Reklama

Reklama

Jak go nauczyć tego, co lubisz

Choć lubisz się z nim kochać, chciałabyś coś zmienić. Nie czekaj aż on sam się domyśli. Zacznij działać!

Wyobraź sobie, że bierzesz udział w ankiecie. Przeprowadzający ją pyta: czy jesteś zadowolona ze swojego życia seksualnego? Co odpowiadasz? W pierwszej chwili, że oczywiście tak. Ale potem pojawiają się wątpliwości. Niby jest dobrze, niby jesteś usatysfakcjonowana, ale... Po cichu marzysz o tym, by zmienić to i owo. Uświadamiasz sobie, że tak naprawdę chciałabyś, by było zupełnie inaczej.

Dlaczego więc nic z tym nie robisz? Bo pewnie, jak większość z nas przyzwyczaiłaś się już to stałego scenariusza waszych sypialnianych przygód. Dawno przestałaś myśleć o tym, czego pragniesz. Koniec ze zgadzaniem się na taką sytuację! Seks to źródło prawdziwej rozkoszy, nieopisanej przyjemności, odprężenia, a nie wypadkowa wieczornej nudy i obowiązku. I nie ważne, czy jesteście razem rok czy trzydzieści lat. Najwyższy czas, by było tak jak chcesz!

Reklama

Potrzebuję, by nasza gra wstępna była bardziej urozmaicona

Wymyśl scenariusz. Nie czekaj na jego inicjatywę. Pomyśl, jak chciałabyś, by wyglądała gra wstępna i realizuj swoje fantazje. Kiedy zaczniecie się całować i pieścić, nie pozwól, by wszystko potoczyło się jak zwykle. Szepnij mu czego chcesz, np. by pieścił twoje uda czy zrobił masaż karku. Sama zobaczysz jakie podniecające będzie dla ciebie to, że on spełnia twoje wszystkie życzenia.

Udawaj niedostępną. Kiedy on chce cię pocałować zbliż usta. Delikatnie muśnij jego wargi, ale nie pozwól się pocałować. Zacznij muskać jego policzek, szyję. Tak jakbyś uciekała od jego warg. Gdy chce cię rozebrać, pozwól mu na to, ale... zostań w bieliźnie. I nie zdejmuj jej dopóki nie będziesz wystarczająco podniecona.

Niech cię pieści, dotyka i doprowadzi do sytuacji, w której już nie będziesz mogła wytrzymać. Zabawa w "uciekanie" będzie stymulująca dla was obojga.

Chciałabym, by pieścił mnie dokładnie tak jak lubię

Bądź jego przewodnikiem. Usiądźcie na przeciwko siebie na łóżku. Weź jego rękę i prowadź ją po swoim ciele. Pokaż mu miejsca, w których lubisz być dotykana. Zacznij od twarzy i głowy. Naucz partnera erotycznej mapy twojego ciała. Przy okazji sama też zobaczysz, co sprawia ci przyjemność.

Możesz cicho mówić, czy ma dane miejsce głaskać czy uciskać. Potem może spróbować pieścić cię tam ustami i językiem.

Zabawcie się w ciepłozimno.Pamiętasz tę grę? Kiedy jest ci dobrze i on dotyka cię w sposób, jaki cię podnieca mów mu "ciepło", nawet "gorąco". Gdy oddala się od twoich erogennych sfer możesz zaalarmować go słowem "zimno". Będziecie się świetnie bawić. Dodatkowo też twój ukochany nauczy się, jak chcesz być pieszczona. Bez twojej pomocy to mu się nie uda.

Marzę, by okazywał mi więcej czułości

Daj mu lekcję delikatności. Powiedz mu, że dziś przejmujesz stery. Będziesz się czuła swobodniej, jeśli zasłonisz mu oczy. Dla dodania pikanterii możesz też związać mu ręce. Bezbronnego dotykaj, całuj i pieść tak, jak chciałabyś, by on to robił. Bardzo delikatnie i z uczuciem. Pokaż mu, że do tego potrzeba czasu i zaangażowania. A teraz zobacz, co zapamiętał z twojej lekcji. Połóż się i pozwól,

by on pieścił ciebie.

Powiedz mu, czego chcesz. Jeśli nie działają ani aluzję, ani lekcje uświadom mu, czego pragniesz. Nie oskarżaj, nie krytykuj. Skuteczniejszym sposobem jest docenianie. Panowie są bardzo łasi na komplementy. Powiedz, jak bardzo lubisz, kiedy jest czuły i delikatny. Jaką przyjemność sprawiają ci jego czułe pieszczoty.

Pragnę, byśmy kochali się trochę dłużej

Wybierzcie pozycję "na jeźdźca". Niech on położy się na plecach, a ty zamiast siadać ukucnij nad nim. Kiedy partner poczuje, że zbliża się już do orgazmu, powinien jak najszybciej wyjść z ciebie. Wtedy ty chwyć dłonią jego członek i naciśnij go od góry kciukiem, tuż przy ujściu cewki moczowej (ale nie za mocno!). Trzymaj tak, dopóki maksymalne podniecenie nie minie. Po chwili możecie kochać się dalej. Powtórzcie takie "zatrzymanie" kilka razy.

Zmieniajcie tempo. Kiedy się kochacie, niech twój ukochany kontroluje tempo pchnięć. Najpierw kilka (co najmniej 7) wolnych i głębokich, potem 2-3 szybkie i znów kilka wolnych. Możesz też pomóc mu utrzymać tempo trzymając rękami jego biodra.

Chcę, by on zrobił coś, bym osiągała orgazm

Uprawiajcie miłość francuską. Połóż się wygodnie na plecach, a pod pośladki podłóż poduszkę, tak by twoje biodra były lekko uniesione. Partner niech położy się między twoimi rozchylonymi nogami i bardzo delikatnie pieszcząc językiem okolice intymne poszuka łechtaczki. Poproś, by nie dotykał bezpośrednio jej czubka (to może sprawić ci ból), ale wykonywał językiem delikatne koliste ruchy wokół niej, nie zmieniając znacząco tempa. Nie spieszcie się. A ty postaraj się maksymalnie skupić jedynie na swojej rozkoszy.

Znajdźcie twój punkt G.Najlepiej nadają się do tego... palce. Niech partner wprowadzi je do pochwy - złączone środkowy i wskazujący. Następnie delikatnie zgiętymi niech masuje przednią ściankę zaczynając od wejścia do pochwy. Powinien wyczuć szorstkie, lekkie wybrzuszenie. To punkt G. Gdy podniecenie wzrośnie, masaż może stać się intensywniejszy.

Świat kobiety
Dowiedz się więcej na temat: Michał Czekaj | partner | kochać

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy