Reklama

Reklama

Miłość jak w kinie

Cztery wesela i pogrzeb. Jak go złowić?

Reklama

Trzydziestokilkuletni Charles, któremu nie udaje się stworzyć stałego związku, spotyka atrakcyjną Carrie. Spędza z nią noc. Rankiem jest przerażony propozycją małżeństwa. Para się rozstaje. Na jakiś czas. To opowieść nie tyle o Charlesie, ile o Carrie, kobiecie, która w filmie robi niewiele poza tym, że jest, świetnie wygląda i nie przejmuje się, "jak to się skończy". Jednocześnie daje mu do zrozumienia, że jest dla niej ważny.

- Dojrzała miłość polega na tym, że można ją ofiarować, nie spodziewając się natychmiastowej reakcji - mówi psycholog Magdalena Przybytniak. - Jeśli czujesz, że spotkałaś mężczyznę, z którym chcesz spędzić życie, nie graj oschłej, obrażonej, daj mu do zrozumienia, że ci na nim zależy.

Ewa Nowak wyjaśnia: - Mężczyźni dziś gubią się w swoich rolach i zdobywanie przestaje być już ich życiową przygodą. Nam łatwiej jest wyznać miłość, bo mniej boimy się odmowy. Ma to swoje kulturowe źródło, po prostu jako dziewczynki zostałyśmy wychowane na wyrozumiałe, lepiej radzące sobie z trudnościami. Dawaj mu więc jasno do zrozumienia, że jest ci potrzebny, proś go o pomoc. Nasze zaangażowanie prowokuje mężczyzn do działania.

W ostatniej scenie Charles wyznaje Carrie: "Stałem w kościele i zdałem sobie sprawę, że po raz pierwszy w życiu naprawdę jestem zakochany. Jednak nie w osobie, która stała obok w welonie. W kimś, kto stoi teraz naprzeciwko mnie w deszczu".

Frida. Niszczycielska miłość

Starszy o 20 lat Diego zachwycił się obrazami Fridy. Tak zaczął się artystyczny romans stulecia. Diego i Frida wzięli ślub. On był brzydki i niewierny, ona trwała u jego boku.

Model związku: kobieta przy mężczyźnie za wszelką cenę, w każdej sytuacji. Frida już na starcie ustawiła się na pozycji B. Swoje życie, plany podporządkowała jemu. Dlaczego?

- Bo my, niezależne, myślące kobiety, chcemy być po przejściach - mówi Ewa Nowak. - Jak to możliwe? Podświadomie. Zawody miłosne, naszym zdaniem, dają szansę na ciekawsze, głębsze życie.

Z jednej strony chcemy być szczęśliwe, ale z drugiej szczęście, codzienna radość ze zwykłych rzeczy, bez analizowania, doszukiwania się ukrytych znaczeń, wydaje nam się płytka, charakterystyczna dla "prostych" ludzi. Czytamy filozofów, wielką literaturę, uczymy się, że życie jest pełniejsze, gdy boli. Więc sabotujemy związki albo wybieramy partnerów, którzy zapewnią nam cierpienie. Dochodzi jeszcze drugi mit, że intelektualistka powinna traktować mężczyzn z pogardą. Tak Frida traktuje Diega.

Malarka ze swoich słabości czerpie też siłę. Niszczycielska siła toksycznego związku jednocześnie stymuluje ją do malowania. Można powiedzieć, że Frida była uzależniona od emocjonalnej huśtawki. Jeśli kochasz jak Frida, niemiecka psychoanalityczka Maja Stroch, autorka bestselleru Tęsknota silnej kobiety za silnym mężczyzną, powiedziałaby, że Twoim postępowaniem kieruje wewnętrzna mała dziewczynka. Dorastając, prawdopodobnie uznałaś, że kobiece cechy, takie jak delikatność, czułość, są społecznie mało przydatne, więc spróbowałaś je w sobie zwalczyć.

Jeśli zaczniemy przesadnie dbać o męską stronę duszy - niezależność, siłę, dominację - zaniedbana wrażliwość przerodzi się w uległość i podporządkowanie. W życiu będziesz szefem, w uczuciach - niewolnicą jego nastojów. A stąd już blisko do związku pełnego pasji, ale i zranień. Co możesz zrobić? Nauczyć się pozwalać sobie od czasu do czasu na łzy i bezradność, prosić innych o pomoc. Kiedy zrównoważysz siłę ze słabością, nie pozwolisz się lekceważyć.

"Przydarzyły mi się w życiu dwie tragedie. Jedna to wypadek, druga to Diego Rivera", powie po latach Frida Kahlo.

Dowiedz się więcej na temat: miłosne | dziewczyna | rick | miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje