Reklama

Reklama

​Rozmiar ma znaczenie? Nie w tych pozycjach!

"Nie liczy się wielkość łodzi, ale kierunek, w którym przemierza ocean" - zdaniem wielu seksuologów właśnie to przysłowie jest najlepszym komentarzem do tematu wielkości penisa. Od rozmiaru przyrodzenia ważniejsza jest więc fantazja jego właściciela, pomysłowość i odpowiednio dobrana pozycja. Oto kilka podpowiedzi.

Na pieska

Reklama

Nie przypadkiem to właśnie pozycję "na pieska" zdecydowana większość internautów wskazuje jako swoją ulubioną. Lista jej zalet jest naprawdę długa: pozwala na głęboką penetrację (co ma ogromne znaczenie dla panów niezbyt hojnie obdarzonych przez naturę), zapewnia stymulację punktu G (a więc ułatwia kobietom osiągnięcie orgazmu), jest komfortowa i wygodna dla osób w różnym wieku i o różnej sprawności fizycznej. 

Co ważne, zapewnia mocne doznania i pozwala obu stronom aktywnie zaangażować się w stosunek. Godna uwagi jest też modyfikacja tej pozycji, w której uda kobiety są złączone, a uda mężczyzny obejmują nogi partnerki.

Na jeźdźca w wersji odwróconej

Partnerka jest na górze, twarzą w kierunku stóp partnera, rytmicznie, w odpowiednim dla siebie tempie unosi się i opada. 

Dlaczego ta pozycja jest dobra dla posiadaczy niedużych penisów? Leżący na podłodze lub łóżku partner w naturalny sposób wypycha miednicę ku górze, co zwiększa doznania. Warto też wypróbować wersję z poduszką lub kocem pod biodrami mężczyzny.

Dowiedz się więcej na temat: seks | pozycje seksulane | penis | orgazm

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje