ocenią cię jako osobę bardziej kompetentną. Podobny strój na imprezie stworzy niepotrzebny dystans i nie ułatwi kontaktów. Ubranie powinno być więc dopasowane do okoliczności i wygodne - nie ma sensu dostarczać sobie stresu tylko dlatego, że masz za ciasną spódnicę. Zawsze też dbaj o to, by mieć wypielęgnowane dłonie: to od ich uścisku zaczyna się przecież każda nowa znajomość.

To jest dobre rozwiązanie:

Przed spotkaniem użyj perfum. Psychologowie już dawno zauważyli, że kobieta spowita mgiełką ulubionego zapachu jest bardziej pewna siebie. Ważne tylko, by z tym nie przesadzić. Masz roztaczać miłą woń, a nie spowodować atak kichania u rozmówcy.

Uśmiechaj się często

To najskuteczniejsza broń w walce z nieśmiałością. Uśmiechem zjednujesz sobie ludzi - bo zarażasz ich dobrym nastrojem. W pewnym sensie to, czy czujemy się odważniejsze, jest kwestią naszego wyboru. Jeśli powiesz sobie: "Jestem zadowolona z siebie, lubię ludzi", zaczniesz być odbierana jako osoba radosna i sympatyczna. Pozytywne sygnały, które otrzymasz od otoczenia, dodadzą ci pewności. W dodatku gdy będziesz się dużo śmiać, choćby bez powodu, twój organizm zacznie produkować mnóstwo hormonów szczęścia, czyli endorfin. One działają na nas nawet wtedy, gdy życie nie daje szczególnych powodów do radości. Dlatego warto się uśmiechać nawet w najtrudniejszej sytuacji. Pogodny wyraz twarzy sprawia, że ludzie więcej nam wybaczają. Psychologowie zaobserwowali pewną prawidłowość: jeśli palniesz gafę, ale skwitujesz ją uśmiechem, łatwiej zostanie puszczona w niepamięć.

To jest dobre rozwiązanie:

Bądź odrobinę uwodzicielska. W kontaktach z płcią przeciwną odważ się na drobne babskie sztuczki: dotknij rękawa rozmówcy, odgarnij włosy, zatrzepocz rzęsami i śmiej się radośnie, lecz nie sztucznie. Na nowym znajomym zrobisz wrażenie osoby czarującej.

Kontroluj mowę ciała

Wyprostuj się, unieś głowę, a gdy z kimś rozmawiasz - patrz mu w oczy i nie uciekaj wzrokiem w bok. Tak zachowuje się osoba szczera i pewna siebie. To one najwięcej mówią o tym, jak się czujesz. Schowane za siebie, do kieszeni, świadczą o nieśmiałości. Jeśli nie wiesz, co robić z rękami - spróbuj coś trzymać. Notes, torebkę, albo po prostu szklankę. Zapanuj również nad swoim uściskiem dłoni. Ten mocny cechuje osobę pewną siebie. A jeśli właśnie tak będą cię odbierać ludzie, sama łatwiej zaczniesz tak o sobie myśleć.

To jest dobre rozwiązanie:

Przyjmij pozycję siły. Jeśli chcesz zrobić wrażenie osoby silnej i przebojowej, psychologowie radzą, by stanąć w takiej pozie, w której będziesz wydawać się większa. Jeśli na przykład siedzisz, wstań i jeszcze weź się pod boki. Od razu poczujesz się pewniej!

Naucz się panować nad zdenerwowaniem

Czasem, gdy jesteś wśród nieznanych ludzi, nieśmiałość i zakłopotanie biorą górę. Zaczynasz się czerwienić, jąkać. Wyjdź na moment, zaczerpnij powietrza i daj sobie chwilę na uspokojenie. Wyobraź sobie w tym czasie coś bardzo przyjemnego, np., że unosisz się w łódce na falach albo wygrzewasz się na plaży. To pomaga. Możesz także wykonać proste ćwiczenie oddechowe: zaczerpnij powietrze nosem, licząc do pięciu, następnie zatrzymaj je, licząc do siedmiu, i bardzo powoli wypuścić ustami, licząc tym razem do dziewięciu. Skupienie na oddechu spowolni bicie serca i powstrzyma czerwienienie się. Jeśli się czegoś obawiasz, możesz także "odpukać w niemalowane drewno" - psychologowie udowodnili, że osoby, które pozwalają sobie na odrobinę przesądności, stają się... pewniejsze siebie. Te niewinne "magiczne" działania dają nam bowiem poczucie, że panujemy nad sytuacją. 

To jest dobre rozwiązanie:

W kontaktach z ludźmi zawsze bądź sobą. Jeśli zjada cię trema, powiedz rozmówcy, że... zjada cię trema, bo np. nie znasz nikogo na przyjęciu. Powinien docenić twoją szczerość. Tak już jest, że strach, o którym mówisz, znika albo staje się mniejszy.

Trenuj rozmowę

Boisz się, że pogawędka na imprezie nie będzie się kleić? Jeśli tylko uda ci się ją zacząć, pójdzie jak z płatka. Jeśli nie wiesz, co powiedzieć, gdy wchodzisz do pokoju pełnego nieznajomych osób, najpierw po prostu się przywitaj, przedstaw i powiedz coś miłego gospodyni - to zjednuje ludzi i ułatwia kontakt. Miej też przygotowane ze dwa tematy rozmowy - o filmach albo o planowanych wakacjach, niech to jednak będzie coś, co lubisz. A jeśli mimo wszystko boisz się, że będziesz się jąkać i czerwienić - potrenuj wcześniej rozmowę przed lustrem. I nastaw się pozytywnie!

To jest dobre rozwiązanie:

Ćwicz zabieranie głosu. Na przykład zadzwoń do informacji kolejowej albo zamów pizzę. Kolejnym krokiem mogą być krótkie rozmówki z nieznajomymi w sklepie, o pogodzie. Nauczysz się przezwyciężać nieśmiałość.



Dowiedz się więcej na temat: nieśmiałość | sposób na nieśmiałość | charakter

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje