Reklama

Reklama

Wcale nie musisz być perfekcyjna. Naucz się odpuszczać!

• Pozbądź się swojego poczucia winy. Wiadomo, że każda z nas chciałaby mieć idealny porządek, czyste okna i świeże firanki... Uwierz, że można być równie szczęśliwą nie przypisując temu wszystkiemu tak wielkiego znaczenia. Oczywiście czystość w domu jest ważna, ale czy wszystko musi być sterylne, pod linijkę? A może w ten sposób chcesz spełnić czyjeś oczekiwania?

Reklama

Np. mamy, która od małego wpajała ci, jak kobieta powinna dbać o dom i od wczesnego dzieciństwa widziałaś ją głównie ze ścierką w dłoni. A może teściowej, która nie szczędzi ci tzw. dobrych rad.

Chcesz zadowolić wszystkich dookoła? A może tobie prasowanie bawełnianej bielizny nie jest do niczego potrzebne? Zaufaj sobie! Często staramy się robić wszystko perfekcyjnie, ponieważ boimy się odrzucenia, braku akceptacji i miłości ze strony otoczenia. Myślimy, że jeśli nie będziemy wystarczająco dokładne, to nie zasłużymy na czyjąś uwagę i uczucie. Więcej wiary, bez tego idealnego ładu wokół siebie też jesteś wartościową kobietą!

• Wyznacz sobie czas na odpoczynek. Ty też musisz odpoczywać. Nie tylko mąż po pracy i dzieci po szkole są zmęczeni. Przecież nie trzeba codziennie odkurzać i prać! Naczyń też nie musisz zmywać od razu po obiedzie. Może to też zrobić to ktoś inny. Odpoczynek jest ważny także dla ciebie.

Pomyśl też o takim dniu, kiedy obowiązki domowe odłożysz na bok. Potrzebujesz chwili, by zregenerować siły. W tym czasie możesz również rozplanować rzeczy, które są jeszcze do zrobienia i przełożyć na inny termin te, które spokojnie mogą poczekać.

Nie poświęcaj się tylko pracy

Wiesz dobrze, jak trudno jest pogodzić pracę zawodową, wychowanie dzieci i prowadzenie domu. Jak ciężko np. wyjść wcześniej z firmy, by nie spóźnić się na zebranie w szkole, być na bieżąco ze wszystkim sprawami dotyczącymi dzieciaków. Dodatkowo twojego szefa pewnie nie za bardzo interesują twoje problemy rodzinne, a ty jesteś zbyt ambitna, żeby "olewać" swoje zadania.

Dlatego wciąż jesteś na najwyższych obrotach, zawsze przygotowana, żeby nikt nie miał zastrzeżeń do twojej pracy. I czasem masz już tego dość!

• Postaraj się jak najbardziej zdystansować. Pomyśl o tym, co jest dla ciebie najważniejsze. Jeśli to jest rodzina, a nie praca, to może nie warto się jej tak poświęcać? Twoje zdrowie i najbliżsi są ważniejsi niż najlepsi klienci. Czasem taka zmiana myślenia o pracy, pomaga w tym, żeby obniżyć poziom stresu, który jeszcze bardziej cię nakręca.

Tak naprawdę warto się przejmować tylko tym, co ważne: relacjami z dziećmi i zdrowiem. Nie musisz być przecież przodownicą pracy. Wykonuj swoje obowiązki najlepiej jak umiesz, ale nie pozwól, by praca stała się twoim życiem. Popatrz dookoła, być może inni nie biorą na siebie tyle co ty, a przecież też są dobrymi pracownikami. To, że pracujesz jest bardzo ważne, dokładasz się przecież do waszego budżetu rodzinnego i dzięki temu macie więcej na życie. Jednak, gdy za bardzo się poświęcasz, twoja praca może zostawić po sobie także wrzody żołądka i nerwicę.

• Postaw wyraźną granicę między pracą a domem. Twój szef wciąż wydzwania o ciebie po godzinach? Przypomina mu się, co jutro jest do zrobienia, albo pyta cię, gdzie są umowy, które będą mu potrzebne na ważne spotkanie? Powiedz, że bardzo doceniasz, że ma do ciebie takie zaufanie, ale po pracy chciałabyś skupić się na rodzinie. Poproś, aby dzwonił do ciebie tylko w wyjątkowych sytuacjach. Staraj się również nie zabierać pracy do domu. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe, ale jeśli powtarza się systematycznie, może trzeba zasugerować przyjęcie jeszcze jednej osoby do zespołu?

Żeby uniknąć telefonów po pracy, przed wyjściem zapytaj szefa, czy wszystko jest jasne i niczego od ciebie nie potrzebuje. Granica pomiędzy życiem prywatnym i zawodowym bywa bardzo krucha, dlatego musisz się bardzo starać, żeby jej nie zachwiać.

Dowiedz się więcej na temat: dziecko | porządek | bałagan | rzeczy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje