Seks z drzewem, orgazm przy wodospadzie. Kim są ekoseksualni?

Instagram pełen jest ich nagich zdjęć na łonie przyrody. Uważają, że Ziemia jest ich kochanką, a kontakt z naturą pobudza ich erotycznie. "Pieścimy drzewa, a wodospady zaspokajają nas seksualnie" - piszą ekoseksualni w swoim manifeście. Kim są? O co im chodzi?

O ekoseksualnych zrobiło się głośno w 2016 roku, gdy w Sydney, podczas LiveWorks Festival, pojawiła się wystawa "Ecosexual Bathhouse" stworzona przez Loren Kronemyer i Iana Sinclaira z grupy Pony Express. 

Reklama

Ustawiona w centrum miejskich zabudowań instalacja miała zachęcać oglądających do intymnego kontaktu z naturą, dotykania ziemi, całowania trawy, a nawet uprawiania seksu z elementami przyrody. Po co? By odzyskać kontakt z naturą, zwrócić uwagę na ocieplający się klimat i nadchodzącą katastrofę ekologiczną, pokazać, że Ziemia nie jest naszą matką, która wszystko nam wybaczy, ale kochanką, która odrzuci nas, gdy za mocno ją skrzywdzimy.

Pokaż pupę (i nie tylko) naturze

Popularność ruchowi ekoseksualistów przynosi też instagramowy profil Get Your AS to Nature oraz dwa hashtagi: #getyourasstonature i #ecosexuals. Na zdjęciach widzimy ludzi, którzy nago fotografują się na łonie natury: spacerują po górach, przytulają się do drzew, ocierają o skały.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje