Reklama

Reklama

Rozwód po polsku

Po rozprawie: impreza

Reklama

Z Zachodu dotarły do nas pomysły, co zrobić, aby pokonać przygnębienie związane z rozwodem. Jednym z nich są tzw. divorce-party, czyli imprezy rozwodowe. Jako pierwsze zaczęły je organizować gwiazdy Hollywood, ale zwyczaj szybko się spopularyzował. Imprezy są dziś hitem.

Divorce-party przypomina trochę wieczór panieński. - Ten zwyczaj, wprawdzie nie masowo, ale już dotarł także do Polski. Może rzadziej imprezy rozwodowe są organizowane w klubach lub restauracjach, zaś w domach na pewno coraz częściej. Ja bawiłam się po swoim rozwodzie, ale mam znajomą, której przyjaciółki zorganizowały dla niej przyjęcie. To była niespodzianka.

Koleżanka myślała, że idzie na zwykły babski wieczór. A tu: jej ulubiony tort śmietankowy, symboliczne prezenty - uśmiecha się Sylwia Groszewska. Psycholożka Dominika Lewicka uważa, że takie "babskie" spotkania są jak najbardziej wskazane. - Kobieta czuje wsparcie, nie ma wrażenia, że została odtrącona przez znajomych - mówi Lewicka.

Imprezy rozwodowe to również pomysł na biznes. - Cóż w tym złego? Skoro jest zapotrzebowanie, to dlaczego nie wyjść mu naprzeciw? - pyta Agnieszka, właścicielka firmy organizującej... śluby i wesela. - Kilka lat temu nikt nie myślał o wynajmowaniu wedding-plannerki do przygotowania wesela. A dziś jest nas w Polsce całe mnóstwo! Dlaczego nie mamy zaoferować również udanego divorce-party?

Rozwodowe atrakcje

Agnieszka prosi jednak, by podawać nazwy jej firmy. Tłumaczy, że w branży takie "rozszerzanie działalności" nie jest mile widziane. Klienci mogliby uznać za złą wróżbę wynajęcie firmy, która zajmuje się rozwodami i ślubami jednocześnie.

Agnieszka ma jednak dla rozwodzących się mnóstwo "atrakcji". Dwa lata temu pojechała specjalnie do Austrii na targi rozwodowe, aby podpatrzeć, co można przenieść na Polski rynek. Papierowe talerzyki z podobizną byłego męża, rzucanie lotkami w jego powiększone zdjęcie, baloniki zisami "jestem wolna" - te pomysły już się sprawdziły w Polsce! Klientki były zachwycone. W tym roku, wspólnie ze znajomą z biura turystycznego, przedsiębiorcza bizneswoman zamierza organizować... wycieczki rozwodowe. Intuicja jej podpowiada, że chętni się znajdą. Na świecie tego typu wyjazdy robią furorę. Świetnie sprawdzają się też wyjazdy do różnego typu kurortów i, gdzie panie "po przejściach" poprawiają sobie nastrój, poddając się zabiegom upiększającym.

- Już rozmawiałam z kilkoma ośrodkami spa, które zaproponowały mi korzystne zniżki dla rozwodniczek! - zdradza Agnieszka. - Do jednego z nich kobieta będzie mogła przyjechać z dzieckiem, które będzie miało zapewnioną opiekę, podczas, gdy mama będzie robić się na bóstwo. Jestem też w trakcie rozmów z niewielkimi biurami podróży, które chętnie zgodzą się na specjalne bonifikaty dla rozwódek.

Dowiedz się więcej na temat: impreza | blogi | pomysły | party | małżeństwa | kryzys | firmy | żona | targi | rozwód

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje