Reklama

Reklama

Rada eksperta - w związku nie drążmy pewnych tematów...

W ramach kampanii "Kochanie to sztuka" seksuolog prof. Zbigniew Izdebski zachęca Polaków do rozmawiania o swojej intymności. Uważa jednak, że partnerzy nie powinni zbyt wnikliwie przepytywać się na temat swojej przeszłości seksualnej...

- Bycie w związku wymaga ogromnej dyplomacji. Mimo że zachęcam ludzi, żeby rozmawiali ze sobą jak najwięcej, to czasami rzeczywiście lepiej, żebyśmy ugryźli się w język. Nie jestem zwolennikiem tego, żeby ludzie, którzy wchodzą w związek, przepytywali się na temat swojej przeszłości seksualnej - taką opinię w rozmowie z PAP Life wyraża prof. Zbigniew Izdebski. Jak argumentuje - Na początkowym etapie relacji wydaje się, że za takim wywiadem stoją dobre intencje. Ale w momencie, kiedy przychodzą pewne kryzysy w związku, to zdarza się, że niektórzy wykorzystują informacje z przeszłości partnera jako oręż walki. Wykrzykują: "Ty się z tyloma spotykałaś, pamiętasz?", albo: "Taki święty to ty nie jesteś!'".

Reklama

Zdaniem eksperta, to, co naprawdę powinno nas interesować w  związku, to jest kwestia dotycząca zdrowia.

- Powinniśmy pamiętać, że w relacjach seksualnych odpowiadamy nie tylko za własne zdrowie, ale i zdrowie naszego partnera. Musimy sobie nawzajem powiedzieć, czy seks, który uprawialiśmy z kimś innym, był z zabezpieczeniem czy bez. Jeżeli mieliśmy sytuację, że doszło do relacji seksualnej bez zabezpieczeń, to wówczas powinniśmy wykonać sobie test na HIV. Problem z Polakami polega na tym, że bardzo mało testują się na HIV i zdecydowana większość Polaków, która jest zakażona tym wirusem, o tym nie wie - przestrzega seksuolog.

Kampania "Kochanie to sztuka", której Izdebski jest ambasadorem, powiązana jest z premierą filmu "Sztuka kochania" o życiu słynnej seksuolożki doby PRL-u, Michalinie Wisłockiej. Obraz wejdzie do kin 27 stycznia. (PAP Life)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje