Reklama

Reklama

Skok na głęboką wodę procesu formowania przyszłości

Jak wziąć życie w swoje ręce i ruszyć przed siebie bez lęków oraz obaw przed poniesieniem porażki? Czy przyszłość, której dla siebie pragniemy, da się zaprojektować i zrealizować zgodnie z naszymi planami? Dlaczego futurologia to nie wróżenie z kart, a naukowa metoda przewidywania jutra? Brian David Johnson - doradca największych międzynarodowych korporacji - przekonuje, że za pomocą analizy przeszłych wydarzeń i obserwacji współczesnych zjawisk jesteśmy w stanie nie tylko przewidzieć przyszłość, ale nawet ukształtować ją według naszych pragnień. Fragment pochodzi z książki "Przyszła ty. Jak skutecznie kształtować swoje życie", autorstwa Briana Davida Johnsona.

Krok 1: twoje przyszłe ja — tworzenie historii twojej przyszłości 

Nie zostało stworzone przez człowieka żadne wielkie dzieło, którego wcześniej sobie nie wyobrażono. Pierwszy krok procesu to zadanie sobie jednego podstawowego pytania: Jakiej przyszłości pragnę? Wiem, że brzmi bardzo prosto, ale dla wielu moich klientów to największa przeszkoda do pokonania. Po prostu nie wiedzą, jaka ma być ta upragniona przyszłość. A nie wiedzą dlatego, że nigdy nie dali sobie pozwolenia, aby się nad tym zastanowić. Z powodów wyliczonych w poprzednim rozdziale: sądzą, że przyszłość jest raz na zawsze ustalona i nieunikniona, boją się o niej nawet pomyśleć. 

Reklama

Nawet kiedy ludzie czują, że mają pozwolenie na wyobrażanie sobie przyszłości, zazwyczaj brakuje im platformy, która pozwoliłaby zrealizować tę wymyśloną przyszłość. Formowanie przyszłości daje ci zarówno pozwolenie, jak i platformę. 

A zatem krok 1... Jakiej przyszłości pragniesz? Kiedy będziesz się zastanawiać nad tym pytaniem, ważne, aby odpowiadać tak szczegółowo i konkretnie, jak to tylko możliwe. 

Pracowałem kiedyś z facetem imieniem Tim, który — w wieku czterdziestu lat — stwierdził, że jeszcze nigdy nie był w tak kiepskiej kondycji. Inne aspekty jego życia były dobre - szczęśliwe małżeństwo, dobre dzieci, stała praca — ale pogarszające się zdrowie fizyczne w dużym stopniu odbierało mu szczęście. 

- Jakiej przyszłości pragniesz?  — zapytałem go podczas naszego pierwszego spotkania. 

 - Chcę się czuć dobrze — odpowiedział Tim.  — Chcę wieść zdrowsze życie. 

- Dobrze, a jak to dokładnie wygląda?  — naciskałem.

- Nie jestem pewien — odparł.

Powiedziałem mu zatem, że musi to ustalić, i zadałem kilka sugestywnych pytań. Nie jestem trenerem osobistym ani dietetykiem, ale nie musiałem nim być, aby nakłonić Tima, żeby pomyślał o swoim przyszłym zdrowiu konkretniej. Podczas naszego następnego spotkania przedstawił swój plan. 

- Dobra, BDJ, tak to wygląda. Dziś ważę 110 kg, chcę schudnąć do 86 kg — tyle miałem, kiedy grałem w lacrosse na studiach. Mój poziom cholesterolu to 256, wartość docelowa - 195. Trójglicerydy wynoszą 217. Musi być 150 lub mniej. W tej chwili nie jestem w stanie wejść po schodach bez zadyszki. Mój cel to przebiec 5 kilometrów w dwadzieścia pięć minut za trzy miesiące. 

Plan działania Tima obejmował też wiele innych elementów, ale już widzicie, o co chodzi. Aby rozpocząć budowanie nowej przyszłości, musicie być konkretni. Jak powiedziałem w rozdziale 1, ważne, aby zapisać wszystkie szczegóły, najlepiej długopisem na papierze, a przynajmniej na jakimś urządzeniu do notowania. Fizyczny proces pisania pomoże ci w myśleniu, a możliwość oglądania swoich celów to duży krok ku ich urzeczywistnieniu. 

Jeśli utkniesz i stwierdzisz, że wlepiasz wzrok w pustą kartkę papieru, spróbuj podejść do problemu od innej strony, pytając się o przyszłość, której pragniesz uniknąć. Często korzystam z tej taktyki w pracy z firmami i korporacjami, których liderzy nierzadko martwią się, że zaszkodzą im siły makro, takie jak cyberataki czy nagłe załamanie waluty. Nie chcą, aby te siły negatywnie wpłynęły na ich biznes. Nazywam to podejście "formowaniem zagrożeń" i łatwo można je zastosować również w życiu jednostek.

Może chcesz uniknąć przyszłości, w której brakuje ci pieniędzy umożliwiających utrzymanie obecnego standardu życia. Albo martwisz się, że twoje małżeństwo się rozpadnie (w końcu wiele się rozpada, nieprawdaż? A często wielu problemów można było uniknąć dzięki nieco bardziej perspektywicznemu myśleniu). Rozważanie przyszłości, której pragniesz uniknąć, to inżynieria odwrotna, prowadząca do przyszłości, której nie chcesz. Niezależnie od tego, jakie podejście wybierzesz, ważne, aby być jak najkonkretniejszym. Pamiętaj, opowiadasz nową historię swojej przyszłości, a każda dobra opowieść musi zawierać mnóstwo szczegółów. 

I ostatnie słowo o opowiadaniu historii: przyszłość ma wielką moc. Podchodzę do swojej pracy bardzo poważnie. Przez dziesięciolecia siedziałem niejako w pierwszym rzędzie teatru jutra. Widziałem, jak ludzie - od zarządzających wielkimi organizacjami po zwykłych zjadaczy chleba - zmieniają swoją przyszłość. Patrzyłem, jak to się dzieje, i za każdym razem taki widok uczył pokory. Każdy jest w stanie zmienić swoją przyszłość. Ty jesteś w stanie zmienić swoją przyszłość. 

Tego rodzaju myślenie daje siłę i zmienia twoje życie. Wszyscy wiemy, że marzenia - w tym marzenia senne to magia. Mogą nas inspirować lub - w przypadku koszmarów - przerażać. Marzenia wchodzą w nas i dotykają w sposób, do którego zwykłe opowieści nie są zdolne. 

Oto moje wyzwanie dla ciebie: odważ się wyśnić inne marzenie - o przyszłości, której naprawdę i szczerze pragniesz. Ponieważ to jest możliwe. Jeśli jesteś w stanie odważnie marzyć i naprawdę w te marzenia uwierzyć... zmienisz swoją przyszłość. 

Krok 2: Siły przyszłości — to, co cię ku niej popchnie 

Przyszłość nie zdarza się ot tak sobie. Zamierzam to powtarzać w całej tej książce. Przyszłość jest kształtowana przez siły, jakie pchają twoje życie w pozytywnym lub negatywnym kierunku. Skoro już stworzyłeś historię nowej przyszłości, której dla siebie pragniesz, musisz ustalić, na jakich konkretnie siłach się oprzesz, aby do niej dotrzeć. 

Jak wspomniałem wcześniej, te siły należą do trzech kategorii: ludzi, narzędzi i ekspertów. Czas poświęcony na eksplorację i zidentyfikowanie każdej z nich to sprawa kluczowa. Nie będę owijał w bawełnę. Ten etap naszej wyprawy wymaga dużo wysiłku. Jest pracochłonny i czasochłonny. Kiedy pracuję z dużym klientem, na przykład firmą z listy Fortune 500 czy dywizją wojska, przeznaczam na siły przyszłości od trzech do sześciu miesięcy.

Wy zapewne nie będziecie musieli posuwać się tak daleko, ale nie jest to taki projekt, który można odfajkować w weekend. Wymaga dokładnych badań i głębokich przemyśleń. Co więcej, nie jest to myślenie tego rodzaju, jakiemu często się oddawałeś, zatem twój mózg będzie potrzebował czasu, aby uruchomić inne synapsy. Tak samo jak mięśnie potrzebują czasu, aby przywyknąć do innego zestawu ćwiczeń. To jasne, że różnimy się od siebie, ale zazwyczaj radzę klientom, aby dali sobie przynajmniej dwa tygodnie na wstępną analizę sił przyszłości. Ponadto trzeba zdać sobie sprawę, że to zawsze będzie praca w toku. Trzeba będzie od czasu do czasu przejrzeć swój plan, kiedy zaczniesz podążać ku przyszłości, której pragniesz. 

Musisz też rozumieć, że ten etap procesu sprawi, że poczujesz się nieswojo. Wszystko, co się liczy — szczególnie jeśli dotyczy twojej przyszłości, musi czasami wywoływać takie uczucia. Ten ucisk w żołądku, kołatanie serca, a może pocenie się z nerwów, które pojawia się w nieoczekiwanym momencie — to sygnały, że postępujesz właściwie. 

Tak właśnie odbieramy prawdziwe zmiany. Swoim klientom mówię: Tak, oczywiście, że to jest trudne i niekomfortowe. Dlatego nazywamy to pracą w realnym życiu. Dlatego to się liczy i daje rezultaty. Jeśli nie wymagałoby wysiłku, nazywałoby się oglądaniem telewizji. 

Dobrze — to zaczynamy. 

Fragment pochodzi z książki "Przyszła ty. Jak skutecznie kształtować swoje życie", autorstwa Briana Davida Johnsona. Więcej o książce przeczytasz TUTAJ

***

Zobacz również:

Życiowy minimalizm. Im mniej posiadasz tym więcej zyskujesz?

Jak radzić sobie z toksycznymi ludźmi?

Fragment książki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy