Reklama

Reklama

Mam odmówić czy nie?

​Kiedyś bardzo podobały mi się spotkania integracyjne. Chętnie na nie jeździłam i świetnie się bawiłam ze wszystkimi. To było wtedy, kiedy jeszcze nie miałam dziecka.

Ale teraz mam małą córeczkę i nie mogę wyjeżdżać. Poza tym takie imprezy już mnie nie bawią. Zresztą ich przebieg był zwykle taki sam. Na początku było nawet dość fajnie, gry, zabawy, konkursy. Jednak po kilku godzinach i dużej ilości alkoholu zaczynały się głupie rozmowy, żarty i randki... Czasem ktoś przesadzał z alkoholem i zaczynał być męczący. Rezultat był taki, że zamiast ładować akumulatory i się integrować, wracaliśmy na kacu, obrażeni na siebie. Plotkom i komentarzom nie było końca. W dodatku wszyscy źle się czuliśmy. Bolały nas głowy, mieliśmy nudności i cały następny dzień był zmarnowany. Nikt nie był w stanie pracować.    

Reklama

Kiedy więc ostatnio w firmie zapowiedziano kolejne spotkanie integracyjne podczas weekendu, oświadczyłam, że ja tym razem nie jadę. Szef przypierał mnie do muru, więc się tłumaczyłam, że ze względów rodzinnych muszę być w domu podczas weekendu. Ale on się oburzył i stwierdził, że wszyscy muszą być obecni. A wręcz zagroził konsekwencjami. Koledzy też mi się dziwią, naciskają na mnie i zachęcają do wyjazdu. Stanowczo odmówić czy wziąć zwolnienie lekarskie? A może jednak jechać?

Elżbieta, 35 l.

Takie jest życie
Dowiedz się więcej na temat: kobieta | matka | wyjazd | flirt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje