Reklama

Reklama

Mąż za wszelką cenę

Warta tyle, co obrączka

- Co w tym złego, że chcę być mężatką? Tak sobie myślę, że obrączka to swego rodzaju potwierdzenie mojej wartości, jako kobiety. Tego, że jestem dla kogoś atrakcyjna, ważna, i ten ktoś nie wyobraża sobie beze mnie życia - mówi Wioletta, 32-latka z Warszawy, dyrektor handlowy w dużej firmie farmaceutycznej.

Wioletta jest zaręczona z Michałem, prawnikiem. Ślub planują za dwa miesiące, bo kobieta jest w tej chwili w trzecim miesiącu ciąży. - Jesteśmy ze sobą od czterech lat. Oboje chcemy małżeństwa, ale jakoś do tej pory nie mieliśmy czasu, żeby o tym pomyśleć. Kiedy okazało się, że jestem w ciąży, doszliśmy do wniosku, że to najlepsze, co nam się mogło teraz przytrafić. Zwolniliśmy trochę i zaczęliśmy myśleć o sobie, jak o rodzinie. Takiej, która za kilka miesięcy będzie miała obowiązki, ale będzie też pełnowartościowa i istotna dla każdego jej członka - mówi Wioletta.

Reklama

- Tak naprawdę dla mnie bez znaczenia było to, czy pobierzemy się przed czy po narodzinach dziecka, ale Wioletta zdecydowała, że przed będzie lepiej. Chcę z nią spędzić resztę życia, więc zgodziłem się na to, co postanowiła - mówi Michał. - Wszystko już mamy przygotowane: termin ślubu, sala weselna, niewielka, bo przyjęcie robimy tylko dla najbliższej rodziny, obrączki też już są. Z białego złota, z wzorkiem, takie, jakie podobały się mojej narzeczonej.

Ach, mężatką być!

Sylwia, marketingowiec z Krakowa, ma 29 lat i partnera, z którym jest w nieformalnym związku od 10 lat. - Nie mamy ślubu, ale wspólny kredyt na mieszkanie - żartuje. Jednak wielu jej znajomych ma inny pomysł na "dorosłe życie".

- Między 25. a 30. rokiem życia biorą ślub i powiększają rodzinę. Następnie, na imprezach towarzyskich, dziewczyny siadają osobno i obgadują brak zaangażowania mężów w życie rodzinne, natomiast mężowie siedzą osobno i nawet słowem nie poruszają tematu żon - ironizuje. - Wśród żon są dziewczyny, które ślub biorą najczęstszej dla poczucia bezpieczeństwa materialnego i emocjonalnego. Jedna z moich znajomych poszła o krok dalej i potraktowała ślub kościelny, a raczej wesele, jako inwestycję. Uzbierała z mężem prawie 40 tys.

Sylwia zna też inne ciekawe historie znajomych. - Pewna para była ze sobą kilka lat. Dziewczyna za wszelką cenę chciała wziąć ślub. Szantażem zmusiła swojego partnera do narzeczeństwa, a później do ślubu. Po roku się rozwiedli - opowiada kobieta.

- Jej eks-mąż jest po terapii i zaczął otwarcie mówić o małżeństwie z ową dziewczyną. Powiedział, że nie wiedział, dlaczego Ola tak bardzo cisnęła na ślub. Myślał, że po ślubie będzie tak samo dobrze, jak w związku, wiec się ożenił. Po ślubie jednak jego wybranka zmieniła się diametralnie. Jasno nakreśliła mu, że on jest od zarabiania, a nie od gadania. Ona ogarnia resztę i decyduje o wydatkach. Miał oddawać jej pieniądze, a ona miała nimi dysponować. Świeżo upieczony mąż był w szoku, po czym postanowił przyjrzeć się bliżej rodzinie małżonki. Okazało się, że jej mama dokładnie tak samo postępowała z ojcem. Ojciec w życiu rodzinnym figurował jako bezwolna osoba, bez prawa głosu. Dodatkowo żona wyrzucała mu na każdym kroku, że za mało zarabia...

Dagna Starowieyska


Singiel pragnie związku?

W Polsce od lat funkcjonowały określenia "stara panna" lub "stary kawaler" odnoszące się do osób, które nie mogły znaleźć partnera. Czy teraz nazywamy ich singlami?

*Dr Julita Czernecka: - Singiel to osoba, która z różnych powodów żyje sama, ale jest to jej wybór a nie konieczność. Media pisały o singlach wielkomiejskich i ten wizerunek singla chciałam skonfrontować z rzeczywistością. Postanowiłam zbadać osoby od 25. do 40. roku życia, bo najczęściej w tym wieku zakładamy rodziny, wchodzimy w nieformalne związki i rodzą nam się dzieci. I oczywiście chodziło mi o singli w dużych miastach, ze względu na ich styl życia.

- Ludzie, którzy żyją w pojedynkę w mniejszych miejscowościach albo na wsiach, nadal nie utożsamiają się z singlami, mówią raczej o sobie, że są "starymi pannami" czy "starymi kawalerami". Single w wielkim mieście to osoby, dla których najważniejszą wartością jest wolność i niezależność w każdym obszarze życia i wolność w podejmowaniu decyzji o swoim życiu. Nie chcą mieć drugiej połowy, która ma wpływ na to, czy podejmują pracę na drugim krańcu świata, albo chociażby w innym mieście. Kim są? To przede wszystkim ludzie, którzy pracują w wolnych zawodach, w wielkich korporacjach, prowadzą własne firmy. Większość z nich jest bardzo zadowolona ze swojego życia, tylko nieliczni mówią, że woleliby mieć kogoś u boku.

- Z książki wynika, że singli łączy przede wszystkim silne zaangażowanie w pracę zawodową. Jedna grupa nastawia się na rozwój kariery - w niej młodsi chcą szybko osiągać jej kolejne szczeble, a ci starsi chcą utrzymać swoją wysoką pozycję. Jedni i drudzy poświęcają pracy nawet 16 godzin dziennie. Inna grupa singli łączy dwie prace zawodowe, bo w jednej zarabiają na utrzymanie, a w drugiej realizują swoje pasje. Oni też dużo pracują, po 12-14 godzin dziennie.

- Są też single bezkompromisowi, którzy nie chcą z byle kim, byle jak, tylko chcą mieć partnera, który spełni ich bardzo wysokie oczekiwania. Natomiast romantycy, to ludzie, którzy bujają w obłokach i bywają mocno przekonani, że jest tylko jedna osoba na świecie, która do nich pasuje. I oni na nią nieustannie czekają.

- Single na ogół traktują bardzo przedmiotowo drugiego człowieka. Oczekują, że od razu związek będzie bliski ideałowi i nie biorą pod uwagę, że trzeba nad nim bardzo długo pracować, że to jest proces nawet kilku czy kilkunastoletni. Chcą gotowych przepisów na szczęście, a jak nie są szczęśliwi w danej relacji to zamieniają partnera na "kolejny model". Z jednej strony chcą wierzyć w miłość "do grobowej deski", z drugiej, nie dają sobie na to szansy.

-----

*Dr Julita Czernecka z Zakładu Socjologii Płci i Ruchów Społecznych Uniwersytetu Łódzkiego w swojej pracy doktorskiej badała życie łódzkich i warszawskich singli. Na tej podstawie napisała książkę "Wielkomiejscy single".



Przeznaczeni do ślubu

Jest takie miejsce w sieci, gdzie internauci szukają partnera na całe życie. I - według twórców strony oraz setek szczęśliwych znalazców - nawet dziś jest to możliwe.

EksMagazyn: Ludzi o jakich wartościach skupia portal Przeznaczeni.pl?

Maciej Koper, właściciel serwisu: - Portal Przeznaczeni.pl został stworzony dla ludzi z wartościami, dla których ważna jest prawdziwa miłość, wierność i szacunek. Oczywiście, jedną z tych wartości jest też małżeństwo i założenie rodziny. Nasi użytkownicy szukają poważnych i dojrzałych związków, które często prowadzą do ołtarza, a nie krótkich, przygodnych znajomości. Użytkownicy Przeznaczeni.pl otwarcie deklarują swój stosunek do praktyk religijnych, a także ważnych kwestii światopoglądowych, np.: współżycia przedmałżeńskiego, antykoncepcji, rozwodów. Dzięki temu łatwiej można odnaleźć osobę wyznającą podobne wartości.

Z jakiej potrzeby zrodził się portal? W opozycji do jakiegoś modelu życia?

- W dzisiejszym świecie, gdzie w kulturze masowej promowane są głównie seks i przemoc, chcieliśmy stworzyć serwis dla ludzi, którzy, mimo wszystko, na pierwszym miejscu cały czas stawiają takie wartości jak: Bóg, rodzina czy miłość. Jak się okazało, takich ludzi nie brakuje, a nawet, wręcz przeciwnie, jest ich całkiem sporo, o czym świadczy sukces portalu i liczba małżeństw, które się na nim poznały.

Jak to obecnie wygląda? Ile par zawarło związek małżeński?

- Do tej pory możemy się pochwalić liczbą 1017 małżeństw, 1102 zaręczonych osób i ponad 3000 zakochanych, którzy poznali się na naszym portalu. Do tego proszę dodać ponad 500 dzieci - owoców tych małżeństw (śmiech). Są to najlepsze statystyki w tej branży.

O co chodzi w państwa haśle promocyjnym: "Stawiamy na wierność"?

- Wierność jest dla nas podstawową zasadą w budowaniu związków. W czasach, kiedy co trzecie małżeństwo kończy się rozwodem, my mówimy: "Stawiamy na wierność" i "Wierność jest sexy", bo tylko w ten sposób możemy uratować instytucję małżeństwa i pokazać, że są jeszcze ludzie, dla których ta idea pozostaje piękna i niepowtarzalna.

 

Dowiedz się więcej na temat: ślub | moda ślubna | z kryształkami | welony ślubne | wesele

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje