Nie odkładaj marzeń na później

Właśnie wróciłaś z urlopu? Jesteś wypoczęta, zrelaksowana, masz dobry nastrój i więcej sił... Wykorzystaj energię lata i zrealizuj swoje pragnienia.

Zwykle w ciągu roku jesteś tak zaganiana, że nie masz czasu pomyśleć o sobie. Wiele spraw odkładasz na później - a wśród nich swoje plany i marzenia. Zawsze znajdzie się coś pilniejszego niż twój kurs rysowania, wycieczka do Paryża czy nauka języka; zawsze coś przeszkadza. Obiecujesz sobie, że już wkrótce, że już niedługo, że teraz nie jest dobry moment... A życie płynie.

Reklama

Nie odkładaj na później tego, czego pragniesz dziś! Spychanie swoich pragnień na dalszy plan powoduje, że tracimy radość życia. W jej miejsce pojawia się frustracja i żal, że coś nas omija. Spełnienie najmniejszego nawet marzenia - przeciwnie! Daje nam radość, siłę, poczucie, że mamy wpływ na swoje życie.

Pomyśl o tym, co cię powstrzymuje

Brak czasu, pieniędzy? To wymówki - mówią trenerzy motywacji. Gdy coś jest ważne np. dla twojego dziecka - zdobędziesz to za wszelką cenę, choćby i spod ziemi! I czas zawsze się znajdzie, prawda? Siebie potraktuj tak samo. A może boisz się porażki? Coś okaże się za trudne i wyjdziesz na osobę, która nie da sobie rady? Dlatego nie idziesz na kurs prawa jazdy. Lub nie załatwiasz wymarzonej wycieczki, bo boisz się reakcji męża, który powie, że to fanaberia. Myśl o niepowodzeniu potrafi podciąć skrzydła i sprawia, że odkładamy marzenia na później...

Nie traktuj przeszkód jako barier nie do pokonania Pomyśl, że to tylko kolejne etapy na drodze do realizacji marzenia. Skup się na tym, czego chcesz, a nie na przeszkodach. Francuski jest trudny? Nie przekonasz się, jeśli tego nie sprawdzisz!

Zmieniaj marzenia w cele, wtedy łatwiej je spełnić

Odkładanie marzeń na potem sprawia, że stają się trudne do realizacji, czasem wręcz niemożliwe. Bo marzenia... też się dezaktualizują! To, czego pragniesz, mając 30 czy 40 lat, potem może się stać nieistotne. Ale zostanie żal i luka "mogłam przeżyć coś fajnego, ale tego nie zrobiłam". Lepiej gdy marzenie staje się impulsem do stworzenia planu działania.

Jak to zrobić? Nazwij je, zapisz, określ szczegółowo Marzysz o tym, by schudnąć? Zadaj sobie pytania: "po co" (bo chcę być zdrowsza i lepiej wyglądać), "jak" (opracuję dietę i zacznę biegać), "ile" (8 kg w trzy miesiące), "kiedy zaczynam". To uszczegółowienie sprowadza marzenie do konkretu. A konkretem łatwiej się zająć. Nie jest już zachcianką, staje się celem.

Teraz to dużo łatwiejsze niż myślisz!

Nie czekaj do jesieni, gdy ogarną cię ponure myśli i zaczniesz bojkotować własne pomysły, mówiąc: "to bujanie w obłokach, dziecinada, mrzonki, wygłupię się, na co ja liczę". Takie słowa pozbawiają cię energii i zamykają bramy dla marzeń.

Myśl pozytywnie

Na fali wakacyjnego entuzjazmu to łatwe. Wszystko wydaje się możliwe, świat jest znowu pełen barw! Warto wykorzystać ten "energetyczny zastrzyk", jaki dał ci urlop i powtarzać sobie: "mam prawo marzyć, spróbuję, uda mi się!"

Pomogą wizualizacje

Marzysz o nowej sylwetce? Zobacz siebie taką, jaką chcesz być. Marzysz o podróży - wyobrażaj sobie dokładnie miejsce, do którego chcesz pojechać. To przybliża realizację marzenia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje