Reklama

Reklama

Rozwód po polsku

Pierwsze takie targi

Reklama

W ubiegłym roku targi rozwodowe po pierwszy odbyły się w Polsce. - Wbrew pozorom, skierowane są nie tylko do osób, które już mają złożony pozew rozwodowy, ale również, a może nawet przede wszystkim do par przeżywających kryzys. - podkreślają organizatorzy. - Można na nich spotkać psychologów, mediatorów, a nawet małżeństwa, które pokonały kryzys małżeński i dzielą się doświadczeniem.

Oczywiście są tam także prawnicy, bo rozwód wiąże się najczęściej z walką o podział majątku. Organizatorzy przygotowani są na wszystkie nieprzewidziane okoliczności. Choćby i na kłótnię małżonków podczas "zwiedzania" stoisk.

- Nasza ochrona została przeszkolona - zapewnia Mariusz Trzebniak, organizator . - Wiadomo, że w trakcie tak specyficznej imprezy może się wiele wydarzyć. Zareagujemy tak, aby żadna strona nie została skrzywdzona. Ani mąż, ani żona.

Polki coraz ostrzejsze

Targi są pretekstem do zaprezentowania swojej oferty przez różne firmy. Na przykład biura detektywistyczne. Ich przedstawiciele twierdzą, że zapotrzebowanie na usługi rośnie: dostają coraz więcej zleceń od kobiet, podejrzewających partnerów o niewierność. Wachlarz ich działalności jest bardzo szeroki i wciąż się powiększa. Co ciekawe, w zasadzie nie mają... cennika. Większość biur podkreśla, że "zawsze można się dogadać". Jednak zwykle usługi detektywa są drogie - mogą uszczuplić portfel nawet o kilka tysięcy złotych!

Ale mogą się opłacać, gdy kobieta chce się rozwieść "z orzeczeniem o winie". Męża, rzecz jasna. Przy ewentualnym podziale majątku może na sporo zyskać. Poza tym wiedząc o niewierności męża, może też... wyprzedzić jego ruch.

- Żony, których mężowie odchodzą do innych, są coraz bardziej mściwe. Zachowują się trochę jak bohaterki amerykańskich filmów - uśmiecha się socjolog, Sylwia Groszewska. - Mój kolega zbiera dane do badań o zachowaniu kobiet w sytuacjach stresowych. Twierdzi, że wiele pań, nawet najbardziej uczciwych, nie widzi nic złego, by np. wyczyścić z pieniędzy konto albo zrujnować karierę byłego, obsmarowując go przed szefem. Wiele z nich jest do tego zdolnych! Więc może mężowie powinni mieć się przed nami na baczności? Bo potrafimy się bronić. I na dodatek mamy przyjaciółki!

Beata Przybysławska

Dowiedz się więcej na temat: impreza | blogi | pomysły | party | małżeństwa | kryzys | firmy | żona | targi | rozwód

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje