Reklama

Reklama

​Mój mąż przeżywa "drugą młodość"

Zaczął się odchudzać, kupił rowerek treningowy i wstawił do sypialni, ożywia się, gdy do córki nastolatki przychodzą koleżanki.


Zagaduje, żartuje z nimi i czuje się jak ich kolega. Ostatnio zasugerował, że powinnam kupić sobie seksowną bieliznę. Z jednej strony cieszę się, że wziął się za siebie, jednak z drugiej strony żenuje mnie jego stroszenie piórek przy nastolatkach. Przyznaję, że głupio się z tym czuję i obawiam się, czy nie przyjdzie mu ochota na poszukanie sobie młodszej partnerki. Nie wiem jak powinnam reagować? Strofować go i uspokajać, czy przeciwnie, zachęcać do działania?

Ewa (44 l)

Reklama

Takie jest życie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy