Reklama

Reklama

Pracoholizm - gdy praca staje się życiem

Dla wielu osób praca stała się sposobem na życie, celem samym w sobie, stała się nałogiem. Pracoholizm niektórzy nazywają już kolejną chorobą cywilizacyjną.

Praca była i jest wartością. Od zawsze zapewniała byt, bez niej trudno liczyć na szczęście i przetrwać. W dzisiejszym świecie praca to jednak znacznie więcej niż tylko zespół czynności, które zapewniają godziwe warunki życia.

Śmierć z przepracowania

Pod koniec lat 60. w Japonii stwierdzono pierwszy przypadek karoshi - śmierci z przepracowania. Zazwyczaj karoshi spowodowana jest skrajnym, fizycznym wyczerpaniem i stresem, których konsekwencją jest wylew krwi do mózgu lub zawał serca. W Japonii jest to problem powszechny (mówi się, że karoshi jest przyczyną nawet 1/3 zgonów!), choć, co ciekawe, staje się to też problemem popularnym. Przepracowanie jest w modzie.

Reklama

Czy jest to jednak tylko problem Japonii? Z pewnością wśród naszych znajomych znajdzie się przynajmniej jedna osoba, o której mówi się, że za dużo pracuje. Wszechobecny wyścig szczurów i dominująca filozofia posiadania i gromadzenia dóbr sprzyjają rozpowszechnianiu się pracoholizmu. Wiele osób narzeka na brak wystarczającej ilości snu. Coraz więcej czasu człowiek jest skłonny poświęcać na aktywności i pracę, a coraz mniej na odpoczynek i sen.

Kim jest pracoholik?

Wielu z nas mówi o sobie "jestem pracoholikiem", jednak prawdziwego pracoholika trudno nie zauważyć. Osoba uzależniona właściwie nie istnieje poza pracą. Pracoholik spędza w biurze o wiele więcej czasu, niż jego koledzy. Przychodzi pierwszy, wychodzi ostatni. Zazwyczaj bierze pracę do domu, a nawet zostaje w biurze na noc, aby poświęcić minimum czasu na czynności według niego zbędne lub nieważne. Świat poza biurem czy miejscem pracy jest mało istotny.

Wraz z postępowaniem nałogu na margines odstawione zostają kolejne hobby, aż w końcu całkowicie znikają. Rzeczywistość pracoholika staje się nieznośnie monoteistyczna - praca jest dla niego religią. Pracoholik nie tylko traci zainteresowanie innymi czynnościami, ale co gorsza ludźmi.

Doba ma tylko 24 godziny, z czego pracoholik poświęca znaczną część na pracę, a resztę na minimalny, konieczny do dalszej pracy sen. Nie ma miejsca na rozwijanie i pielęgnowanie przyjaźni, związków, znajomości. Pracoholik zaczyna żyć na społecznej pustyni.

Bardzo charakterystycznym objawem jest niemożność oddzielenia pracy od innych obszarów życia. "Wyłączenie" pracy staje się praktycznie niemożliwe. Pracoholika nie cieszą spotkania z bliskimi czy czas poza pracą, gdyż pochłonięty jest myśleniem o samoorganizacji, swoich obowiązkach i poprawie swoich wyników.

Dla pracoholika zwykła niedziela, dzień wolny, lub wakacje to wielkie zagrożenie. Pracoholika bezczynność przeraża. Żyje w ciągłym napięciu i to napięcie, adrenalina są mu potrzebne do funkcjonowania. Laptop i komórka to dla niego najwierniejsi kompani.

Człowiek uzależniony od pracy, bezgranicznie jej poświęcony, staje się oschły dla otoczenia, egoistyczny, egocentryczny i nieobecny. Często pracoholicy są opisywani jako ludzie nerwowi i konfliktowi, gdyż widzą tylko jeden cel - efektywnie pracować. To perfekcjoniści obdarzeni niezwykle racjonalnym i analitycznym sposobem myślenia, którzy ze względu na swoje zdecydowanie mogą sprawiać wrażenie ludzi bardzo pewnych siebie. Są to zwykle pozory, pod którymi w istocie kryje się człowiek niedowartościowany, a przede wszystkim samotny i depresyjny.

Pracoholik - pracownik idealny?

Można by przypuszczać, że pracoholicy są wspaniałymi pracownikami. Czy rzeczywiście? Ludzie uzależnieni od pracy nie potrafią współdziałać w żadnym zespole, gdyż pełnego poświęcenia dla pracy oczekują nie tylko od siebie, ale także od innych.

Jednotorowość myślenia prowadzi do konfliktów, niezrozumienia, w zespole zaczynają pojawiać się bardzo negatywne emocje, wzajemne oskarżenia o lenistwo i ogromny stres napędzany przez pracoholika, który pragnie zdążyć ze wszystkimi swoim obowiązkami i zrobić jeszcze dwa razy więcej. Ponadto, ciągła kontrola siebie sprowadza także nadmierną kontrolę nad innymi, co wzbudza irytację osób kontrolowanych.

Pracoholicy, podobnie, jak wszystkie osoby uzależnione, w którymś momencie tracą panowanie nad sobą. Zaczynają gubić się we własnych oczekiwaniach, pragnieniach i obowiązkach. Biorą na siebie za dużo zobowiązań, co prowadzi do niedotrzymywania terminów, zwiększenia stresu i pogłębienia dezorganizacji. Pracoholik nie zatrzymuje się jednak i koło samo się napędza.

Często utrata efektywności prowadzi do utraty pracy, a to staje się ostatnim bodźcem uruchamiającym depresję.

Gorzej jest, kiedy pracoholik trafia do społeczności, w której jest już wielu ludzi uzależnionych od pracy. Atmosfera jest pełna napięcia, lecz pracownicy mają większą tolerancję na taki rodzaj stresu, więc nie występuje aż tak wiele konfliktów interpersonalnych, a co za tym idzie, również dezorganizacja pracy jest mniejsza.

Uzależnieni od pracy

Trudno stwierdzić, co jest przyczyną uzależnienia od pracy, gdyż - tak jak w każdym przypadku uzależnienia - etiologia tych zaburzeń jest kwestią indywidualną. Uzależnienia mają jednak pewne cechy wspólne. Potocznie uzależnienie kojarzy się z substancjami, które mają wpływ na psychikę i fizjologię. Papierosy, narkotyki, alkohol stanowią typowe przykłady uzależnień na tle biochemicznym. Pracoholizm należy jednak do grupy uzależnień psychicznych, których cechą diagnostyczną jest bardzo silne pragnienie wykonywania danej czynności, a niemożność spełnienia tego pragnienia prowadzi do rozległych i negatywnych skutków.

Osoba uzależniona będzie więc poszukiwać sytuacji pracy, będzie fatalnie znosić brak pracy, a z czasem, kiedy jej tolerancja wzrośnie, aby osiągnąć tyle samo przyjemności, będzie musiała pracować coraz więcej.

Praca stanie się kompulsją, dana osoba wypracuje sobie specjalny system mechanizmów obronnych, które pomogą jej w utrzymaniu przekonania, że wszystko, co robi jest w gruncie rzeczy nie tylko naturalne i mieści się w granicach normy, ale także jest ważne i słuszne.

Takie objawy uzależnienia psychicznego prowadzą do izolacji społecznej, a także fizycznego wyniszczenia organizmu, spowodowanego nie tylko przepracowaniem, ale także stresem i napięciem.

Mówiąc o uzależnieniu, oprócz wymienionych powyżej klasycznych objawów, należy wspomnieć także o jego pewnych maskujących właściwościach. Kompulsywne zachowania zazwyczaj bowiem kryją ogromny lęk, smutek, lub agresję.

Pracoholicy często odnajdują w pracy to, czego nie doświadczyli, lub czego nie potrafią doświadczyć w życiu poza biurkiem, a więc poczucie własnej wartości i względny spokój. Jest to oczywiście spokój pozorny, kompulsywne czynności chwilowo rozładowują napięcie (dlatego min. porzucenie ich jest tak bardzo trudne), lecz w istocie człowiek jedynie "zamiata pod dywan" swoje problemy.

Uciekanie w pracę, wiąże się także z nieśmiałością i nieporadnością w sytuacjach społecznych. Pracoholicy często mają problem z nawiązywaniem społecznych relacji lub czują się w nich bardzo niepewnie. Na pracy właśnie budują oni swoją tożsamość.

Pracoholizm a wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe, podobnie jak pracoholizm, jest zjawiskiem związanym ściśle z pracą, ale o odmiennym podłożu.

Pracoholik, nie zauważa, gdy jego postępowanie zaczyna odbiegać od normy, gdy praca zaczyna dominować w jego życiu i kontynuuje dalej wyczerpujący tryb życia. Człowiek wypalony ma nad sobą większą kontrolę.

Wypalenie zawdowe często występuje u ludzi, których praca wymaga ciągłych kontaktów z innymi, czyli wśród psychologów, nauczycieli, lekarzy, pielęgniarek. Osoby doznające wypalenia zawodowego czują się przemęczone, zestresowane, zniechęcone. Często stają się bardzo nerwowe, niecierpliwe, tracą zapał do pracy, przestaje im zależeć na efektywności wykonywanej pracy. Są niestabilne emocjonalnie, mają poczucie wykorzystania przez innych z jednej strony i braku osiągnięć własnych z drugiej. Nie wykazują troski o drugiego człowieka, dystansują się do pracy.

Christina Maslach mówi o trzech podstawowych elementach wypalenia zawodowego: wyczerpaniu emocjonalnym, depersonalizacji oraz deprecjonowaniu własnych osiągnięć. Depersonalizacja dotyczy innych ludzi. Człowiek zaczyna postrzegać ich bezosobowo, nie jest w stanie przejąć się ich problemami. Staje się cyniczny, zimny, pozbawiony empatii. Depersonalizacja ma charakter obronny. Obniżanie wartości innych ludzi jest zabiegiem mającym podtrzymać własną, załamującą się samoocenę. Człowiek ma poczucie, że nie jest w stanie przyjąć więcej problemów i spraw innych na swoje barki, co doprowadza do odrzucania i izolowania się od innych.

Maslach mówi także o trzech fazach wypalenia zawodowego. W pierwszej dominujące jest nadmierne obciążenie pracą, w drugiej przeciążenie stresem przekłada się na pogorszenie relacji z innymi, a w fazie trzeciej występuje tzw. "wypalenie terminalne", w którym zmiany w działaniu i percepcji pracy są już bardzo utrwalone.

Bardzo często wypalenie zawodowe objawia się w wieku średnim, kiedy kryzysowi podlega bardzo wiele innych obszarów z życia jednostki. Wypalenie na polu zawodowym często związane jest z generalnym kryzysem egzystencjalnym.

Pracoholizm i wypalenie zawodowe mogą współwystępować, ale nie muszą. Niewątpliwie mają elementy wspólne, jak choćby skutki w postaci dezorganizacji życia, nie tylko zawodowego. Pracoholizm jednak jest przede wszystkim uzależnieniem, kompulsją, natomiast wypalenie zawodowe nie zawiera w sobie komponentów przymusu, jest raczej efektem nadmiernego zaangażowania w pracę.

Jak pomóc?

Pracoholizm zaczyna się, jak większość uzależnień, bardzo niewinnie. Człowiek bardzo dużo pracuje, ale wciąż istnieją cele inne niż sama praca. Pracuje na dom, rodzinę i potrafi się cieszyć z relacji z innymi ludźmi. Z czasem jednak pojawiają się natrętne myśli i zaniedbywanie innych. Ci "inni" właśnie są bardzo ważni w rozpoznaniu pracoholizmu u bliskiej im osoby. Pracoholik bardzo długo może zaprzeczać jakimkolwiek problemom, będzie wymawiał się dużą ilością obowiązków i wydatków, może twierdzić, że jest to stan chwilowy.

Gdy jednak sytuacja się przedłuża, nie należy odwlekać szczerej rozmowy z taką osobą i podjąć próbę pokazania jej, w jaki sposób funkcjonuje i jakie to ma konsekwencję dla jego i naszego życia.

Czasami, kiedy pracoholizm jest jeszcze w bardzo wczesnej fazie, działania ze strony partnera czy przyjaciół pomagają i następuje "wytrzeźwienie".

Zazwyczaj jednak pracoholizm stanowi ucieczkę od głębszych problemów niż tylko brak pieniędzy, a rozmowa nie wystarcza. W takich sytuacjach wskazana jest terapia. Podczas spotkań ze specjalistą pojęcie pracy zostaje przedefiniowane, klienci zastanawiają się, co praca im daje i co zastępuje.

Popularne są również Programy Dwunastu Kroków, czyli anonimowe grupy zrzeszające osoby uzależnione i postępujące w oparciu o 12 stwierdzeń dotyczących uzależnienia. Anonimowi Pracoholicy działają od 1983 roku, ruch powstał w Nowym Jorku. Pierwszy krokiem ku wyleczeniu jest, jak się wydaje, przede wszystkim przyznanie się do uzależnienia i uznanie utraty kontroli nad własnym życiem.

lek. Szymon Zimirski

Polecane książki: Cesare Guerreschi, Nowe uzależnienia, wyd. Salwator, Warszawa 2006.

Golińska Lucyna, Pracoholizm. Uzależnienie czy pasja, wyd. Difin, Warszawa 2008.

zdronet

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: praca | pracoholik | psychologia | zdrowie | choroby

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje