Reklama

Reklama

Koniec mitu o monogamii kobiet

Na zakupy genowe

Reklama

Liberyjki z Sarpoe nie mogą decydować za kogo wyjdą za mąż, ale mogą decydować, z kim będą miały dzieci. Europejki i Amerykanki mogą decydować o jednym i o drugim. I niekoniecznie do obu ról wybierają tego samego pana. Mężczyźni, którzy świetnie się nadają do pomocy w wychowywaniu dzieci, niekoniecznie muszą dysponować najlepszym zestawem genów. Według psychologów ewolucyjnych, panie od wieków znają sposób na rozwiązanie tego problemu - gene shoping, czyli zakupy genowe. Tą elegancką nazwę naukowcy stosują wobec zachowania tradycyjnie określanego jako "skok w bok". Szkocki profesor David Perrett posunął się do stwierdzenia, że skłonność do zdrady jest zapisana w kobiecym genomie.

Według austriackiego socjologa Karla Grammera, który analizował zachowanie mężatek w wiedeńskich dyskotekach, panie są bardziej skłonne do zdrady podczas dni płodnych. Pokazują też wtedy dużo więcej ciała, mimo że genowe zakupy muszą być prowadzone dyskretnie. Panowie z zachodniego kręgu kulturowego są bowiem mniej tolerancyjni od swoich Liberyjskich kolegów i tropią nieswoje dzieci przy pomocy testów DNA.

Koniec Penelopy?

Wzrastająca popularność testów na ojcostwo przyczyniła się do odkrycia wielu tajonych sekretów. Postawę wiernej Penelopy trudno jest zachować paniom, które bynajmniej nie muszą czekać na swoich mężów latami. Również seksuologowie nie pozostawiają złudzeń: "Monogamiczna natura kobiet to stereotyp" - twierdzi prof. Zbigniew Lew-Starowicz.

Według danych Towarzystwa Doświadczalnych Badań Socjologicznych w Hamburgu, co najmniej 40 proc. Niemek ma na koncie przynajmniej jedną zdradę. W Polsce do "skoku w bok" przyznało się 16 proc. pań. Jeszcze częściej niż zdrada zdarza się kobietom zmiana partnera. Według raportu Durexa z 2005 r., jedynie 33 proc. pań zapewnia, że miało w życiu tylko jednego partnera, a najczęściej deklarację taka składają osoby między 16 a 20 rokiem życia. Po 55 roku już tylko 3 proc. respondentów oświadcza, że miało jednego partnera. Alina Henzel - Korzeniowska, psycholog, psychoanalityk, ekspert na forum: www.seksuologia.org.pl mówi: "Z perspektywy mojej praktyki mogę powiedzieć, że kobiety w równym stopniu jak i mężczyźni doświadczają chęci kontaktów z wieloma partnerami i mają takie kontakty", dodaje też: "aktywność kobiet w tym zakresie w dużym stopniu wynika z ich zdolności do kochania drugiej osoby co wiąże się z bliskością emocjonalną, zaufaniem, intymnością".

Dowiedz się więcej na temat: monogamia | zakupy | natura | Parlament Europejski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje