Połamał mi żebra, ale go kocham

Moja historia jest bardzo dziwna. Mam 33 lata i córeczkę, która ma 3 miesiące. Kiedy nie byłam jeszcze mężatką to sama doradzałam innym rozstanie z mężem, który pije i bije.

Teraz to ja jestem w tej sytuacji i nie potrafię odejść. Jestem 3 lata po ślubie. Pochowaliśmy 2 dzieci (jedno straciłam w 20 tygodniu ciąży), ale teraz nam się udało. Niestety mój mąż mnie nadal okłamuje i popija sobie coraz częściej. Kiedy wypije to strasznie mi ubliża. Wcześniej mnie strasznie bił, ale odważyłam się i założyłam mu niebieską karte. To nie wiele dało, bo i tak zawsze ma jakąś okazję do picia. W sobotę był u kolegi i upił się strasznie. Później powiedział, że nie ruszy już alkoholu. Dziś mamy poniedziałek, a on dzwoni znowu kompletnie pijany. Wiecznie mnie poniża. Jego matka to alkoholiczka i obawiam się, że on też taki będzie - zakłamany i agresywny. Czy alkoholizm i agresję można odziedziczyć?

Reklama

Mam już dosyć kłamstw, pijaństwa i przemocy. Miałam już połamane żebra, nos i wybite zęby. Pewnie to, co teraz napiszę jest chore, ale ja go nadal kocham i łudzę się nadzieją, że on się zmieni. Czy jest szansa?

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje