Reklama

Reklama

​Mniej kawy, więcej porannego seksu!

Nie mamy nic przeciwko uprawianiu seksu wieczorem (wręcz przeciwnie!), ale seks o poranku to doświadczenie jedyne w swoim rodzaju, warte zachodu i reklamy. Szczególnie, jeśli nie przepadasz za wczesnym wstawaniem. Poranna porcja czułości zadziała na ciebie lepiej niż trzy kawy i sprawi, że twoje życie tego dnia będzie po prostu wspaniałe.

Czy poranny seks wymaga reklamy? Wygląda na to, że tak. Jak ustalono w badaniach przeprowadzonych przez serwis Mattress Advisor, aż 63 proc. kobiet nigdy nie próbowało porannego seksu. Dlaczego? Wiele kobiet obawia się porannej nieświeżości, nie jest w nastroju do seksu, albo po prostu woli dłużej pospać.

Tymczasem miłość o poranku ma długą listę zalet. Oto one:

Jesteś wyspana i pełna sił

Wiele kobiet woli uprawiać seks wieczorem - w panującym w sypialni półmroku (a nawet całkowitej ciemności) czują się komfortowo, lubią ten rodzaj wyciszenia po całym dniu, seks przynosi im relaks i jest wstępem do błogiego snu. 

Reklama

Ale wieczór ma też swoje wady: jesteś zmęczona, ospała, rozleniwiona, marzysz tylko o zaśnięciu i - powiedzmy sobie szczerze - nie zawsze chce ci się starać. Więc zaśnij, wyśpij się, nabierz energii i spróbuj seksu o poranku. Poczujesz różnicę!

Poranek sprzyja mężczyźnie

Poziom testosteronu, który odpowiada za męską sprawność seksualną jest najwyższy właśnie o poranku, między 6 a 8 rano, można więc powiedzieć, że to dla mężczyzny najbardziej naturalna pora na seks. Co ciekawe, o poranku najwyższy poziom osiąga też testosteron w organizmie kobiety, co dodatkowo bardzo sprzyja miłosnym uniesieniom. Zastrzyk estrogenów, który wydziela się w trakcie kobiecego orgazmu działa też korzystnie na urodę - skóra jest świeższa i bardziej promienista, włosy błyszczące, a ty po prostu promieniejesz.

Przełamuje rutynę

Seks wieczorem oznacza zwykle seks w łóżku, przy zgaszonym świetle, zawsze tak samo. Poranna miłość to świetny sposób na przełamanie tej rutyny! Możecie zrobić to w pościeli, tuż po przebudzeniu, możecie też zaliczyć szybkie spotkanie w łazience lub kuchni, nich będzie tak, jak nie było nigdy dotąd. Światło poranka gwarantuje dodatkowe wrażenia wizualne. To wielka zaleta!

To zastrzyk energii na cały dzień

Po pierwsze, szaleństwo hormonów tuż po przebudzeniu działa lepiej niż kawa. Po drugie, mała aktywność fizyczna o poranku sprawi, że szybko pozbędziesz się porannej ospałości i otumanienia (szybki numerek zamiast seansu jogi, czemu nie?). Po trzecie, minuta seksu to aż pięć spalonych kalorii. Niedużo, ale zawsze coś! 

Po czwarte, seks to dawka endorfin, które poprawiają nastrój. Będziesz mieć udany dzień. Szczególnie, że w twojej głowie pełno będzie podniecających wspomnień (to po piąte). Jest też szósta zaleta: poranna dawka seksu zwiększa produktywność i sprawia, że jesteśmy bardziej wydajni w pracy. Wow!

Jest korzystny dla zdrowia

Seks (szczególnie ten poranny) aktywizuje wydzielanie immunoglobulin IgA, przez co podnosi odporność, obniża więc ryzyko przeziębienia, grypy i wszelkich innych infekcji. Jak donoszą liczne badania, regularne życie seksualne pozwala obniżyć ryzyko zawału serca i innych chorób kardiologicznych, spada też ryzyko nowotworów prostaty. Seks obniża się ciśnienie krwi, poprawia krążenie krwi i zmniejsza ryzyko żylaków.

Same zalety! Spróbujcie. Jeśli nie wiecie, jak znaleźć czas na seks w porannym rozespaniu i zabieganiu, zacznijcie od nastawienia budzika na 20 minut wcześniej.

Miłego poranka!



INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: seks | poranek | hormony

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy