Reklama

Reklama

Zdrowie kryje się w emocjach

Tak jak stres szkodzi zdrowiu, tak pozytywne nastawienie może nas uzdrowić. Czyżby emocje miały zatem wpływ na nasze zdrowie?

Powszechnie wiadomo, że stres jest przyczyną nie tylko złego samopoczucia, ale też pogorszenia się naszej kondycji fizycznej. Życie pokazuje jednak, że bywa również odwrotnie ˗˗- pacjenci zadziwiają lekarzy i pokonują poważne choroby lub odzyskują pełną sprawność po ciężkich wypadkach. Zawsze wtedy słyszymy, że to optymizm i siła woli zadecydowały o tym, że "im się udało".

Reklama

Kylie Minogue była właśnie w trakcie swojej wielkiej trasy koncertowej, kiedy jej narzeczony wykrył u niej guzek. Okazało się, że artystka ma raka piersi. Natychmiast zwołała konferencję prasową i przeprosiła swoich fanów za to, że nie będzie mogła kontynuować trasy koncertowej, ponieważ czeka ją ciężka chemioterapia. Powiedziała również, że nie w głowie jej porażka z chorobą i na pewno wróci zaśpiewać ponownie. Jak się okazało Kylie udało się swoją postawą nie tylko pokonać raka, ale też skłonić wiele kobiet do poddania się badaniom mammograficznym.

Emocjonalny kompas fizjologiczny

Emocje tym różnią się od naszych świadomych myśli i wniosków, że bardzo ciężko nad nimi panować. Są one bowiem tak pierwotne i potrzebne naszemu organizmowi, że bez nich ciężko jest sobie wyobrazić ludzką egzystencję. Strach na przykład wzmaga produkcję adrenaliny w naszym organizmie, a ta z kolei zwiększa nasze fizyczne możliwości w danej chwili - siłę, refleks, zręczność, a także szybkość myślenia. Uczucie strachu jest bowiem sygnałem, który mózg rozpoznaje jako zawiadomienie o zagrożeniu. Mobilizuje on więc cały organizm do walki z ewentualnym niebezpieczeństwem.

W płatach czołowych znajduje się "komputer", który umożliwia nam podejmowanie decyzji na podstawie emocjonalnych sygnałów płynących z naszego ciała. Ten sam komputer informuje nas także o stanie naszego zdrowia. Możemy odczuwać niewyjaśniony niepokój, że dzieje się coś niedobrego z nami, zanim jeszcze cokolwiek sami świadomie zauważymy i poczujemy.

Takie połączenie może jednak działać w obie strony i ma niebagatelny wpływ na nasz stan zdrowia. Od dawna nie jest tajemnicą fakt, że stres przyczynia się do powstawania wrzodów żołądka, a zwiększone wydzielanie dopaminy i serotoniny, które jest związane z pozytywnym stanem psychicznym, zmniejsza odczuwanie bólu. I rzeczywiście - nasze emocje mogą przyczynić się do intensyfikacji wysiłków organizmu na rzecz zwalczania chorób w takim samym stopniu jak do spadku działań układu immunologicznego na rzecz odzyskania zdrowia. Kluczem okazuje się być nastawienie.

Zdrowy duch to zdrowe ciało

Jak już ustaliliśmy - nad emocjami zapanować jest nam ciężko. Jednak emocje często wyzwalane są zgodnie z naszym nastawieniem do otaczającej rzeczywistości. Jeżeli postrzegamy świat jako złe miejsce i dostrzegamy wyłącznie minusy sytuacji, w której się znaleźliśmy, to na własne życzenie pogłębiamy negatywne symptomy tego, co dzieje się w naszym ciele. Organizm przestaje wysyłać dopaminę czy serotoninę, która łagodzi ból i dolegliwości oraz zmniejsza produkcję antyciał czy hormonów oraz związków organicznych, które mają pomóc nam zwalczyć chorobę. Wszystko przez to, że mózg wywiesił białą flagę. Przekazał sygnał, że oto nie ma po co walczyć, bo to i tak się nie uda.

Z tego właśnie powodu osobom o pozytywnym nastawieniu często udaje się pokonać chorobę w błyskawicznym tempie lub wyjść z ciężkich dolegliwości obronną ręką. To nie żadne cuda przyczyniły się do ich sukcesu, a właśnie pozytywne nastawienie, które uruchomiło cały cykl programów organizmu, który miał zapewnić mu skuteczną walkę z chorobą. Być może pesymizm pomaga nam trzeźwiej patrzeć na świat, unikać ryzykownych zachowań czy podejmować bardziej odpowiedzialne decyzje. Za to jednak jest on przyczyną częstszych stresów i negatywnych emocji, które rzutują na stan całego naszego ciała. Kluczem do zdrowego trybu życia jest optymizm oraz pozytywne na stawienie do życia i świata.

Samo już tylko nastawienie automatycznie kieruje nas w stronę zdrowszych zwyczajów dla naszego ciała. Dajmy jednak szansę naszym emocjom na poprowadzenie nas tam, gdzie piękne rumieńce wywołują w nas nasze zdrowe ciała!

By lepiej się czuć

  • Koncentruj się na "+" nie na "-" negatywne rzeczy przyciągają naszą uwagę intensywniej niż te pozytywne i co za tym idzie, wyzwalają w nas złe emocje. Na leży spróbować skupić się na tych pozytywach i ich właśnie się trzymać.
  • Podnoś poczucie własnej wartości - buforem chroniącym nas przed złym samopoczuciem i emocjami jest pewność siebie i zdrowe minimum narcyzmu. To ono stanowi oparcie w momencie, w którym coś idzie nie tak. Trzeba skupić się na swoich umiejętnościach i pozytywnych cechach. Wówczas nie tylko poczujemy się lepiej, ale jest spora szansa, że znajdziemy dobre rozwiązanie problemu.
  • Uśmiechaj się! - Polacy są narodem ponuraków. Tymczasem uśmiech wyzwala w nas pozytywne nastawienie do świata i zwiększa przepływ dopaminy. Uśmiechajmy się zatem jak najczęściej chociażby do samych siebie.
  • Nie rozpamiętuj błędów - ludzie często skupiają się na tym, co źle zrobili lub co złego ich spotkało. Zamiast tego myśl o nowych, fascynujących planach i celach. Ekscytuj się chwilami spędzonymi tu i teraz. Zmiana optyki sprawi, że poczujesz się lepiej.

Jarosław Świątek - psycholog społeczny, właściciel firmy badawczej Before, redaktor naczelny Polskiego Portalu Psychologii Społecznej, specjalista ds. perswazji i wpływu społecznego, emocji, motywacji oraz decepcji. www.psychologia-społeczna.pl

Dowiedz się więcej na temat: zdrowie | pozytywne myślenie | siła woli

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje