Reklama

Reklama

Kobiety przyszłością pornobiznesu?

To, że filmy dla dorosłych nie mogą się obyć bez kobiet, było jasne od dawna, jednak teraz ich rola w pornobiznesie ma się zasadniczo zmienić. Kobiety mają nie tylko pojawiać się na ekranie, ale także stawać za kamerą oraz być odbiorcami produkcji przeznaczonych specjalnie dla nich.

To nie tylko mgliste prognozy, ale proces, który już zachodzi. Niemal połowa tytułów zaprezentowanych na tegorocznym festiwalu filmów pornograficznych w Berlinie została wyreżyserowana przez kobiety. Panie zaangażowane w tę branżę zaprezentowały też dalekosiężne plany, które maja zmienić oblicze pornobiznesu.

Nowy klient to klientka

Rynek filmów dla dorosłych został silnie nadszarpnięty przez dużą ilość pirackich kopii i swobodny dostęp do amatorskich filmów w internecie. Część producentów pornografii dostrzega w kobietach nowego potencjalnego odbiorcę i chce się dostosować do jego wymagań. Laura Meritt właścicielka sex-shopu dla kobiet, jest przekonana, że wśród pań istnieje zapotrzebowanie na tego typu produkcje. Potwierdzeniem takiego stanu rzeczy ma być, według niej, rosnące zainteresowanie wibratorami i innymi sex-zabawkami.

Reklama

Feministyczne porno

Meritt nie ma wątpliwości, że oczekiwania żeńskiej publiczności są inne i że trzeba się do nich dostosować. Ustanowiła ona nową nagrodę dla "feministycznego filmu porno", która po raz pierwszy została przyznana ostatnim berlińskim festiwalu. Statuetka ma kształt otwartej ostrygi.

Na tym nie kończą się pomysły Laury Meritt. Planuje ona przekształcenie rynku filmów porno przez oznaczanie etykietką "PorYes" wszystkich filmów, w których kobiety są aktywnym podmiotem a nie pasywnym przedmiotem. Pomysłodawczyni porównuje "PorYes" do oznaczeń takich jak "organic" czy "fair trade" - ma być ono symbolem nowej jakości w branży.

Bez sztucznych biustów i fałszywych jęków

Etykieta "PorYes" ma gwarantować, że w filmie położono nacisk na przyjemność kobiety, w przeciwieństwie do tradycyjnego porno skierowanego do mężczyzn i zorientowanego na ich potrzeby. Z gry mają zatem wypaść sztuczne biusty i stereotypowo dubbingowane jęki.

Nie ma to jednak oznaczać zwrotu w kierunku sentymentalnych produkcji - porno robione przez kobiety dla kobiet nie musi być nudne - dodaje Meritt.

Jurgen Gruning, reżyser i organizator festiwalu, przyznaje, że stereotypy panujące w tym biznesie powinny być odrzucone: - Idea, że kobiety nie mogą docenić filmów, które zawierają sceny czystego seksu, jest mitem - stwierdził.

Bezpieczne porno?

"PorYes" ma się też, według Merrit, wiązać z odpowiednimi warunkami pracy dla aktorek, większą ilością kobiet-reżyserów, a priorytetem ma być bezpieczny seks.

Brytyjska reżyserka filmów dla dorosłych Anna Span sprawdza, czy jej aktorki mają paszporty, aby upewnić się, że stręczyciele nie odebrali im dokumentów.

"Zajmuję się pornografią i jestem z tego dumna" - powiedziała z kolei francuska aktorka i reżyserka filmów porno Ovidie, biorąc udział w debacie podczas berlińskiego festiwalu filmów pornograficznych. Ovidie jest jednak dużo bardziej sceptyczna jeżeli chodzi o możliwość przejęcia branży przez kobiety. Laura Meritt nie podziela tych obaw, zdaje sobie jednak sprawę, że ta batalia będzie wymagała ogromnej cierpliwości.

IG na podst. AFP

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: porno

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje