Reklama

Reklama

"Wolność cycków" przed ślubem

Wieczór panieński to często dla dziewczyn jedyna okazja, aby zobaczyć występ striptizera. Gdyby nie przyjaciółki, wiele z nich nawet nie pomyślałoby o tego rodzaju rozrywce. - W sezonie tancerz daje 5-6 występów jednej nocy i może spotkać pełne spektrum zachowań - opowiada Jarosiński. - Zdarzają się panie, które mocno się upijają, ale jesteśmy też zapraszani na imprezy bezalkoholowe, gdzie dziewczyny po prostu rozmawiają, nawet bez muzyki. Niektóre panie podczas występu reagują żywiołowo i krzyczą naprawdę głośno, inne to chłodne obserwatorki. Jednak nigdy nie spotkałem się z zachowaniem wulgarnym - dodaje.

Przed nocą poślubną

Bez względu na to, czy para zdążyła już skonsumować swój związek, temat nocy poślubnej pozostaje wątkiem przewodnim na wieczorach panieńskich. Gadżety z sex-shopów i erotyczna bielizna to najpopularniejsze prezenty dla "młodej".

Reklama

Na stołach królują torty w kształcie penisów, a pieprzne historie i pikantne żarty należą do kanonu obowiązkowego. Zdarza się też, że przyjaciółki chcą zapewnić przyszłej mężatce bardziej "profesjonalne przeszkolenie" i zamawiają... krótki kurs tańca na rurze. Instruktorka przyjeżdża pod wskazany adres wraz ze sprzętem (czyli rurą) i uczy uczestniczki podstawowych ruchów i trików. To prezent nie tylko dla panny młodej, ale i jej przyszłego męża.

"Wolność cycków"

Panie, dla których taniec na rurze to zbyt ciężki kaliber, mogą spędzić wesoły wieczór ucząc się arabskiego tańca brzucha lub tańca bollywoodzkiego. Te umiejętności również można wykorzystać podczas nocy poślubnej.

- To nauka tańca na wesoło - mówi Kinga Makowiecka, zajmująca się organizacją takich imprez. - Pokazujemy w przystępny sposób proste i efektowne figury, oczywiście nie ma czasu na szlifowanie techniki. Tancerka-instruktorka przywozi ze sobą chustki na biodra obszyte monetkami, resztę stroju uczestniczki mogą łatwo skomponować - wystarczy długa zwiewna spódnica i krótkie bolerko lub kolorowy biustonosz - dodaje.

Często nauka tańca jest pretekstem do zorganizowania wieczoru w stylu arabskim lub indyjskim, przygotowywane jest odpowiednie jedzenie i muzyka.

Tańcząc w babskim gronie panie czują się swobodnie: - Uwalniają się emocje - opowiada Kinga Makowiecka. - Ostatnio podczas ćwiczenia "shimmy biustem" (drżenie) jedna z pań krzyknęła "wolność cyckom!". To ilustruje, jaka atmosfera panuje na tych spotkaniach - mówi Makowiecka. Po około 1,5-godzinnym programie, dziewczyny często ruszają do klubów zaprezentować świeżo nabyte umiejętności. Koszt takiej imprezy to około 300 zł.

Wróżby w ciemnym lesie

Organizacja wieczoru panieńskiego to okazja, aby wykazać się pomysłowością, ale warto pamiętać o żelaznych regułach: impreza nie powinna się odbywać na dzień przed ślubem, a niespodziankę warto dopasować do charakteru i upodobań bohaterki wieczoru. Zamawianie striptizera nie bez powodu cieszy się dużą popularnością.

"Po prostu: facet się rozbiera, dziewczyny się śmieją, najpierw zażenowane, potem się ośmielają, facet kończy taniec, idzie do domu, a baby zostają i bawią się dalej. A pewne bariery pękają i można wtedy pogadać dosłownie" - pisze na jednym z forów Dorotek. Mimo to nie każda "młoda" bywa zachwycona takim prezentem: "Błagałam, by na moim panieńskim nie było żadnego striptizera, bo mnie wydawało się to nie smaczne" - napisała Mary Jane.

Nauka gotowania na wesoło, wizyta wróżki, zabawa w klubie karaoke - to tylko niektóre z propozycji dla pań, które w występach umięśnionych, roznegliżowanych mężczyzn nie widzą nic zabawnego.

Do popularnych zabaw należy organizowanie różnego rodzaju quizów dla narzeczonej (np. z wiedzy o przyszłym mężu), a także przebieranki i wróżby. Chociaż najczęściej wieczory panieńskie odbywają się w domach lub klubach, to zdarza się też, że dziewczyny palą z tej okazji ogniska na leśnych polanach.

Wieczorom panieńskim i kawalerskim nie brakuje też przeciwników: "Małżeństwo nie jest więzieniem, żeby trzeba było "żegnać się z wolnością", a ci, którzy pobierają się z miłości, nie powinni ronić jednej łzy nad stanem wolnym" - mówią. Może to i prawda, ale jeszcze nie powód, żeby wszyscy musieli rezygnować z doskonałej zabawy...

Izabela Grelowska

Dowiedz się więcej na temat: skoki | firmy | występ | zabawa | impreza | taniec na rurze | wieczór | nauka | dziewczyny | wolność

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje