Kiedy pan kocha pana…

Miłość między osobami tej samej płci to wciąż źródło wielu kontrowersji…

Przez lata homoseksualizm uznawano za rodzaj zboczenia, a nawet chorobę, którą można leczyć. Dziś Światowa Organizacja Zdrowia przyznaje, że orientacja seksualna nie jest patologią i nie świadczy o problemach (ani natury psychicznej, ani społecznej).

Krzywdzące opinie

Reklama

Życie geja nie należy do łatwych czy pozbawionych problemów. Choć w świetle prawa każdy człowiek (niezależnie od swojej orientacji seksualnej) powinien być traktowany tak samo, to osoby homoseksualne często spotykają się z szykanami ze strony reszty społeczeństwa. Najczęściej zarzuca im się:

  • Przesadne zainteresowanie miłością zmysłową.
  • Skłonności pedofilskie.
  • Brak zainteresowania trwałymi związkami.

Powyższe stwierdzenia nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Prawda jest bowiem taka, że zainteresowanie seksem nie ma żadnego związku z orientacją. Natomiast skłonności pedofilskie mylnie kojarzy się z gejami, zwłaszcza że zdecydowanie częściej występują one u mężczyzn heteroseksualnych. Co więcej, nie ma dużych różnic między ilością stałych związków zawieranych przez pary homo- i heteroseksualne.

Skąd te preferencje?

Jak już wspomniałam, homoseksualizm nie jest dewiacją ani schorzeniem. Skąd zatem bierze się orientacja? Jak do tej pory, nie udało się wykryć genu, który decydowałby o naszej orientacji. Choć badania wykazały, że bliźnięta jednojajowe częściej posiadają identyczną orientację. Większość naukowców uznaje, że o naszych preferencjach przy wyborze partnera decyduje połączenie czynników biologicznych, z którymi się rodzimy, i społecznych, które czerpiemy z naszego otoczenia.

Psycholog-trener Iwona Haba

Dowiedz się więcej na temat: homoseksualizm

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje