Reklama

Reklama

Tomasz Kryszczyński: Praktyka mindfulness prowadzi do bycia szczęśliwszym

- Jeśli twoje życie przenika świadomość bieżącego doświadczenia, jeśli świadomość ta jest jak sól w ocenie, jeśli starasz się być obecny, być świadomie tu i teraz, wtedy mindfulness dotyka wszelkich aspektów twojego życia. I staje się stylem życia - mówi Tomasz Kryszczyński, autor książki "Mindfulness znaczy sati. 25 ćwiczeń rozwijających mindfulness". Jak wykształcić w sobie umiejętność praktykowania mindfulness i dlaczego uważność jest w Polsce wciąż tak mało popularna?

Justyna Gul: Co się kryje pod terminem mindfulness?

Reklama

Tomasz Kryszczyński: - Mindfulness w najszerszym znaczeniu to dla mnie przede wszystkim świadomość bieżącego doświadczenia. Świadomość ciała i umysłu, świadomość tego czego w danym momencie doświadczasz. Świadomość doznań, uczuć, emocji, myśli. Świadomość przepełniona akceptacją. Niezniekształcająca doświadczanych zjawisk. Osadzająca pomocny do nas dystans, pozwalająca zrozumieć, poczuć, między innymi, że myśli to ulotne zjawiska, które nie są tym samym co odzwierciedlają.  To świadomość, która stopniowo pomaga budować coraz lepsze zrozumienie przyczyn satysfakcji, szczęścia, cierpienia czy stresu. Ułatwia dokonywanie wyborów między tym co pomocne i szkodliwe w życiu.

Jeśli pogłębiasz mindfulness coraz wyraźniej dostrzegasz na przykład to, które myśli, działania, nawyki są pomocne, a które szkodliwe. Jeśli zamartwiasz się czymś każdego wieczora, jesteś zasysana przez automatycznie odpalające się w twojej głowie myśli o tym jak jesteś fatalna, jak zawaliłaś kolejny projekt, jak mogłaś powiedzieć to czy tamto i myśli te nie prowadzą do niczego pozytywnego, a wręcz odwrotnie szkodzą tobie, twojemu dobrostanowi, zdrowiu, być może także innym ludziom mindfulness pomoże  to zauważyć. Jeśli jesz rzeczy, które ci szkodzą, bo jesz ich za dużo, bądź po prostu są szkodliwe, świadomość bieżącego doświadczenia ułatwi wychwycenie tego.

Jeśli twój styl życia niszczy twoje ciało i umysł mindfulness pomoże … już wiesz co zrobi. Jednak to nie koniec. Pogłębianie mindfulness poprzez różnego rodzaju praktyki pomaga wzmacniać uwagę, dzięki czemu nie tylko łatwiej będzie ci zauważyć to co szkodliwe, a co pomocne, ale również łatwiej będzie to co szkodliwe odrzucić, a to co pomocne wprowadzać w życie.

W sieci znajdziemy mnóstwo rad, jak szybko, praktykując mindfulness, osiągnąć pozytywne efekty. Czy taka uważność w „trzech krokach” jest możliwa?

- To zależy co rozumiesz przez „pozytywne efekty”. Jeśli chwilową ulgę związaną z jakimś niezbyt wymagającym wyzwaniem to może tak być.  Krótka praktyka, na przykład na oddechu ułatwia uspokojenie. Jednak nie wprowadzi głębokich zmian w życiu, nie doprowadzi do zrozumienia faktycznych źródeł na przykład stresu oraz nie da siły do uwolnienia się od niego, gdyż w wyniku jedynie szybkich, łatwych i pewnie zawsze przyjemnych praktyk nie doprowadzisz do przekształcenia swojego umysłu, wyzwolenia się od szkodliwych nawyków budowanych latami, zrozumienia źródeł braku satysfakcji. Nie zbudujesz głębokiej akceptacji i spokoju. Nie poradzisz sobie z dużymi i wielkimi wyzwaniami w życiu, takimi jak głębokie cierpienie, odrzucenie, strata czegoś czy kogoś ważnego dla ciebie.

Badania pokazują, że zmiany polegające na przykład na osłabianiu się lub znikaniu wielu symptomów stresu, radzeniu sobie ze smutkiem tak skutecznym, że mindfulness stosowane jest jako skuteczna metoda profilaktyki nawrotów depresji zachodzą już po ośmiotygodniowych treningach wymagających jednak systematycznej, codziennej praktyki. Są to więc bardzo szybkie interwencje. Jednak mam wrażenie, że nie o taką szybkość ci chodziło. Reasumując: mindfulness jest bardzo skuteczne, ale wymaga systematyczności i zaangażowania. Najlepiej jeśli, używając metafory, którą bardzo lubię, przenika wszystko jak sól w oceanie. Jest ważną częścią twojego życia, właśnie przenika je, a nie pojawia się jako 30 sekundowa praktyka. Czy nawet 10 minutowa.

Jesteś autorem książki „Mindfulness znaczy sati”, która właśnie ukazała się na rynku. Do kogo książka jest skierowana?

- Zarówno dla tych, którzy jeszcze nie przeszli przez żaden trening mindfulness, jak i dla tych, którzy już praktykują. Pierwsza część książki to wprowadzenie do mindfulness dające podstawy do zrozumienia czym jest mindfulness, druga, główna część to zestaw 25 ćwiczeń ułatwiających samodzielne pogłębianie uważności. W niej również dzielę się różnymi własnymi doświadczeniami związanymi z praktyką w różnych miejscach na świecie. Część z ćwiczeń została nagrana na CD i będzie dostępna w sieci co wielu osobom pomoże w praktyce. I w końcu trzecia część poświęcona jest oryginalnemu i niestety mało znanemu w Polsce, nawet wśród osób, które uczą uważności, tradycyjnemu, buddyjskiemu i bardzo ważnemu dla zrozumienia uważności kontekstowi mindfulness.

W książce piszesz nie tylko czym mindfulness jest, ale też czym nie jest. Skąd tyle mitów, błędnych przekonań na temat uważności?

Z niewiedzy, potężnego spłycania na Zachodzie uważności, czegoś co nazywam hedonizacją mindfulness - ma być szybko, łatwo i przyjemnie. I w oparciu o to często budowany jest przekaz dotyczący mindfulness.

Proponujesz czytelnikom różnego rodzaju ćwiczenia. Jakie efekty może przynieść regularny trening?

- Wiele badań pokazuje, że systematyczna praktyka mindfulness między innymi obniża wskaźniki chronicznego stresu, ogranicza nawroty depresji, pomaga radzić sobie ze smutkiem, lękiem, dyskomfortem psychicznym czy chronicznym bólem. Poprawia także koncentrację i pamięć, podnosi odporność psychiczną. I prowadzi do bycia szczęśliwszym.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje