Reklama

Reklama

Najlepszy moment na zbliżenia

Miłość w sypialni zalanej słońcem czy pod osłoną nocy? Kobiety i mężczyźni mają często odmienne preferencje w tym względzie. U pań sytuację dodatkowo komplikuje cykl miesiączkowy - ochota na zbliżenia wzrasta lub zanika w zależności od jego aktualnej fazy.

Okazuje się, że większość kobiet zwykle chce się kochać nocą. Cisza, spokój, ciemność oraz nastrój, tak bardzo potrzebny. Naukowcom udało się nawet wytypować konkretną godzinę - "te sprawy" zaczynają szczególnie interesować płeć piękną około 23:20. Inaczej jest w przypadku mężczyzn, im większa ochota na miłosne igraszki przychodzi o świcie, przed 7:00. Badacze twierdzą, że panowie czują się wtedy najbardziej wypoczęci, wyspani i to nad ranem najbardziej sprzyja im biologia. Słowem, wówczas najłatwiej o gotowość do działania. 

Reklama


Z badań opublikowanych w "British Medical Journal" wynika, że o świcie oboje partnerzy mają największą szansę na satysfakcjonujące spełnienie, bo światło poranka podnosi poziom testosteronu u obojga partnerów. Wygląda więc na to, że mężczyźni nieświadomie obrali słuszną strategię...

Jak pogodzić damskie i męskie upodobania? Spotykanie się w pół drogi egzaminu nie zdaje - niewielki procent pań i panów wykazuje zainteresowanie popołudniowym seksem lub miłością w samo południe. Aż do 20:00 niewiele się o tym myśli, a raczej - nie chce się myśli wprowadzać w czyn. 
Rozwiązaniem dla "sów" i "skowronków" może być zatem tylko wypracowanie rozsądnych kompromisów.

Darmowy program – rozlicz PIT 2020

***Zobacz także



Dowiedz się więcej na temat: seks | dobry seks | udane życie seksualne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje