Mam już dość! Muszę zmienić pracę

Po wielu latach pracy na jednej posadzie masz jej już dość? Wpadasz w depresję? Ten sam pokój w tym samym biurze, ta sama pokonywana codziennie droga i te same obowiązki... Każda odmiana takiej sytuacji wydaje się na wagę złota.

Nasi rodzice żyli w świecie, w którym człowiek niemal całe życie pracował w jednym miejscu. To była opcja bezpieczna, ale zachowawcza: zwykle nie miała nic wspólnego z rozwojem zawodowym czy satysfakcją.

Reklama

Obecne czasy cechują się czymś, co socjologowie nazywają dużą ruchliwością zawodową: zmieniamy pracę dużo częściej. I nie dlatego, że starą firmę zamknięto, że za mało w niej zarabialiśmy czy szef nas gnębił na każdym kroku. Jesteśmy bardziej świadomi tego, co w życiu ważne; szukamy nowych wyzwań zawodowych, by się rozwijać, żyć ciekawiej, doświadczać nowych wrażeń.

Po wielu latach w jednej firmie często czujemy się zmęczeni, znudzeni i wypaleni. Tymczasem zmiana miejsca, nowe twarze i nowe wyzwania - to jest coś co nas budzi, rozwija i motywuje. Mamy też dzięki temu większe poczucie kontroli nad życiem i zadowolenia z samych siebie.

Dobry moment? Właśnie teraz!

Masz ochotę na zmiany. Jeśli i ty, po kilkunastu latach pracy w tym samym miejscu, poczułaś się wypalona, nie czekaj dłużej. Nic się nie zmieni od utyskiwania, że wciąż te same obowiązki działają ogłupiająco, a wciąż ci sami ludzie męczą i działają na nerwy. Jeśli czujesz, że doszłaś do ściany, nie śpisz po nocach, wstajesz rano ze wstrętem i nie masz ochoty pójść do pracy - zacznij działać!

Towarzyszy ci lęk? "Co będzie, jeśli nic nie znajdę?" - pytasz. "I jeśli w nowym miejscu wcale nie będzie lepiej?". To naturalne, że się boisz. Każda zmiana i nowość oznacza niepewność i ryzyko.

Twoją bronią niech będzie świadomość, że - zdaniem psychologów - każda zmiana jest dobra, bo nas rozwija. A życie nie kładzie na nasze barki więcej niż jesteśmy w stanie unieść. Poza tym skuteczną bronią przeciwko lękowi jest wiedza.

Poznaj dobrze rynek pracy, oceń swoje mocne strony i te, nad którymi musisz popracować. Jeśli dobrze się przygotujesz, wszystko pójdzie jak trzeba!

Jesteś marzeniem pracodawcy

Przyjrzyj się sobie uważnie.Masz wiele atutów. Po pierwsze: jesteś w wieku, który pracodawcy cenią. Co widzą, patrząc na ciebie? Kobietę, której dzieci są już odchowane, a więc taką, która nie będzie brać zwolnień z powodu licznych wywiadówek, problemów czy infekcji. Która nie będzie w pracy zdekoncentrowana z powodu nieprzespanych nocy. Która zgodzi się także na wyjazdowe szkolenia i podróże służbowe, bo nastoletnie pociechy przez kilka dni sobie bez niej doskonale poradzą.

Ty sama jesteś w najlepszym wieku: przed tobą jeszcze wiele lat owocnej pracy zawodowej, bo nie jesteś jeszcze nawet na półmetku. Warto więc w ciebie inwestować, podnosić kwalifikacje, by potem przez długi czas z tego korzystać.

Po drugie: po wielu latach pracy masz spore doświadczenie zawodowe, a więc dla kogoś, kto nie chce przyuczać nowicjuszki od zera, będziesz cennym nabytkiem. Poza tym wkraczasz w taki etap życia, kiedy kobieta w naturalny sposób zwraca się ku sobie i znów zaczyna myśleć o rozwoju.

Sama widzisz, że masz spore atuty. Szkoda byłoby ich nie wykorzystać, prawda?

Określ swoje oczekiwania

Ustal, na czym ci zależy. Jakie zajęcie byłoby pracą twoich marzeń? Pomyśl, co zawsze chciałaś robić. Może jako dziecko marzyłaś o czymś, ale dorośli wybili ci to z głowy? Może na coś zabrakło ci odwagi? Teraz, gdy jesteś dorosła, znajdziesz ją w sobie, by iść własną drogą...

Masz dwie opcje: albo kontynuować dotychczasową ścieżkę zawodową (jeśli jesteś zadowolona z wyboru), albo poszukać pracy w innej, wymarzonej profesji. A może stworzysz sama idealną pracę dla siebie?

Jeśli zawsze uwielbiałaś gotować i w kuchni czujesz się najlepiej, zastanów się nad otwarciem małej firmy cateringowej. Nie musisz od razu żegnać starej pracy. Zacznij od tego, że w weekendy zaprowiantujesz przyjęcia znajomych - sprawdzisz, czy naprawdę chciałabyś to robić.

A może zawsze uwielbiałaś dzieci? Wtedy najlepszym rozwiązaniem byłoby być może małe prywatne przedszkole. Już dziesięcioro maluszków pozwoli ci żyć z tego, co lubisz. A zapotrzebowanie na takie usługi jest nieustające.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje