Reklama

Reklama

Wizją do marzeń

Są ludzie uważający marzenia za luksus, na który nie mogą sobie pozwolić pośród trudów codziennego dnia. Inni poprzestają na fantazjowaniu, uciekając w ten sposób od swojego szarego życia.

Bywają również tacy, którzy głoszą z melancholią, że najpiękniejsze są te marzenia, które się nie spełniają... Są wreszcie i ci, którzy z pasją podążają za swoimi marzeniami i urzeczywistniają je, realizując się w pełni zarówno w życiu osobistym jak i zawodowym.

Oswajanie marzeń - tworzenie życia w harmonii

Jedną z podstaw potrzebnych dla zachowania równowagi wewnętrznej i poczucia własnej wartości jest celowość życia. Cel stwarza harmonię. Ważne, byśmy potrafili wyznaczać zarówno cele krótkoterminowe, na dziś, na jutro, planować najbliższe tygodnie, jak również cele długoterminowe - w czym pomagają nam właśnie marzenia. Marzenia dają kierunek dla wytyczania celów, rozbudzają wyobraźnię i podtrzymują motywację. Marzenia są po to, by je realizować, niezrealizowane rodzą tęsknotę, smutek, a nawet frustrację i rozczarowanie życiem.

Reklama

Jak to się dzieje, że tak niewielu ludzi ma odwagę podążać za swoimi wielkimi marzeniami i urzeczywistniać je? Czy potrzeba jest determinacji, by podejmować niezliczone ilości prób, nie rezygnować, kiedy się nie udaje i wytrwale zmierzać do celu pomimo trudności czy zniechęcenia? Paul Levesque i Art McNeil w swojej książce "Oswajanie marzeń" wymieniają pięć przyczyn, z powodu których większość ludzi nie realizuje swoich marzeń. Pierwsza to brak jednego, jasno sprecyzowanego celu. Najczęściej rozpraszamy swoją uwagę na wiele spraw i mamy trudności w koncentracji na określonym zadaniu. Bywa, że jednego dnia chcemy tego, a drugiego już czegoś zupełnie innego. Dlatego zanim zabierzemy się za oswajanie marzeń, skonkretyzujmy je, zastanówmy się, czego tak naprawdę pragniemy i ustalmy priorytety - co jest dla nas najważniejsze. Chęć spełnienia wielu marzeń na raz ogranicza naszą moc kreacji, nie da się przecież iść jednocześnie w kilku kierunkach?

Drugą przeszkodą na drodze realizacji marzeń jest brak mechanizmów podtrzymywania motywacji.

Cegiełka za cegiełką

Na szczęście tego można się nauczyć. Napisano na ten temat wiele książek, o motywacji mówi się na różnego rodzaju szkoleniach, w firmach, w szkołach, organizowanych jest coraz więcej warsztatów motywacyjnych, temat motywacji poruszają poradniki oraz programy dla rodziców, nauczycieli i innych osób zajmujących się wychowywaniem dzieci.

Trzecia przyczyna trudności to zbyt mało czasu poświęcanego ważnej dla nas sprawie. Prawdziwą sztuką jest umiejętność zarządzania sobą w czasie tak, by znaleźć miejsce zarówno na obowiązki dnia codziennego, jak i na cele długoterminowe. Przeszkadza także niecierpliwość - brak akceptacji, że nie wszystko możemy mieć od razu i natychmiast. Jeśli damy sobie zbyt krótki termin na realizację planów, straci na tym nasza motywacja. Kolejną rzeczą wymienianą przez autorów "Oswajania marzeń" jest brak poparcia rodziny i przyjaciół. Możemy ich zaangażować w naszą sprawę, mówiąc o tym, jakie to dla nas ważne. Sprawdzimy przy okazji to, na ile sami jesteśmy zaangażowani w osiągnięcie celu. Nie będziemy przekonywujący, kiedy brakuje nam własnej motywacji oraz wiary w sukces. Umiejętność współpracy i angażowania innych jest niezwykle przydatna w każdym przedsięwzięciu. O skuteczności i potrzebie współdziałania ludzi mających podobne cele świadczy chociażby powodzenie wszelkiego rodzaju grup wsparcia (pomocne przy wychodzeniu z nałogów, toksycznych związków, odchudzaniu itp.) Ostatnią, piątą przyczyną niepowodzeń jest brak zrozumienia, że każdy, nawet niewielki postęp w pozornie niezwiązanych obszarach przekłada się na krok do przodu w kierunku realizacji naszego marzenia. Codzienne drobne powodzenia, które potrafimy docenić, jak cegiełka za cegiełką budują naszą wiarę we własne umiejętności i wzmacniają pozytywne nastawienie.

Samospełniająca się przepowiednia

W psychologii występuje termin samospełniającego się proroctwa, są to przewidywania dotyczące wydarzeń w przyszłości, które zmieniają ich wynik zgodnie z tym, czego się oczekiwało. Działa to między innymi poprzez pozawerbalne, wysyłane przez nas nieświadomie komunikaty, na które otoczenie nam odpowiada, a także poprzez wpływ jaki mamy na własne emocje. Sposób myślenia oddziałuje na nas, na to jak odbieramy świat i jakie mamy samopoczucie. Nasze myśli mają konsekwencje i siłę sprawczą. Na przykład przekonanie, że sobie z czymś nie poradzimy, wyraża się w naszym działaniu, negatywnie wpływając na jego rezultat. Przewidywanie, że gdzieś będziemy się źle czuli, czy źle bawili, powoduje oczekiwany efekt. Subiektywna ocena sytuacji oraz własnych zdolności i możliwości wpływa na doznawane przez nas emocje - możemy czuć niepokój i brak wiary we własne siły albo radosne ożywienie związane z przewidywanym sukcesem. Badania potwierdzają, że również nasze pragnienia i nadzieje dotyczące przyszłego życia mogą mieć na nie znaczący wpływ.

Pozytywne nastawienie do swojej osoby oraz do otoczenia będzie łatwiejsze dla tych, którzy od dziecka chowali się w atmosferze wiary w siebie oraz w możliwości, jakie niesie świat. A co z tymi, których nauczono przesadnej ostrożności i skupiania się na zagrożeniach, mogących ich spotkać w życiu? Takie wyuczone schematy myślowe dają się zmienić i zastąpić nowymi, wymaga to praktyki na co dzień, tak samo jak trening. Własne, negatywne oczekiwania biorą się często ze strachu przed rozczarowaniem. Ryzyko niepowodzenia istnieje i nie chodzi o to, by temu zaprzeczać. Jednak byłoby bardzo ograniczające zawężać swoje pole działania tylko do rzeczy dających nam stuprocentową pewność powodzenia. Postęp i rozwój wiąże się z ryzykiem. Bierzmy przykład z dzieci stawiających pierwsze kroki. Przewracają się wielokrotnie i wcale ich to nie zniechęca - gdyby bały się ryzyka upadku, nigdy nie nauczyłyby się chodzić. A przecież praktyka czyni mistrza. Dotyczy to również ćwiczenia swojej mocy autosugestii, czyli siły naszych pozytywnych oczekiwań. W przezwyciężaniu własnych ograniczających schematów myślowych i wzorców emocjonalnych, a przede wszystkim w podnoszeniu swojej motywacji pomoże nam wizualizacja.

Wizualizacja - od wizji do działania

Wizualizacja to tworzenie myślowych obrazów zmysłowych: wzrokowych, słuchowych, węchowych, dotykowych, czuciowych - kreowanie wyobrażeń mentalnych wraz z towarzyszącymi im doznaniami.

Zdolności do wizualizacji ma każdy człowiek, od dziecka używamy jej do tworzenia planów naszych działań. Konstruujemy w umyśle mniej lub bardziej plastyczne obrazy czynności, które potem wykonujemy. Od najmłodszych lat te obrazy strukturalizują się tworząc nasze wzorce zachowań i reakcji emocjonalnych - gotowe programy, z których później automatycznie korzystamy. Tak uczymy się funkcjonować w otaczającej nas rzeczywistości. Każda sytuacja wywołuje błyskawiczny proces sięgania do naszych zasobów wewnętrznych, przejrzenia danych, interpretacji zdarzenia, dopasowania go do posiadanych informacji i odpowiedniej reakcji. Jeśli znajdujemy gotowy wzorzec, nasz wyuczony program automatycznie go uruchamia, jeśli nie - wtedy konstruujemy nowy. Tak kształtują się nasze postawy. W ten sposób tworzymy subiektywny system przekonań, wartości i wizję świata. Tworzymy także wizję siebie, otaczających nas osób, przyszłości, celów oraz marzeń.

Techniki wizualizacji możemy wykorzystywać w wielu dziedzinach. Są pomocne w procesach zdrowienia, znajdują zastosowanie w rozwiązywaniu problemów z podejmowaniem decyzji, w sytuacjach egzaminów, usprawniają pamięć, koncentrację, motywują lub uspakajają, pomagając radzić sobie ze stresem. Wizualizacja jest powszechnie wykorzystywana w sporcie. Najlepsi sportowcy korzystają z pomocy tej techniki w zdobywaniu medali olimpijskich. Dr Kay Porter i Judy Foster, autorki książki The Mental Athlete (Umysł sportowca) twierdzą, że wyobrażanie sobie konkretnych ruchów, technik oraz działań, tworzy w mózgu połączenia między nerwami, które uzupełniają się między sobą w miarę stosowania technik wizualizacji. Im silniejsze są te połączenia, tym doskonalsze stają się ruchy, bo przecież to mózg mówi mięśniom, co mają robić, jak i kiedy się poruszać.

Pierwszym etapem treningu wizualizacji jest wyznaczenie celu. Na intencję realizacji celu składają się trzy podstawowe elementy: głębokie pragnienie, wiara w możliwość osiągnięcia celu oraz pełna jego akceptacja bez sprzecznych motywów. Na drugim etapie treningu wizualizacji nabywamy umiejętności odprężania się. Relaksacja ciała i umysłu stwarza nam pole dla wizualizacji. Trzeci etap to wyobrażenie sukcesu wraz ze wszystkimi szczegółami i obrazami zmysłowymi. Ćwiczenie wizualizacyjne najlepiej wykonywać zaraz po przebudzeniu lub wieczorem, tuż przed zaśnięciem, wtedy łatwiej nam osiągnąć stan odprężenia. Może być także każda inna pora dnia, jeśli już mamy dobrze opanowaną technikę relaksacji. Wyznaczenie stałej pory ułatwi nam systematyczną praktykę, nie traktujmy tego jednak jak kolejnego obowiązku - wizualizacja ma być dla nas przyjemnym doświadczeniem.

Przykładowa wizualizacja sukcesu

Wyznaczamy precyzyjnie cel, który chcemy osiągnąć i naszą codzienną praktykę wizualizacji zaczynamy od relaksu, rozluźniając się i odprężając umysł.

I faza: relaksacja

Oddycham swobodnie swoim naturalnym rytmem oddechu.
Koncentruję uwagę na płynnym wdechu i wydechu.
Zauważam jak mnie to rozluźnia i uspokaja.
Z każdym wdechem napełniam się spokojem.
Napięcie opuszcza mnie z każdym wydechem.
Rozluźniam poszczególne mięśnie ciała i odprężam się.
Relaksuję się coraz bardziej wraz z kolejnymi spokojnymi oddechami.
Pozwalam sobie zanurzyć się w stan głębokiego relaksu.

II faza: wyobrażenie

Zaczynam wyobrażać sobie wizję osiągniętego celu w czasie teraźniejszym.
Wizualizuję poszczególne czynności.
Przychodzi mi to wszystko z łatwością.
Wierzę w siebie i swoje umiejętności.
Mam wszystko, czego potrzebuję do osiągnięcia celu.
Wizualizuję sobie wszystkie szczegóły, mój wygląd, otoczenie, miejsce, w którym się znajduję.
Wyobrażam sobie kolory, zapachy, dźwięki i inne odczucia zmysłowe.
Udało mi się, wspaniale mi poszło i odczuwam teraz satysfakcję.
Widzę mój szczęśliwy wyraz twarzy i odczuwam radość.
Wokół mnie pojawiają się bliscy mi ludzie, którzy także cieszą się wraz ze mną.
Oni także są radośni i uśmiechnięci.
Gratulują mi i cieszą się z mojego sukcesu.
Ta radość i satysfakcja z sukcesu mobilizuje mnie do działania.
Czuję przypływ energii.
Z entuzjazmem zabieram się do działania.

Tekst: Julita Dybowska

Zobacz też:

Czy akceptujesz siebie?

Z jakiej jesteś bajki?

Czy można cię obdarzyć zaufaniem?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje