Wakacje, seks i nastolatki

Choć wakacje już minęły, nikt na razie nie myśli o powrocie do szkolnej rutyny - teraz liczy się odpoczynek i dobra zabawa. Letnia beztroska sprzyja zauroczeniom i pierwszym miłościom, a podczas upalnych dni i nocy łatwiej zapomnieć o odpowiedzialności i konsekwencjach swoich działań.

Polska młodzież w kwestii seksualności pozostawiona jest najczęściej sama sobie. Jak próbują radzić sobie z tym problemem szkoły? Gdzie młodzież może liczyć na pomoc?

Reklama

Z jednej strony wydaje się, że seks już od dawna nie jest tematem tabu. Pełno go w telewizji, w filmach, w reklamach, a przede wszystkim w internecie, który umożliwia niemal nieograniczony dostęp do różnych informacji przez dwadzieścia cztery godziny na dobę.

Temat "oswojony"

W mediach seksualność nastolatków stała się tematem "oswojonym". W 2004 roku kontrowersje wzbudzały dyskusje wokół intymnego życia 21-letniej wówczas Britney Spears, ale od tego czasu coraz młodsze gwiazdy i gwiazdeczki (jak np. popularny ostatnimi czasy wśród młodzieży zespół Jonas Brothers) otwarcie rozmawiają o swoim życiu seksualnym, zachowaniu dziewictwa, problemach w związkach.

Niestety, w debatach nad sprawami edukacji i wychowania młodzieży kwestia seksualności jest często traktowana jako temat niewygodny. Brakuje instytucji i organizacji, gdzie młodzież, której problemem nie jest patologia rodzinna, czy uzależnienie, ale właśnie seksualność, mogłaby liczyć na fachową i kompleksową pomoc.

Zgodnie z zarządzeniem Ministerstwa Edukacji Narodowej, dopiero od tego roku szkolnego przedmiot: wprowadzenie do życia w rodzinie pojawi się w szkołach jako obowiązkowy dla każdego ucznia.Tymczasem młodzi, którzy kierują się ciekawością, samotnością lub po prostu niewiedzą, często popadają w poważne kłopoty.

Zobacz materiał o seksualności młodych:

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez warszawską Grupę Edukatorów Seksualnych "Ponton", wiek inicjacji seksualnej polskich nastolatków obniżył się do poniżej szesnastego roku życia. W połączeniu z niską świadomością własnej seksualności - o czym świadczy chociażby zwulgaryzowany język, którego często używa młodzież, aby określić współżycie seksualne czy narządy rozrodcze - może to prowadzić do dramatycznych sytuacji, które przerastają dojrzewających dopiero nastolatków.

Tylko w zeszłym roku do "Pontonu" zgłosiło się piętnaście nastolatek w nieplanowanej ciąży, z których pięć było w wieku piętnastu lat i poniżej.

Zauważalny jest również brak wiedzy nastolatków w kwestii zdrowia, prewencji HIV/AIDS i innych chorób przenoszonych drogą płciową.

Wprowadzenie do życia w rodzinie?

Przedmiot wprowadzenie do życia w rodzinie (tzw. WDŻ) nie był w ogóle realizowany w prawie 40 proc. szkół, które sprawdzili działacze "Pontonu". W szkołach, w których takie lekcje były prowadzone, uczniowie różnie oceniali przedmiot.

44,4 proc. ankietowanych uczniów miała wrażenia pozytywne i uważała, że wyniosła z zajęć coś wartościowego. Większość nastawiona była jednak krytycznie. Na ten stan rzeczy nakłada się wiele czynników.

Lekcje "WDŻ" prowadzone były w dużej mierze przed lub po zajęciach szkolnych, stanowiły więc dla uczniów przemęczonych nauką dodatkowy obowiązek. Często prowadzone były przez nauczycieli niekompetentnych, a czasem wręcz nastawionych ideologicznie.

W raporcie "Pontonu" można przeczytać o wielu kuriozalnych wypowiedziach osób prowadzących lekcje, nie mających nic wspólnego z nauką i stanem wiedzy WHO, powielających prymitywne mity i stereotypy.

79,2 proc. ankietowanych stwierdziło też, że podczas lekcji nie było czasu na dyskusje. Działo się tak nawet przy omawianiu tematów związanych z przemocą na tle seksualnym i podczas ćwiczenia postaw asertywnych (należących zresztą do grupy tematów poruszanych najrzadziej).

Rozmowy o "tych" sprawach

Szkoły i rodzice wzajemnie przerzucają się odpowiedzialnością za wdrożenie młodzieży w "te sprawy". Młodzież zmuszona jest więc liczyć na siebie lub szukać pomocy w instytucjach, takich jak wspomniany już "Ponton" czy "Towarzystwo Rozwoju Rodziny", gdzie można bezpłatnie wykonać test na HIV (choć np. jego krakowski oddział boryka się ostatnio z problemami finansowymi i jego dalsze istnienie stoi pod znakiem zapytania).

Należy zaznaczyć, że także w kuratoriach oświaty działają specjalne telefony zaufania. Sytuacja jednak komplikuje się w mniejszych miejscowościach, gdzie najczęściej takich instytucji po prostu nie ma, a dostęp do źródeł wiedzy jest bardziej ograniczony niż w dużych miastach.

Pozostaje mieć nadzieję, że wraz ze zmianami zarządzonymi przez Ministerstwo Edukacji Narodowej zmieni się także sposób postrzegania seksualności nastolatków przez ludzi bezpośrednio odpowiedzialnych za ich kształcenie i wychowanie, bo - jak powszechnie wiadomo - udawanie, że problemu nie ma, nie sprawi, że problem sam zniknie.

Olga Bielańska

Masz pytania dotyczące seksualności lub prewencji HIV/AIDS i innych chorób przenoszonych drogą płciową? Zadzwoń pod jeden z podanych numerów:

Całodobowy telefon zaufania kuratorium oświaty w Krakowie: 667-977-678

Grupa edukatorów seksualnych "Ponton": 507-832-741

Dowiedz się więcej na temat: lekcje | edukacja | HIV | nastolatki | seks | młodzież | wakacje

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje