Technologia, która przestała zbliżać

Prawie 1/3 respondentów przyznaje, że zdarza im się więcej czasu spędzać na korzystaniu ze smartfona niż przebywaniu z partnerem lub partnerką. Czyżby czekała nas przyszłość rodem z filmu „Ona” Spike’a Jonze’a, w którym główny bohater zakochuje się w… systemie operacyjnym?

55 proc. ankietowanych w wieku 18-34 lat deklaruje, że czuło się ignorowane przez partnera ze względu na korzystanie z telefonu, a 30 proc. przyznaje, że czasami więcej czasu spędza przed ekranem telefonu niż z najbliższą osobą - wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie T-Mobile Polska. To nie koniec niepokojących danych, technologia może również obniżyć temperaturę naszego związku - 26 proc. z nas przyznaje, że używa smartfona, gdy leży z partnerem w łóżku. Jak nie dopuścić do tego, by korzystanie z telefonu przerodziło się w uzależnienie, a z drugiej strony - w jaki sposób wykorzystać nowe technologie do tworzenia i podtrzymywania romantycznych relacji?

Miłość w czasach aplikacji randkowych

- Jak się poznaliśmy? Na Tinderze - przyznaje 22-letni Michał z Krakowa. - Rzuciłem studia po roku, wiele podróżuję w związku z pracą, a moja branża jest zdominowana przez mężczyzn. Gdzie miałem poznać dziewczynę?

Na pytanie, czy aplikacje randkowe służą wyłącznie do przygodnego seksu, przyznaje: "Ja od początku szukałem kogoś na stałe, choć rzeczywiście wielu moich znajomych korzysta z nich, żeby znaleźć dziewczynę na jedną noc, z którą przeżyją przygodę w trakcie delegacji".    

Bez wątpienia użytkownicy aplikacji prowadzą intensywniejsze życie uczuciowe (i seksualne) niż ich rówieśnicy z epoki przed upowszechnieniem się smartfonów. Więcej konwersują, więcej randkują, częściej i szybciej znajomość kończy się w łóżku. Albo zaczyna - coraz więcej trwałych związków ma swój początek, gdy obydwie osoby przesuną zdjęcie w prawo (Tinder) lub wyślą serduszko (Badoo).

Związek na odległość

38 proc. ankietowanych uważa, że telefony komórkowe mogą negatywnie wpłynąć na ich relacje intymne z partnerem. Z drugiej strony są zdecydowanie pomocne dla par, które na co dzień muszą mierzyć się z dzielącymi ich kilometrami. Trudno wyobrazić sobie, jak funkcjonowały związki na odległość w połowie ubiegłego wieku, kiedy nawet posiadanie stacjonarnego telefonu nie było powszechne. Dziś zamiast jednego modelu związku polegającego na prowadzeniu wspólnego gospodarstwa domowego, istnieje wiele różnych możliwości:

- Ja mieszkam w Warszawie, moja dziewczyna w Berlinie. Poznaliśmy się w dzieciństwie, obydwoje pochodzimy ze Stanów Zjednoczonych - mówi 33-letni Adam. - Nasz związek trwa cztery lata i na razie żadne z nas nie ma potrzeby przeprowadzki. Wieczorami rozmawiamy na Skype. W ciągu dnia na bieżąco informujemy się, co u nas słychać, używając do tego Messengera. Nagrywamy sobie zabawne filmiki, które przesyłamy na Snapchacie. Przylatujemy do siebie raz w miesiącu. Przynajmniej nie kłócimy się o nieumyte naczynia - mówi ze śmiechem, po czym dodaje z przekonaniem: - Taka relacja jest zdecydowanie bardziej romantyczna niż szara codzienność większości par.

Blokowanie telefonu

Przeważnie jednak smartfon jest dzielącą nas barierą, a nie narzędziem do podtrzymywania związku. Trudno więc bagatelizować rozgoryczenie aż 40 proc. respondentów, którzy żalą się na to, że ich partner lub partnerka spędza zbyt dużo czasu, korzystając z telefonu w ich obecności.

- Coraz więcej młodych osób niestety preferuje funkcjonowanie w wirtualnym świecie, ignorując nawet najbliższe osoby - komentuje wyniki badań seksuolog dr Andrzej Depko. - Ważne jest więc znalezienie złotego środka pomiędzy ilością czasu przeznaczonego na życie online i offline. Nie jest to trudne zadanie, ale wymaga określenia wspólnych priorytetów, stałego zaangażowania w związek oraz jasnego doprecyzowania obowiązujących w nim zasad. Do stworzenia wartościowego i trwałego związku niezbędna jest wzajemna komunikacja oraz oderwanie się od urządzeń mobilnych oraz internetu na dłuższą chwilę.

Z pomocą przychodzi nietypowy gadżet. T-Mobile stworzyło Connected Underwear, czyli bieliznę dla par wyposażoną w specjalne chipy, dzięki którym sparujemy ją z własnym telefonem. W tym celu należy ściągnąć aplikację o tej samej nazwie. Gdy partner czuje się zaniedbany, gdyż drugą połówkę znów pochłonęła wirtualna rzeczywistość, chip uruchamia tryb "Love Mode": blokuje telefon na 15 minut i włącza nastrojową muzykę. Gadżet dostępny jest na stronie sklepu internetowego Love Magenta. Czy pomoże parom odzyskać utraconą bliskość? Tego nie wiemy, na pewno jednak zwróci uwagę na skalę problemu i skłoni do refleksji na temat ciągłej konieczności pielęgnowania relacji w związku.

Artykuł powstał we współpracy z T-Mobile.

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje