Reklama

Reklama

Slow seks - pośpiech idzie w odstawkę

Niezależnie od tego, czy jesteście ze sobą od niedawna, czy macie kilkuletni staż, kierując się kilkoma prostymi zasadami i stosując sprawdzone triki, możecie sprawić, by w waszej sypialni nie tylko nie zagościła nuda, ale także by wasze zbliżenia były coraz bardziej satysfakcjonujące.

Jak to możliwe?

Oczywiście seks na początku znajomości jest czymś niesłychanie fascynującym. Burza hormonów i emocje związane z początkowymi fazami zakochania nadają niezwykłego smaku zbliżeniom. Każdy dotyk podnieca jak najbardziej wyrafinowana pieszczota, ochotę na seks macie wszędzie i o każdej porze, potrzebujecie niewiele miejsca i nie podejmujecie właściwie żadnych przygotowań, by spędzić ze sobą upojne chwile. Po pewnym czasie temperatura opada - i jest to zjawisko równie normalne, co nieuniknione. "Normalne" życie, stały związek, wkradająca się doń po cichu rutyna sprawiają, że seks nie wydaje się już taki cudowny jak wcześniej. Ale to właśnie - paradoksalnie - bywa dla par niezwykle cenne. Wchodzą one bowiem w nowy etap relacji seksualnej, na którym można i trzeba zainwestować więcej wysiłku, aby zbliżenia były satysfakcjonujące, ale efekty takiej inwestycji mogą być spektakularne i długotrwałe.

Reklama

Nas dwoje, nastroje

Może to zabrzmieć banalnie, ale o miejsce, w którym macie się kochać, naprawdę warto zadbać. Starożytne podręczniki miłości doradzały, by zwrócić uwagę na wszystkie elementy gry miłosnej - także na odpowiednie miejsce, czas i wygląd partnerów. Wart przygotować się do seksu i nie należy się obawiać, że straci on przez to swoją spontaniczność. Erotyczne przygotowania mogą być dla was elementem seksualnej gry. Czasami, kiedy już myślicie o czekających was przyjemnościach, zastanawiacie się, jak udogodnić i uprzyjemnić zbliżenie, a ponieważ, jak - wiadomo - seks zaczyna się w głowie, macie w ten sposób zapewniony dobry start. Popuśćcie więc wodze fantazji i obmyślcie słodki kącik dla wszystkich igraszek. Satynowa pościel, tkaniny i poduszki rozesłane na podłodze, rozsypane płatki kwiatów, małe świeczki rozstawione dookoła was, innymi słowy - wszystko, co wprawi was w erotyczny nastrój. Do tego zmysłowa muzyka, olejki eteryczne i... co tylko jeszcze przyjdzie wam do głowy. Może wspólna kąpiel w wannie wypełnionej gorącą, pachnącą wodą? Warto zastanowić się nad wyborem seksownego stroju - może to być romantyczna koszulka lub uwodzicielski zestaw czarnej bielizny z pasem do pończoch. Ważny jest nie tylko podziw ze strony partnera, ale także poczucie, że wygląda się zmysłowo i pociągająco - nic przecież aż tak bardzo nie dodaje pewności siebie!

Poznajcie swoje ciała

Uwaga! By wasz seks mógł być dla was wielką radością, musicie znać zarówno ciało partnera, jak i swoje własne. Wiedza o wrażliwych miejscach waszego ciała i ulubionych pieszczotach jest bezcennym skarbem. Jak ją zdobyć? Oczywiście próbując, próbując i jeszcze raz próbując! Wykonując pieszczotę, obserwuj partnera, staraj się zauważyć nawet najdrobniejsze zmiany w mimice jego twarzy, wsłuchaj się w jego oddech. I zapytaj, czy to, co robisz, podnieca go. Z bezpośredniego postawienia sprawy wypływają dwie korzyści: po pierwsze, uzyskasz jasny sygnał, które pieszczoty odpowiadają mu najbardziej i które miejsca na jego ciele są szczególnie wrażliwe na twój dotyk i pocałunki; po drugie, rozmowa o pieszczotach i seksie może stać się dla was niezwykle emocjonującym elementem gry miłosnej. Mówiąc, możecie być wyuzdani i wulgarni - lub przeciwnie - aluzyjni i delikatni. Wszystko zależy od was!

Nie śpieszcie się...

Oczywiście, że szybki seks ma wiele zalet. Spróbujcie jednak odkryć także zalety powolnego, pełnego skupienia i uwagi zbliżenia. Pieszczoty często są redukowane do pobudzenia najważniejszych sfer erogennych, czyli piersi i genitaliów, a to wielki błąd, gdyż do dyspozycji mamy znacznie więcej miejsc! Całe ciało jest unerwione i warto z tego korzystać. Wymaga to czasu, ale naprawdę warto spróbować. Przekonacie się, że taki seans powolnego rozgrzewania zmysłów dostarczyć może niebywałej rozkoszy. Na dobry początek - masaż całego ciała. Wprowadzi on was w fazę cudownego relaksu i odprężenia, które jest niezbędne, by móc zatracić się w zmysłowej przyjemności. Przygotujcie aromatyczny olejek i rozpocznijcie masaż. Partnerowi leżącemu na brzuchu starannie rozmasuj kark, szyję i łopatki, a kiedy jego mięśnie się rozluźnią, postaraj się, by twoje ruchy stały się bardziej posuwiste i zmysłowe. Możesz dotykać jego pleców rozpuszczonymi włosami, potem natomiast pocierać je delikatnie nagimi piersiami. Kiedy czujesz, że jego pożądanie rośnie, zajmij się masowaniem pośladków i ud. "Przypadkiem" możesz musnąć palcami jego krocze, staraj się jednak nie przechodzić do bardziej konkretnych pieszczot, nawet jeżeli twój ukochany się ich domaga. W rewanżu poproś go o delikatny masaż pleców połączony z pocałunkami i masaż całych nóg - nie tylko wewnętrznej strony ud. Szczególnie przyjemnych doznań może dostarczyć masaż stóp. Głaskanie ich wewnętrznej krawędzi, delikatne uciskanie, całowanie i ssanie palców może przyprawić o dreszcz emocji niejedną kobietę. Kiedy oboje jesteście już zrelaksowani i podnieceni, przejdź do dalszych pieszczot, tym razem kładąc partnera na wznak.

Magia pocałunków

Kiedy partner leży przed tobą, nic nie stoi na przeszkodzie, aby oddać się pocałunkom. Całować możecie wszędzie - sama wybieraj miejsca, lecz przyjmuj także propozycje partnera. Spróbuj całować go tak, jak sama chciałabyś być całowana. Po pierwsze, otworzysz w ten sposób przed swoim mężczyzną drzwi do nowych doznań - zwłaszcza, jeśli zazwyczaj ograniczacie pocałunki do sfer najbardziej erogennych. Po drugie, pokażesz mu, jakie pieszczoty sprawiają ci największą przyjemność. Delikatnie całuj więc jego twarz, oczy, szyję, muskaj językiem uszy. Skieruj pocałunki w dół jego ciała. Kiedy poczujesz, że ma ochotę na więcej, wróć z powrotem do jego twarzy i namiętnie pocałuj go w usta, delikatnie przygryzając jego wargi i język. Jeżeli takie pieszczoty znajdą jego uznanie, możesz czule kąsać jego szyję, a także piersi i sutki. Zamiennie stosuj delikatne muśnięcia, to mocne pocałunki połączone ze ssaniem. Starajcie się nie podążać najkrótszą drogą do spełnienia, ale powoli delektować się rozkoszą płynącą z coraz to innych pieszczot. Kiedy twój partner jest już bardzo podniecony, pozwól mu się całować - domagaj się jednak, by nie "pożerał" cię jednym kęsem, lecz powoli smakował, tak byś i ty mogła zaznać upojenia jego pieszczotami. Ważne jest, by przy narastającym napięciu nie zacząć się śpieszyć. Kiedy już dojdzie między wami do pełnego zbliżenia, nie pędźcie jak szaleni w kierunku orgazmu. Pozwólcie sobie na chwilę przerwy, dbajcie o to, by patrzeć sobie w oczy i dotykać się jak największą powierzchnią ciała, a nawet by oddychać w podobnym rytmie. Takie zbliżenie da wam nie tylko wielką rozkosz, ale pozwoli także cieszyć się z bycia w stałym związku, w którym jest czas i chęć na celebrowanie miłości i bliskości.

MAGAZYN WESELE / tekst Aleksandra Starowicz

Zobacz też:

Jaki jest twój orgazm?

Jakiego kochanka wybierzesz?

Czy jesteś dobra w łóżku?

Magazyn Wesele
Dowiedz się więcej na temat: masaż | pośpiech | seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje