Reklama

Reklama

Sposób na teściową

Kiedy decydujesz się powiedzieć sakramentalne TAK, pamiętaj, że wiążesz się nie tylko z ukochanym, ale także... jego mamą. Jaka będzie twoja teściowa - niedługo się przekonasz. "Magazyn Wesele" podpowie ci, oczywiście z przymrużeniem oka, czego możesz się spodziewać.

Im dalej, tym lepiej

To twierdzenie zna niemal każdy z nas. Teściów najbardziej kocha się na odległość, kiedy spotykacie się jedynie w ściśle określonym miejscu i porze. To pozwala na taktyczne przygotowanie placu boju. Masz czas na doprowadzenie siebie i domu do postaci akceptowalnej nawet dla najbardziej wymagającej teściowej. Bądźmy szczerzy - przez trzy godziny w miesiącu można odgrywać nawet najbardziej absurdalne przedstawienie na świecie: trzydaniowy obiad, uśmiech od ucha do ucha, meble na wysoki połysk, ubrania męża wyprasowane na sztywno, ostatecznie nawet zdjęcie teściowej na ścianie. Nie jest to wygórowana cena za święty spokój.

Reklama

Im bliżej, tym goręcej

Nie da się jednak udawać idealnej gospodyni częściej niż dwa razy w miesiącu. Jeśli więc teściowie mieszkają bliżej lub są wyjątkowo mobilni, prędzej czy później domyślą się, że nie sprawujesz całodobowej opieki kucharsko-garderobianej nad ich ukochanym synkiem. Wtedy mogą zacząć się problemy. Czego możesz się spodziewać, kiedy już twoja teściowa odkryje "haniebną" prawdę o waszym związku? To zależy od tego, jakim jest typem.

Teściowa perfekcjonistka

Uwaga! Jeśli mama twojego ukochanego należy do tej właśnie grupy, na nic zda się show pod tytułem "Idealna gospodyni", który normalnie mogłabyś odgrywać. Przy niej i tak wypadniesz blado. Wyprasujesz koszule - zdziwi się, że nie wykrochmaliłaś, zrobisz tort z dwóch warstw - powinien być z trzech. Zawsze, ale to absolutnie zawsze, możesz być pewna, że ona zrobiłaby to lepiej. I można, oczywiście, rywalizować, jeśli ma się na to czas i chęć. Można także pozwolić na to, żeby teściowa coś w Waszym domu posprzątała lub ugotowała. Ty odpoczniesz, ona pokaże swój kunszt. Obie powinnyście być zadowolone.

Teściowa do rany przyłóż

Typ pozornie niegroźny, w praktyce siejący większe spustoszenie niż perfekcjonistka. Perfekcjonistka bowiem, wykazawszy swoją doskonałość, potrafi usunąć się w cień. Teściowa do rany przyłóż nie odpuszcza nigdy. A wszystko to za sprawą dobrych chęci, którymi, jak wiadomo, piekło jest wybrukowane. Ze szczerej miłości i autentycznej chęci pomocy teściowa kupi wam nowe łóżko ("bo na tamtym musiały boleć was plecy"), które absolutnie nie będzie pasowało do reszty mebli, bądź przywiezie ciepły obiadek wtedy, gdy właśnie wybieraliście się na romantyczną kolację w restauracji. Ale najgorszy jest fakt, że każda próba zwrócenia uwagi teściowej kończy się tym, że jest jej autentycznie przykro i smutno. W efekcie czujesz się jak najgorszy niewdzięcznik, totalnie pozbawiony uczuć.

Teściowa mamuśka

Ten typ teściowej łatwo poznać po teściu. W tym wypadku jest on wycofany, zamknięty w sobie i małomówny. Wyraźnie odstawiony na boczny tor. Znalazł się tam, kiedy na świecie pojawiły się dzieci i odtąd to one grały w rodzinie pierwsze skrzypce. Teściowa typu mamuśka będzie opiekować się waszym dzieckiem, wami, waszym psem, chomikiem i wszystkim, co znajdzie pod ręką. Zawsze będzie wiedziała, jakie lekarstwo podać, co ubrać, żeby się nie przeziębić, co jeść, by nie podrażnić żołądka - zaserwuje wam wiele teorii, niesłychanie pożytecznych i zupełnie sprzecznych z tym, czym się do tej pory kierowałaś. Jeśli pozwolicie mamuśce wejść do swojego życia, ani się obejrzycie, kiedy we własnym, dorosłym życiu poczujecie się jak para nastolatków.

Ale nie taki diabeł straszny?

Wkrótce przekonasz się, do jakiego typu należy twoja teściowa. Jednego możesz być pewna - niezależnie od tego, jaką jest osobą, wiążą was mocne, rodzinne więzi. Warto więc włożyć trochę wysiłku w wytworzenie w miarę normalnej relacji, takiej, która zadowalać będzie was obie. Nie pozwól się zdominować ani wprawić w poczucie niższości. Ale... mamuśce pozwól troszeczkę pomatkować, doceń teściową do rany przyłóż, a perfekcjonistce daj odrobinę satysfakcji. Brzmi to może niewiarygodnie, ale teściowe rzeczywiście zazwyczaj chcą dobrze. Warto to sobie zapisać. I przypominać w trudnych momentach.

Tekst Aleksandra Starowicz

Sprawdź: Czy umiesz bronić swojego zdania?

Magazyn Wesele

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje