Reklama

Reklama

Które pozycje seksualne są najprzyjemniejsze dla kobiet?

​Jaka pozycja seksualna jest najlepsza dla kobiety? Oczywiście taka, w której dozna największej rozkoszy! Jeśli wciąż jesteście na etapie szukania swojej ulubionej, mamy dla was kilka podpowiedzi. Spróbujcie!

W filmach i serialach kobiecy orgazm wygląda zwykle prosto, szybko i spektakularnie. W rzeczywistości jest to bardziej skomplikowana kwestia, a wiele kobiet narzeka, że ciężko im osiągnąć rozkosz. Specjalnie dla nich serwis Bustle.com zapytał seksuologów o pozycje, w których najłatwiej o kobiecą rozkosz. Oto ich propozycje.

Ona na górze

W pozycji "na jeźdźca" kobieta kontroluje zarówno tempo ruchów, jak i głębokość penetracji. Jest stroną aktywną, może więc "poprowadzić" sytuację tak, by stosunek dał jej jak najwięcej przyjemności. Jak podkreślają seksuolodzy, właśnie w pozycji "na jeźdźca" najłatwiej o stymulację punktu G. Poza tym, kobieta, która kontroluje sytuację, uczy się odnajdywać to, co w seksie sprawia jej przyjemność i staje się bardziej świadomą kochanką. 

Reklama

W poszukiwaniu przyjemności warto też testować różne konfiguracje - mężczyzna może leżeć płasko, unosić biodra, albo usiąść. Możliwości jest naprawdę sporo!

Na pieska

Jedna z najpopularniejszych i najchętniej wybieranych na całym świecie pozycji ma też podstawową zaletę: umożliwia mężczyźnie głęboką penetrację, co niektórym kobietom daje naprawdę sporo rozkoszy. Jak mówią seksuologowie, warto wypróbować tę pozycję w kilku konfiguracjach: opierając się na łokciach, na wyprostowanych dłoniach, albo całkiem odrywając dłonie od podłoża.

"Mielenie zboża"

Obok potocznej (i zabawnej) nazwy ta pozycja ma też nazwę oficjalną: zbliżenie techniką dopasowania (z ang. coital alignment technique). Po tym określeniu można sądzić, że jest niezmiernie skomplikowana, choć tak naprawdę nie wymaga wielkiej sprawności. "Mielenie zboża" to alternatywa do pozycji misjonarskiej. Mężczyzna przesuwa się w górę tak, by jego twarz znajdowała się dokładnie nad twarzą partnerki. Dzięki temu penetracja następuje pod kątem prostym, co daje dodatkową stymulację dla łechtaczki. 

Partner porusza się góra-dół, a partnerka lekko unosi biodra. Ta pozycja spodoba się też wszystkim, którzy podczas stosunku lubią być blisko ukochanej osoby.

W rozkroku

Ta pozycja ma skomplikowaną nazwę (z ang. sideways straddle, czyli dosłownie "rozkrok bokiem") i wymaga pewnej sprawności fizycznej. To odmiana pozycji "na jeźdźca" z dwiema modyfikacjami. Po pierwsze, partnerka siada tyłem do twarzy partnera. Po drugie, siedzi okrakiem tylko na jednej z jego nóg. Seksuologowie polecają, aby dla dodatkowego pobudzenia partner zgiął nogę w kolanie. Podobno wysiłek wart jest zachodu!

Mostek

Mostek także nie należy od najłatwiejszych pozycji, więc zdecydowanie nie jest to konfiguracja dla każdego. Z jej wykonaniem najlepiej poradzą sobie kobiety wygimnastykowane, na przykład praktykujące jogę. Stosunek należy rozpocząć w pozycji misjonarskiej. Następnie partner klęka, rozszerzając kolana a kobieta (z pomocą mężczyzny) unosi biodra w górę. Seks w tej pozycji zapewni intensywną stymulację punktu G, daje też (szczególnie panom) mnóstwo bodźców wzrokowych. 


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: seks | pozycje seksulane | orgazm | kobiecy orgazm

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje