Kontrolować czy zaufać? Dziecko w internecie

Pokolenie naszych dzieci nie pamięta już świata bez internetu. Dla nich to naturalne środowisko, po którym swobodnie się poruszają. Jak wynika z badania Nastolatki 3.0 przeprowadzonego przez NASK, prawie 96 procent dzieci korzysta z sieci codziennie. Przeszło 27 procent deklaruje, że online bywa od 2 do 4 godzin dziennie. Co robią w sieci?

Zamiast podwórka, biblioteki i telewizji

Wielu rodziców z nostalgią wspomina czasy beztroskiego biegania po podwórku z gromadą przyjaciół. Sentymentalne wspomnienia często każą im się niepokoić o pociechy spędzające czas nad ekranami lub narzekać, że "kiedyś były czasy". Współczesne dzieci zupełnie inaczej spędzają czas wolny, nawiązują i utrzymują przyjaźnie.

Przede wszystkim internet zaspokaja dużo potrzeb związanych z rozrywką. To właśnie w cyberprzestrzeni młodzi ludzie słuchają muzyki (oferowanej przez serwisy streamingowe), oglądają seriale oraz filmy (w Polsce dostępnych jest kilka platform pozwalających na legalne oglądanie produkcji) czy grają w gry on-line. I bardzo często, wbrew stereotypowi o samotnym spędzaniu czasu przed ekranem, korzystają z dobrodziejstw sieci wspólnie, w grupie znajomych. Wspomniane badanie NASK Nastolatki 3.0 pokazuje także, że przeszło 50 procent wykorzystuje zasoby internetowe jako pomoc przy odrabianiu lekcji. Dodatkowo nieco ponad 15 procent badanych w ten sposób poszerza wiedzę potrzebną do szkoły.

Zmienił się także sposób komunikacji zarówno z rówieśnikami, jak i z gronem pedagogicznym. Przyczyniła się do tego także pandemia i konieczność zdalnego nauczania. Dzieci i młodzież tworzą grupy klasowe, w których mogą wymieniać informacjami o życiu szkolnym. - Dzięki mediom społecznościowym młodzi ludzie podtrzymują ze sobą relacje, otrzymują wsparcie, rozwijają pasje- mówi Marta Witkowska, ekspertka z Akademii NASK. Tą drogą młodzi ludzie coraz częściej komunikują się także z nauczycielami, rodzicami czy dalszą rodziną. Można nie tylko napisać wiadomość, ale  też zobaczyć się na wideo.

Wydawać by się mogło, że internet przynosi same korzyści. Jednak oprócz jego niepodważalnych zalet posiada także wiele ciemnych stron. Co powinni wiedzieć rodzice, aby móc odpowiednio chronić swoje dzieci?

Nie tylko przy biurku

Współcześnie do połączenia z siecią nie potrzebujemy komputera - zdecydowana większość z nas ma niemalże nieustanny dostęp do mobilnego internetu w swoim smartfonie. Dotyczy to także dzieci. Z tego powodu kontrola nad treściami przeglądanymi przez najmłodszych może być utrudniona.

Aby się upewnić, że dziecko nie będzie wyszukiwało nieodpowiednich treści można założyć blokadę rodzicielską na wyszukiwanie niektórych słów czy treści. Niektóre wyszukiwarki posiadają także opcję zablokowania treści pornograficznych - a to jedno z największych zagrożeń jakie czają się w sieci.

Istnieją także programy pozwalające na zablokowanie możliwości zakupów w sklepach z aplikacjami. To uchroni dzieci nie tylko przed niekontrolowanym wydawaniem pieniędzy. Wiele dostępnych w sieci programów zostało stworzonych po to, żeby wyłudzać dane.

Nie licząc dni, godzin...

Uzależnienie nie kojarzy nam się współcześnie przede wszystkim z używkami. Fonoholizm to zjawisko, w którym dziecko przestaje kontrolować ilość czasu spędzaną przy telefonie. Jest w stałej gotowości, aby odbierać wiadomości, powiadomienia z portali. Często ukrywa przed rodzicami faktyczną ilość czasu, jaką spędzają przed ekranem.

Zobacz rozmowę dot. FOMO:

Kontrola rodzicielska jest w tym wypadku stosunkowo łatwa. Za pomocą odpowiednich aplikacji można nie tylko sprawdzić, jak długo dziecko korzysta z sieci. Istnieją także programy, które posiadają także opcję blokady dostępu do sieci o określonej godzinie.

Szanuj prywatność!

Włączając wszelkie programy należy dostosować ich zakres do wieku dziecka. Innej ochrony będzie potrzebował stawiający pierwsze kroki w internecie siedmiolatek, a innej biegły w technologicznych nowinkach licealista. W przypadku tego drugiego nadmierna kontrola może prowadzić do konfliktów.

Jakiej bariery lepiej nie przekraczać? Jako rodzic nie ingeruj w prywatność dziecka - nie czytaj jego wiadomości, nie loguj się do jego mediów społecznościowych. Jeśli stosujesz narzędzia czy aplikacje umożliwiające ci podgląd tego, co dziecko robi w sieci, porozmawiaj z nim o tym i wyjaśnij, dlaczego to ważne i do jakich elementów będziesz mieć dostęp. Nie śledź dziecka bez jego wiedzy, ono również ma prawo do prywatności. Blokada rodzicielska pozwoli na odcięcie dostępu do szkodliwych treści, między innymi tych zawierających pornografię czy przemoc, bez konieczności naruszania prawa do prywatności. Jeśli jednak czujesz, że masz powody do obaw, wiele aplikacji daje także możliwość przejrzenia rodzajów stron na jakie zagląda dziecko.

Najpewniejszym narzędziem ochrony dzieci jest jednak... rozmowa. Warto wyjaśnić córce lub synowi, dlaczego należy chronić swoją prywatność i ograniczyć innym dostęp do informacji umieszczanych w mediach społecznościowych. Konieczna jest także poruszenie kwestii szkodliwych treści, na które łatwo można natknąć się w internecie - pornografii, przemocy w sieci czy tak zwanych patotreści. - Już od najmłodszych lat rozmawiajmy z dziećmi o ostrożności wobec nieznajomych w sieci - uczula Marta Witkowska z Akademii NASK. - Za osobą podającą się za rówieśnika może kryć się ktoś starszy i niekoniecznie o dobrych zamiarach. Internet może też posłużyć do próby uwiedzenia dziecka, czyli child groomingu.  Dziecku które ma świadomość, że nie wszystkie osoby poznane w sieci mają wobec niego dobre intencje, będzie łatwiej się obronić i rozpoznać niepokojącą sytuację - dodaje. Więcej przydatnych informacji, w tym poradników o zagrożeniach w sieci, można znaleźć na stronie akcji "Nie zagub dziecka w sieci".

Jak radzimy sobie z załatwieniem spraw urzędowych w czasie pandemii

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje