Reklama

Reklama

Seksualne antyfantazjowanie

Każdy miewa fantazje seksualne. I dobrze, bo pobudzają one do aktywności seksualnej. Jednak są też takie fantazje, które działają wprost przeciwnie - odbierając chęć do jakichkolwiek zbliżeń.

Antyfantazje, bo tak nazywa to zjawisko prof. Zbigniew Lew-Starowicz, powodują poważne zaburzenia w relacjach seksualnych, uniemożliwiając czerpanie satysfakcji z aktu seksualnego, o osiągnięciu orgazmu już nie wspominając. "Antyfantazje erotyczne są zatem rodzajem fantazji, które godzą w więź seksualną i zakłócają współżycie" - pisze w "Encyklopedii Erotyki" Starowicz.

Jakie są przyczyny antyfantazji pojawiających się w naszych głowach?

Myśli, że go porównujesz

Najczęstszym powodem ich występowania, szczególnie u panów, jest seksualna przeszłość partnerki. Im bujniejsze życie seksualne w przeszłości prowadziła kobieta, tym większy problem ma jej obecny partner (mimo, że często nie daje tego po sobie poznać). Mężczyźni są bowiem przewrażliwieni na punkcie wszystkich "byłych" swojej kobiety i mają tendencje do porównywania się z nimi. Odbywa się to na ogół w trakcie stosunku z partnerką. Mężczyzna wyobraża sobie swoją kobietę w ramionach "innego", tworzy projekcje aktu seksualnego, mającego miejsce w jej seksualnej przeszłości. W tej projekcji widzi reakcje partnerki na pieszczoty ówczesnego partnera, odtwarzając każdy szczegół tamtej intymnej sytuacji. "Mężczyźni podejrzewają, że tak naprawdę partnerki pozostały wierne poprzedniemu partnerowi, że są oni tylko substytutami poprzedników" - twierdzi seksuolog.

Reklama

Antyfantazjowanie o zdradzie

Innym powodem jest faktyczna zdrada jednego z partnerów. Problem w postaci antyfantazji pojawiającej się na jej skutek, ujawnia się zarówno u mężczyzn, jak i kobiet. Podczas seksu osobie zdradzonej, która postanowiła zostać z partnerem, pojawiają się natarczywe obrazy aktu zdrady, które przesądzają o jakiejkolwiek przyjemności, czy podnieceniu. Ba, takie mimowolne projekcje strasznie ranią ofiarę.

Seks na zgodę

Bardzo często zdarza się, że kłótnia prowadzi nas do łóżka, co stanowi nieformalne zawarcie paktu o nieagresji między partnerami. Wówczas antyfantazjowanie polega na przypominaniu sobie w trakcie stosunku sytuacji z przed chwili, w której to nasz partner zakodował się nam niekoniecznie pozytywnie. Wyobrażamy sobie jego rozzłoszczoną minę, groźnie spojrzenia, ostre słowa, agresywne zachowanie. Podniecenie znika. Seks boli...

"Fenomen antyfantazji seksualnych wskazuje, jak dalece na tu i teraz życia seksualnego wpływają wszystkie wymiary czasu, zdarzenia, przeżycia, konflikty, własna biografia, dzieje danego związku" komentuje Starowicz.

I choć najczęściej antyfantazje mają charakter epizodyczny - znikają tak nagle, jak nagle się pojawiły - należy pamiętać, że większości z nich możemy sami zapobiec. Lepiej jest więc za dużo nie zwierzać się swojemu partnerowi z podbojów seksualnych, mających miejsce w przeszłości, i po prostu - nie zdradzać się nawzajem.

Więcej o fantazjach seksualnych w INTERIA.TV

Magdalena Tyrała

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: seksualna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje