Jak rozmawiać przy świątecznym stole

W święta spotyka się rodzina, którą wiele łączy, ale też wiele może dzielić: poglądy polityczne, obyczaje. Można jednak dużo zrobić, by ten czas spędzić w serdecznej atmosferze.

Polityka nie musi stać się powodem do kłótni

Reklama

Wielkanocne śniadanie. A przy stole: rodzice, teściowie, kuzynki i dwa polityczne obozy: od prawej do lewej strony. Uniknąć tematu polityki nie sposób, bo wuj już go rozpoczął, krytykując minioną władzę. Włącza się kuzynka o zupełnie przeciwnych poglądach. Co robić w takiej sytuacji?

DOBRE ROZWIĄZANIA: Najprościej jest sprytnie zmienić temat, zaczynając rozmowę o czymś, co równie interesuje obie strony, a nie jest tak kontrowersyjne. Wspomnienia z poprzednich świąt i plany, jakie się wtedy snuło, powinny odciągnąć rodzinę od politycznych dyskusji. Jeśli przy stole przeważa płeć piękna, dobrą alternatywą będą ploteczki ze świata gwiazd albo nawiązanie do popularnych seriali.

Inny sposób wymaga więcej umiejętności dyplomatycznych. Włącz się do dyskusji, podkreślając, że obie strony w części mają rację, bo zawsze są i negatywy, i pozytywy. Zaproponuj, by każdy znalazł jakieś pozytywy u drugiej strony, sama podaj jakieś przykłady: poprzedni rząd rozbudował drogi, obecny zadbał o nowe świadczenia. Jeśli to nie wyjdzie, zawsze możesz skorzystać z pierwszej metody.

Warto też spróbować pokazać gościom, że więzy rodzinne i przyjacielskie są ważniejsze od politycznych podziałów. Powiedz: "Mimo że tak różnimy się poglądami, to jesteśmy jedną rodziną, zależy nam na sobie i bez względu na to, co kto myśli, zawsze pospieszymy sobie z pomocą, bo jesteśmy sobie bliscy. A świąteczny stół to nie jest najlepsze miejsce na dyskusje polityczne i podziały".

Poglądy na styl życia nie powinny popsuć atmosfery

Twój syn i jego partnerka postanowili nie brać ślubu, żyć w wolnym związku. A twoja rodzina jest bardzo tradycyjna. Podczas obiadu wypytują młodych, kiedy ślub i wesele. Syn stanowczo odpowiada, że nie mają takich planów. Zapada krępująca cisza. Jedna z kuzynek stwierdza stanowczo: "Chyba nie mówicie poważnie, w naszej rodzinie to się nigdy nie zdarzało".

DOBRE ROZWIĄZANIA: Najlepiej nie podtrzymywać tego tematu. Można np. stwierdzić: "To jest ich życie i układają je sobie tak, jak jest dla nich najlepiej. Najważniejsze, że są ze sobą szczęśliwi". Tym powinnaś uciąć dalsze spekulacje na ten temat.

Można też obrócić tę kwestię w żart: "Ciociu, zawsze musi być ten pierwszy raz. Niewykluczone, że to będzie nowa rodzinna tradycja". Jeśli wiesz, że masz do czynienia ze szczególnie nieprzejednaną osobą, spróbuj odwrócić jej uwagę od sprawy ślubu i zagadać ją, opowiadając z dumą o zaletach syna i jego partnerki. Przytocz fakty, które zasłużą na aprobatę starszego pokolenia. "A czy mówiłam cioci, że oni sami własnoręcznie wyremontowali mieszkanie po babci. Mnóstwo na tym zaoszczędzili pieniędzy". Albo: "Kacper ostatnio awansował, szef go bardzo docenia za pracowitość".

O finansach lepiej nie mówić

"Ale kupiliście ładne meble, chyba nieźle wam się powodzi", "Znowu jedziecie na urlop za granicę, a człowiek musi liczyć każdy grosz, żeby mu starczyło na podstawowe potrzeby". Takie uwagi możesz usłyszeć, szczególnie ze strony starszego pokolenia. Jak na nie reagować, by zachować miły świąteczny klimat.

DOBRE ROZWIĄZANIA: Rozwiń poruszony temat, ale w stronę, której nie oczekiwała zaczepiająca cię osoba. Podróże? Zatem zacznij opowiadać o swoich wrażeniach i przyjemności, jaką wam te wyjazdy sprawiły. Nowe meble? Powiedz: "Dobrze, że ciocia o tym wspomniała. Od kilku lat marzyliśmy o takich meblach, ale dopiero teraz udało nam się odłożyć potrzebną kwotę". Można też pochwalić starszą panią: "Ciociu, ja cię bardzo podziwiam, że tak doskonale gospodarujesz swoją emeryturą. Zawsze jesteś taka elegancka, zadbana, aż przyjemnie popatrzeć. Twoje pokolenie naprawdę miało trudno, za to jacy to wspaniali, zaradni ludzie. Można się od was wiele nauczyć". To z pewnością sprawi przyjemność cioci i wprawi ją w lepszy nastrój.

Ewentualnie spróbuj odwrócić jej uwagę, skłaniając ją do rodzinnych opowieści i wspomnień, np. w ten sposób: "A pamiętasz, jak z tobą i mamą jeździłam jako dziecko na wieś do babci. To dopiero była wyprawa... "Tak, teraz kupienie mebli to żaden problem. A przypominasz sobie, jak chciałaś kupić wersalkę i zapisywałaś się na listę oczekujących, bo nic nie było w sklepach...". Zawsze znajdzie się jakiś temat, który odwróci uwagę krewnego od badania stanu waszych finansów.

Religia - to, co nas łączy

Córka mimo katolickiego wychowania nie jest religijna. Podobnie jak jej mąż. W każde kościelne święto masz problem z tym, że nie chce iść na mszę z resztą rodziny. Zawsze przy stole pojawiają się z tego powodu jakieś niesnaski. Tym bardziej, że wnuki również nie chodzą do kościoła.

DOBRE ROZWIĄZANIA: Poruszanie tego tematu przy świątecznym stole to najlepsza droga do konfliktu. Warto, byś pamiętała, że córka jest już dorosła i ma prawo sama decydować o własnym życiu. Również o wychowaniu dzieci. Powiedziałaś jej już, co o tym sądzisz, i to absolutnie wystarczy. Zamiast tego lepiej zadbać o miłą atmosferę, wiosenny wspólny spacer, a na mszę pójść rano lub wieczorem, gdy nie będzie jeszcze gości.

Dobrym tematem na wielkanocne rozmowy są rodzinne zwyczaje świąteczne: sposób robienia pisanek, dekorowanie stołu, tradycyjne potrawy w waszym oryginalnym wydaniu. To wcale nie znaczy, że zapominasz o religii. Życzliwość, ciepło i bliskość wobec córki jej męża i wnuków, to najlepsze świadectwo wiary wobec drugiego człowieka. Spraw, by rodzina poczuła się kochana i akceptowana. Pochwal córkę i zięcia za to, jak dbają o dzieci, za to, ile osiągnęli. Nie osądzaj ich. Takie twoje zachowanie córka na pewno przyjmie z wdzięcznością. I dobrze jest pamiętać, jak ważne jest wspólne spędzanie czasu z rodziną, nie tylko w święta, ale przez cały rok.

Marta Żarska


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje