Reklama

Reklama

Tomasz Kryszczyński: Praktyka mindfulness prowadzi do bycia szczęśliwszym

Książka jest efektem wielu lat pracy jako nauczyciel mindfulness w programie MBSR, związanym z redukcją stresu oraz programie MBCT, ukierunkowanym na profilaktykę nawrotów depresji. Co stało się bodźcem do Twojego zainteresowania tematyką mindfulness i w jaki sposób zdobywałeś wiedzę na ten temat?

Reklama

- Jako nastolatek uświadomiłem sobie, że mój sposób myślenia jest bliski temu, co czytałem na temat wielu idei mających korzenie w buddyzmie. Nie chciałem jednak jedynie czytać o tym, więc gdy tylko nadarzyła się okazja pojechałem do Anglii, aby tam praktykować. W Polsce, na początku lat dziewięćdziesiątych, nie mogłem pogłębiać wiedzy w tym obszarze w Instytucie Psychologii, gdzie studiowałem. Delikatnie rzecz ujmując, temat był mało znany, więc wybrałem się do miejsca, gdzie znany był, czyli klasztoru najstarszego odłamu buddyzmu - tharawady tradycji leśnej. Później jeździłem do różnych klasztorów, w wielu miejscach na świecie, aby praktykować i badać skutki tego starożytnego nauczania. 

W ten sposób spędziłem blisko dwa lata życia w klasztorach w Anglii, Stanach Zjednoczonych, Tajlandii i Sri Lanki. Tak przygotowany, po blisko 20 latach od mojej pierwszej wizyty w klasztorze therawady w Anglii, rozpocząłem kurs nauczycielski certyfikujący w programach MBSR (Mindfulness Based Stress Reduction - Redukcja stresu oparta na uważności)oraz MBCT (Mindfulness Based Cognitive Therapy - Terapia poznawcza oparta na uważności). Po jego zakończeniu sam zacząłem prowadzić treningi i zajęcia poświęcone mindfulness, co jest dla mnie cały czas niezwykle uczącym, ważnym doświadczeniem.

Dlaczego mindfulness dopiero teraz dociera do Polski? Przecież na Zachodzie jest popularny już od dawna.

- Cóż, do Polski nadal wiele rzeczy dociera z opóźnieniem, co związane jest między innymi z jakością naszego systemu edukacyjnego, jego organizacją, budżetem na badania oraz nauczanie. Temat jest bardzo szeroki.

Popularyzujesz wiedzę na temat mindfulness na różnego rodzaju konferencjach czy spotkaniach. Jesteś także inicjatorem utworzenia grup medytacyjnych dla osób, które chcą wspólnie praktykować mindfulness bez udziału nauczyciela. Możesz coś więcej o tych grupach powiedzieć? Po lekturze Twojej książki zapewne czytelnicy będą szukać z nimi kontaktu.

- Przeprowadziłem bardzo wiele ośmiotygodniowych kursów uczących mindfulness. Po nich, uczestnicy pytali o możliwość kontynuacji praktykowania w grupie. Z różnych powodów, zazwyczaj nie decydowałem się na prowadzenie takich spotkań. Proponowałem uczestnictwo w zajęciach już odbywających się w konkretnych miastach, jeśli takie były dostępne. Okazało się, że dla wielu osób nie było to rozwiązaniem. Ludzie oczekiwali określonej formy, podobnej atmosfery do tej, która tworzyła się podczas zajęć, które prowadziłem, etc. Część osób, nie mając wsparcia grupy rezygnowała z praktyki. Zacząłem więc na zajęciach proponować, aby byli uczestnicy, jeśli czują taką potrzebę, tworzyli własne, "samozarządzające się" grupy, złożone głównie z byłych, chociaż nie tylko, uczestników prowadzonych przeze mnie grup. Idea jest prosta, chodzi o wspólną medytację w grupie, zazwyczaj bez nauczyciela, wzajemne wspieranie się w podtrzymywaniu i pogłębianiu praktyki, brak opłat poza tymi związanymi z wynajmem sali. W tej chwili najprężniej grupy takie działają na Górnym Śląsku, gdzie obecnie, podczas pandemii, ludzie spotykają się online codziennie , i za pośrednictwem sieci wspólnie medytują.

Czy umiejętność praktykowania mindfulness może dotyczyć nie tylko sfery prywatnej, ale również sfery zawodowej?

- Oczywiście, jesteśmy pod wpływem stresu, w różnego rodzaju trudnych emocjach, stanach tak w domu jak i w pracy. Mindfulness pomaga w życiu, niezależnie od tego czy chodzi o codzienne życie, stres, smutek "domowy" czy "zawodowy". To ciągle życie, stres , smutek. Każdego roku koszty związane ze stresem i depresją w Europie ocenia się na setki miliardów euro. Mindfulness osłabia  lub likwiduje różne symptomy stresu. Praktykowane stanowi świetną profilaktykę nawrotów depresji co potwierdzają liczne badania. Gdyby treningi mindfulness wprowadzono do organizacji, skutki praktykowania uważności na przykład te związane ze stresem, obniżonym nastrojem, depresją pomogłyby ich pracownikom.  A organizacje ograniczyłyby olbrzymie straty wynikające ze stresu i na przykład absencji powiązanej z różnego rodzaju trudnościami natury psychicznej.

Czy zatem mindfulness może stać się stylem życia?

- Niektórzy tak właśnie opisują mindfulness. Jako styl życia. Jeśli twoje życie przenika świadomość bieżącego doświadczenia, jeśli świadomość ta jest jak sól w ocenie, jeśli starasz się być obecny, być świadomie tu i teraz, wtedy mindfulness dotyka wszelkich aspektów twojego życia. I staje się stylem życia.

Więcej o książce Tomasza Kryszczyńskiego przeczytasz TUTAJ 

 

INTERIA.PL/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje