Reklama

Reklama

Podczas diety silna wola ważna, ale nie najważniejsza...

Sukces w odchudzaniu, to nie tylko zasługa silnej woli - przekonują naukowcy. Badacze podkreślają, że błędne jest przekonanie, że dietetyczne fiasko ponoszą tylko ci, którym brakuje samokontroli.

- Mitem jest to, że ludzie, którzy są otyli mają słabą wolę, zaś osoby szczupłe wykazują się dużą samokontrolą. To przeświadczenie narzuca również błędne przekonanie, że jedynie osoby o silnej woli mogą schudnąć. Niestety większość osób, które poniosły dietetyczne fiasko przyznaje, że powodem niepowodzenia jest właśnie bark silnej woli - wskazuje w swojej książce "Secrets From the Eating Lab: The Science of Weight Loss, the Myth of Willpower, and Why You Should Never Diet Again" psycholog żywienia Traci Mann z University of Minnesota.

Reklama

Mann powołuje się na badania, które bezpośrednio analizowały związek między jedzeniem a silną wolą. Z badań wynikało jednoznacznie, że samokontrola nie ma większego wpływu na to, czy osoby poddane badaniu były w stanie oprzeć się pokusie zjedzenia niezdrowej przekąski. Eksperyment pokazał, że osoby o silnej woli, w takim samym stopniu ulegały pokusie, jak osoby, których samokontrola oceniana była znacznie gorzej.

To jednak nie jedyne spostrzeżenie ekspertki. Traci Mann zauważa, że nawet jeśli 19 razy oprzemy się pokusie zjedzenia czegoś niezdrowego, poddanie się ochocie na coś zaledwie raz, uznawane jest za porażkę i sprawia, że uznajemy się za osoby o słabej woli, a osiągnięte do tej pory rezultaty uważamy za niebyłe.

- W trakcie nauki do egzaminów zdarzają się nam chwile rozproszenia, kiedy odkładamy na bok książki i tracimy czas na przeglądanie filmów na YouTube, czy przesiadujemy na portalach społecznościowych. Po jakimś czasie znów wracamy do książek. Fakt wykazaliśmy się brakiem dyscypliny, co nie oznacza, że ponieśliśmy porażkę. Bo wiedza, którą zdobyliśmy nie znika w chwili, gdy logujemy się na Facebooku. Tak samo jest w przypadku diety. Jeden wybryk, nie niweczy tygodni ciężkiej pracy - przyznaje w rozmowie z NY Mag Traci Mann.

Według American Psychological Association silna wola to: - Umiejętność opierania się pokusom, które pojawiają się niespodziewanie. Jest to umiejętność, która służy osiąganiu długoterminowych celów. Jednak jak wskazują specjaliści, jest ona zależna od tylu czynników, że nie można uzależniać od niej powodzenia diety.

- Nadwaga czy otyłość to bardzo złożony problem, na walkę z którym składa się wiele czynników. To jak wielka układanka, której jednym z puzzli jest silna wola. Dlatego też powodzenia czy porażki w tej materii nie można uzależniać tylko od silnej woli - zauważa na łamach "International Journal of Obesity" Rebecca Puhl z University of Connecticut Rudd Center for Food Policy and Obesity.

Często na to czy danego dnia oprzemy się pokusie zjedzenia czegoś słodkiego, czy pójdziemy po pracy na trening, ma wpływ wiele czynników - stres, zmęczenie. Dlatego jak wskazuje ekspert ds. żywienia Marina Chaparro, silną wolę należy trenować.

- Silna wola to coś, nad czym można pracować. Można ją trenować jak mięśnie, tak aby z czasem była silniejsza - przyznaje.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje