Reklama

Reklama

Kobieca przyjaźń

Była z tobą, kiedy płakałaś. Razem z tobą skakała z radości. Bez niej twój świat byłby zupełnie inny. Nie miałby tyle kolorów i stałby się... pusty.

Nawet jeśli nie widziałyście się bardzo długo, ty wiesz, że ona jest i w każdej chwili możesz na nią liczyć. Tak samo zresztą jak i ona może wezwać na pomoc ciebie w każdej sytuacji. Jest twoim buforem, gdy czujesz, że spadasz w dół. To do niej pierwszej zadzwoniłaś, gdy dowiedziałaś się, że jesteś w ciąży, i to ona trzymała cię za rękę, gdy czekałaś na wyniki biopsji. Jesteście razem nie tylko w tych gorszych chwilach, często też razem się cieszycie. Nie wyobrażasz sobie bez niej życia. Twoja przyjaciółka to jedna z najważniejszych osób w twoim życiu. To twój skarb.

Reklama

O czym można tyle gadać...

Partner czasem cię pyta: "O czym wy tam paplacie tyle czasu przez telefon?". A ty nie potrafisz mu odpowiedzieć. Po prostu dzielisz się z nią... kawałkiem siebie. Są rzeczy, o których wie tylko ona. Mężowi o nich nie mówisz, bo przecież on by tego nie zrozumiał. Jemu w ogóle trudno pojąć to, co was łączy.

Mężczyźni spotykają się, oglądają razem mecze, ale ich rozmowy przypominają raczej wymianę informacji i poglądów. Nie lubią zwierzeń, krępuje ich dzielenie się emocjami. A kobiety właśnie tego potrzebują! Psychologowie twierdzą, że dla nas to wręcz niezbędny element zdrowia dla naszej psychiki. To dlatego przyjaźń jest wartością, którą kobiety stawiają na równi z udanym życiem rodzinnym, zdrowiem najbliższych i rozwojem zawodowym.

Jak się przyjaźnią kobiety

Istnieją różne typy babskiej przyjaźni. Możecie, jak bohaterki "Seksu w wielkim mieście", widywać się bardzo często, konsultować każdą<= nawet najdrobniejszą decyzję, i jadać razem obiadki. Taka przyjaźń łączy zwykle singielki, które wypełniają sobie pustkę dnia codziennego. Mężatki, choćby z braku czasu, widują się rzadziej, co wcale nie oznacza, że łącząca je więź jest słabsza. Bo w przyjaźni ważna jest nie tyle częstotliwość kontaktów, ile ich jakość.

Często używamy tego pojęcia zbyt pochopnie, nazywając przyjaciółką osobę, która wcale nią nie jest. To, że łączą cię z nią wspólne zainteresowania czy razem świetnie się bawicie, wcale nie oznacza, że jest między wami coś wyjątkowego.

Słowo "przyjaciółka" zobowiązuje. Przede wszystkim do szczerości (nawet gdy druga strona nie jest skora do zaakceptowania trudnej prawdy), do wysłuchania krytyki (czasem niełatwo ją przyjąć), do wyzbycia się zazdrości (lub przyznania się, że takie uczucie się pojawia), do poświęcenia swoich przyjemności na rzecz tej drugiej osoby.

A przede wszystkim obliguje do rzeczy chyba najtrudniejszej: bycia sobą wobec drugiej osoby. Bez zakładania maski, udawania i tuszowania swoich niedociągnięć. To trudne, ale w zamian mamy szansę dostać coś absolutnie bezcennego: pełną akceptację.

A teraz zamknij oczy i pomyśl o wszystkich swoich przyjaciółkach, tych z przeszłości i teraźniejszości. Z którą z nich dawno nie miałaś kontaktu? Zadzwoń! Daj znak, że pamiętasz!

Dlaczego potrzebujemy siebie

Jedną z podstawowych potrzeb człowieka jest relacja z kimś, komu możemy ufać" - pisze w książce "Miłość i przetrwanie" dr Dean Ornish. Zaufanie to bliskość, to fakt, że czujemy się przy kimś dobrze i bezpiecznie. Nie ma w nas lęku, że ktoś naszą słabość wykorzysta przeciwko nam. Ale takie uczucia wymagają czasu albo wielu wspólnych przeżyć.

Jak zaczęła się wasza przyjaźń? Czy poznawałyście się powoli, rozmawiałyście, otwierałyście się i nabierałyście przekonania, że możecie sobie zaufać. A może macie za sobą podobne doświadczenia? Poznałyście się w szkole, gdy wasze dzieci razem narozrabiały? A może wystarczyły zbliżone przeżycia (np. obie właśnie się rozwiodłyście)? Pewne jest jedno: potrzebujecie siebie. Dlaczego tak mocną więź możesz stworzyć tylko z drugą kobietą?

Łączą was emocje Jesteście do siebie podobne. Szczególnie jeśli chodzi o sposób komunikowania, przeżywanie czy wyrażanie emocji. Czy jesteś ekstrawertyczką czy introwertyczką, pesymistką czy optymistką - nieważne. Jest w tobie mnóstwo różnych emocji i tylko druga kobieta jest w stanie to zrozumieć. Jeśli znacie się dość długo, potrafisz nawet po tonie głosu w słuchawce telefonu poznać, że u przyjaciółki coś jest nie tak. Mina zdradzi, że coś jej się nie podoba.

Dzięki swojej empatii, umiesz wyczuć jej nastrój, a dzięki intuicji - wybrać najlepszą ścieżkę pomocy. Czy potrzebuje w tej chwili, by ją przytulić, postawić do pionu, a może po prostu wyciągnąć na wieczorny spacer. Przy niej możesz z podkrążonymi oczami narzekać godzinami na ból głowy, obgadać nowego narzeczonego koleżanki z pracy i zwierzyć się, że mąż to już chyba cię nie pociąga. Ona nie będzie cię pouczać, oceniać, krytykować. Możesz być czasem bezsilna, bezradna i słaba. Przyjaciółka i tak będzie przy tobie.

Ona to twoje lustro Więź z drugą kobietą pozwala nam także dostrzec różnicę między nami a mężczyznami. Oddzielić pewną swoją sferę od partnera, zamknąć ją po to właśnie, by być z nim szczęśliwą. Ile razy rozmowa z przyjaciółką pomogła ci nabrać dystansu do aktualnej sytuacji? Zastanowić się, poukładać w sobie wszystko bez tornada uczuć.

Poza tym, w jej oczach możesz zobaczyć siebie. Kiedy rozmawiacie, śmiejecie się, mówicie sobie miłe rzeczy, dostajesz pozytywny sygnał o tym, że jesteś warta czyjejś miłości. Jeśli masz kłopoty z pewnością siebie, spójrz czasem jej oczami. Ona nie widzi w tobie samych wad, jest jej z tobą dobrze.

Podobnie gdy przyznajesz się do czegoś wstydliwego, trudnego (np. że rano miałaś ochotę sprać swoje dziecko, bo jego fochy doprowadzają cię do szału). Ona nie powie: "Nie powinnaś tak myśleć". Przytuli cię mocno i zwierzy się, że też zdarzają jej się chwile, kiedy ma wszystkiego dosyć. Jeśli możesz wyznać swoje sekrety komuś, kto ich spokojnie wysłucha i nie będzie cię osądzał, to dzieje się coś bardzo ważnego dla twojego zdrowia psychicznego: akceptujesz te bolesne i odrzucane części samej siebie.

Gdy okazuje się, że nie tylko ty czasem nienawidzisz swojego męża, płaczesz na melodramatach i dostajesz ataków paniki w dużych centrach handlowych - jest ci po prostu łatwiej. Na co dzień, przed innymi grasz silną, bo wiesz, że nie wypada się mazać. Nie można pokazywać swoich słabszych stron. Jeśli więc jest ktoś, przy kim możesz spuścić powietrze, stres i napięcie się zmniejszają, a głowa ma choć chwilę na odpoczynek.

Ona jest twoją nauczycielką Bliska kobieta to też cudowna inspiracja. Szczególnie jeśli w przeszłości nie było nikogo, kto dostarczyłby ci dobrych wzorców: matki, babci. Jeśli jesteś w sytuacji, z której ciężko ci znaleźć wyjście, pomyśl, jak ona by sobie poradziła. Korzystaj z jej doświadczeń (zwłaszcza gdy jest od ciebie starsza). Obserwuj jej zachowania, ucz się jej skali wartości.

Każda z nas jest inna i dlatego tak wspaniale się uzupełniamy. Możecie dzielić się nie tylko sposobami na płaczącego malucha, ale i pomysłami na życie. Każda z was ma wiele doświadczeń. Dzięki tej najbliższej kobiecie możesz uniknąć błędów, bo ona opowie ci, jak sama to przeszła. Jesteś singielką? Budzisz się rano, patrzysz na deszcz i szarugę za oknem i jest ci smutno? Pomyśl, że ona też gdzieś tam teraz wstaje i pewnie też nie jest jej łatwo. Może właśnie myśli o tobie? A wtedy... Zrobi ci się raźniej, bo wiesz, że nie jesteś sama. Uśmiechnij się do tej myśli.

Zawsze razem: na dobre...

Przyjaźń, jak każdy związek, przechodzi czasem kryzysy. Zmieniacie się wy i świat wokół, trudno więc uniknąć zakrętów. Ważne, byście umiały z nich wyjść obronną ręką, bo wcale nie jest tak, że przyjaźń przetrwa wszystko. Czasem trzeba o nią zawalczyć. Są grzechy, które wybaczyłabyś zwykłej znajomej, ale przyjaciółce nie potrafisz. Dlaczego? Bo od niej wymagasz więcej. Obdarzasz ją zaufaniem i jeśli cię zawiedzie - cierpisz. Cokolwiek by się nie działo, pomyśl, jak poradzić sobie z sytuacją, która zagraża waszej przyjaźni.

Wasze drogi się rozchodzą Kiedyś byłyście nierozłączne. Często się widywałyście i miałyście sobie mnóstwo do powiedzenia. Ale odkąd twoja przyjaciółka urodziła dziecko, wasze drogi zaczęły się rozchodzić. Nie umiecie się już porozumieć tak, jak kiedyś. Ty dzwonisz, żeby opowiedzieć jej o nowym facecie, którego poznałaś, a ona jakby wcale nie słuchała. Zarzuca cię opowieściami o ząbkowaniu, kaszkach i kłopotach z maluchem.

Cieszysz się, że jest szczęśliwą mamą, ale jednocześnie czujesz się odrzucona. Wolisz spotykać się z koleżankami singielkami, bo one rozumieją twoje życie, tak samo jak ona coraz częściej zamiast do ciebie, dzwoni do innej młodej mamy. Nie chcesz jej stracić. Jak ratować to, co było kiedyś?

Przyjaźń opiera się przede wszystkim na podobnych doświadczeniach, więc kiedy przestajecie nadawać na tych samych falach, trzeba włożyć trochę wysiłku w to, co was łączy. Przede wszystkim ze strony młodej mamy. Porozmawiaj z nią o tym. Niech czas, który spędzacie razem, będzie tylko wasz. Powiedz, że czujesz się odrzucona. Ona zaaferowana maleństwem może nie zdawać sobie z tego sprawy. I bądź wyrozumiała, wysłuchaj wszystkich opowieści. To dla niej ważne, a ona jest przecież ważna dla ciebie.

Nie akceptujesz jej partnera Cieszysz się, że wreszcie jest zakochana i szczęśliwa, bo przecież tyle razy jej tego życzyłaś. Ale gdzieś w środku czujesz, że nie lubisz tego faceta. Jest miły, szarmancki i widać, że zależy mu na twojej przyjaciółce, ale... Czujesz, że coś jest nie tak. Chciałabyś jej o tym powiedzieć, ale wiesz, że zakochana kobieta może ci nie uwierzyć albo się obrazić.

Zastanów się, czy z partnerem przyjaciółki rzeczywiście jest coś nie tak, czy może po prostu... jesteś zazdrosna. Trudno się do tego przyznać nawet przed samą sobą. Jeśli on jest naprawdę fajnym gościem, a ty zaczniesz go oczerniać, przyjaciółka się na ciebie obrazi. Będzie miała zresztą rację. Bliska relacja na tym właśnie polega, by umieć pokonać w sobie nieprzyjemne uczucia. Ciesz się jej szczęściem. Jeśli natomiast dostrzegasz, że on ma na nią zły wpływ - delikatnie ją ostrzeż. Jeśli nie posłucha, nie możesz zdziałać zbyt wiele. Po prostu przy niej bądź.

Ona pnie się po szczeblach kariery Zaczynałyście podobnie. Razem kończyłyście studia. Od tamtej pory minęło już trochę czasu, ty wciąż pracujesz na tym samym stanowisku, w tej samej firmie. Twoja przyjaciółka natomiast znów awansowała. Cieszysz się, ale jednocześnie czujesz ukłucie zazdrości. "Dlaczego mnie się nie zdarzają takie rzeczy?" - myślisz. To naturalna reakcja i nie ma w niej nic złego. Oczywiście pod warunkiem, że umiesz ją trzymać w ryzach. Bardzo łatwo bowiem zawiścią zepsuć przyjaźń i w ten sposób pokazać mężczyznom, że mają rację, myśląc, że kobiety nie umieją się przyjaźnić, bo są zawistne i próżne.

Psychologowie twierdzą, że najłatwiej nam się cieszyć z sukcesów najbliższych, kiedy dobra passa dotyczy dziedzin nam obojętnych. Kiedy jednak coś dotyczy nas bezpośrednio (np. pracujecie w jednym zawodzie), cudze powodzenia skłaniają nas do patrzenia na własne niedociągnięcia. Przyjaciółka to lustro, ale czasem patrzymy w nie jak w krzywe zwierciadło. Odzywa się brak pewności siebie i niewiara we własne możliwości. Dlatego żeby nie zniszczyć przyjaźni, traktuj osiągnięcia przyjaciółki jak trampolinę do własnego awansu. Może coś ci poradzi? A może jesteś lepsza od niej w jakiejś innej dziedzinie?

... ale i na gorsze

Czasem wracasz do domu wściekła na tę ukochaną przyjaciółkę. Mówisz mężowi, że jest "taka, siaka, owaka" i nie chcesz jej widzieć. A następnego dnia, gdy prosi, żebyś przyjechała, bez wahania wkładasz buty i... jedziesz! On nie jest w stanie tego pojąć. Przecież jeszcze wczoraj jej nienawidziłaś. Takie właśnie jesteśmy: emocjonalne, porywcze, ale kiedy trzeba, dla przyjaciółki zrobimy wszystko. Umiemy oddzielić kłótnie o błahostki od poważnych spraw. Inaczej niż mężczyźni, którzy do wszystkiego podchodzą bardzo honorowo. Kobiety są empatyczne, czułe i często naszym działaniem kieruje przede wszystkim intuicja.

Potrzebny jest oddech Są chwile, gdy jedną z was spotyka coś naprawdę trudnego: umiera ktoś bliski, opuszcza mąż. To sprawdzian dla waszej relacji. Nie zawsze bowiem płaczecie czy chcecie się zwierzać. Potrzebujecie spokoju i odizolowania. Jednak na tym właśnie polega dojrzała przyjaźń. Trzeba wiedzieć, kiedy na chwilę stanąć w cieniu. Możesz poczuć się odrzucona, możesz pomyśleć, że ona ci nie ufa. Że skoro nie chce rozmawiać, nie jesteś dla niej na tyle ważna.

To nie tak. Może na razie rozmowy są dla niej za trudne. Nie potrafi jeszcze sama skonfrontować się ze swoimi emocjami. Pozwól jej na milczenie. Jeśli ma na to ochotę, możecie po prostu razem pobyć w ciszy, zwyczajnie obok siebie. Jeśli nie chce się z tobą na razie spotykać, daj jej czas i zaznacz, że jesteś, gdyby cię potrzebowała, że myślisz o niej. Będzie o tym pamiętała i poczuje się raźniej. I na pewno wróci do ciebie.

Są sytuacje, w których nie potrzeba rad, rozwiązań, nawet ramienia do wypłakania. Trzeba po prostu być obok bliskiej osoby. Wtedy, gdy jest szczęśliwa, zła, i wtedy, gdy jest smutna.

Jest jak siostra Wasza przyjaźń jest tak wyjątkowa właśnie dlatego, że jesteście kobietami. Podobnie przeżywacie i podobnie myślicie. Żaden mężczyzna nie da ci tego, co ona. Nawet ten ukochany, z którym jesteś szczęśliwa, nie zrozumie wszystkiego, co przeżywasz. Ona jest ważną częścią twojego świata. Czasem jest bliższa niż rodzina. Jesteś w stanie zrobić dla niej naprawdę wiele, nierzadko poświęcając własne przyjemności. Jak wtedy, gdy pożyczyłaś jej na zaległą ratę, choć tak marzyłaś o nowym płaszczu. Albo podarowałaś jej swój nowy żakiet, bo miała ważne spotkanie w sprawie pracy. Zrezygnowałaś z urlopu, gdy chorowała... I nigdy tego nie żałowałaś, bo wiesz, że ona to samo zrobiłaby dla ciebie.

Anka Kawalec

Świat kobiety
Dowiedz się więcej na temat: świat | przyjaźń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy