Reklama

Reklama

Cienie do powiek? Tylko w harmonii z kolorem oczu

Cienie do powiek o jasnych, intensywnych barwach stały się niekwestionowanym hitem w makijażu. Aby jednak spełniały swoją rolę komplementując naszą urodę, warto przestrzegać jednej zasady: sięgać po te pasujące do koloru oczu.

Cienie do powiek wracają w wielkim stylu. Na czerwonych dywanach wielokrotnie mogliśmy podziwiać wyraziste makijaże gwiazd - od elektrycznego różu na powiekach Sophii Bush podczas rozdania nagród SAG, aż po brzoskwiniowo-złoty cień Olivii Culpo, która olśniewała na gali wręczenia Złotych Globów. W tym sezonie w gwiazdorskich kosmetyczkach zdaje się królować feeria barw.

Choć wiele kobiet chciałoby poeksperymentować z jaskrawymi kolorami, dobrze jest zaakceptować fakt, że nie każdy odcień będzie dla nas odpowiedni i zamiast komplementować naszą urodę - jedynie nas oszpeci. "W kwestii makijażu nie ma ustalonych reguł, ale istnieją pewne zasady, które wynikają z teorii łączenia kolorów" - wyjaśnia Lynsey Alexander, artystka makijażu i ambasadorka Estee Lauder. Wszystko zależy zatem od naturalnej barwy naszych tęczówek.

Reklama

Zielonookim paniom ekspertka poleca nasycony fiolet. "Cienie o barwie purpurowych klejnotów mogą sprawić, że zieleń naszych oczu będzie dużo intensywniejsza" - przekonuje Alexander. "Kolejną wspaniałą sztuczką w makijażu dedykowanym posiadaczkom szmaragdowych oczu jest dodanie odrobiny bronzera nad powiekami, który stworzy lekko kontrastowy, ale harmonijny efekt" - dodaje.

Kobiety o niebieskich oczach powinny natomiast stawiać na pomarańcze, brązy, złoto, brzoskwinie i róże. "Te kolory będą doskonałym dopełnieniem dla błękitnych oczu, pozwalając im się wyróżnić" - mówi Terry Barber, dyrektor kreatywny i główny makijażysta MAC Cosmetics.

Największymi szczęściarami są bez wątpienia posiadaczki orzechowych oczu - makijażyści zgodnie twierdzą, że panie te bez wyrzutów sumienia mogą nosić na powiekach dowolny kolor. Od złotych brązów, fioletu, aż do czystej bieli: każdy odcień spełni swoją rolę, podkreślając naturalny, jasnobrązowy kolor tęczówek. Aby dodać makijażowi nieco wyrazistości, warto pokusić się o złoty lub czarny eyeliner. "Ciemnobrązowe oczy najlepiej zaś podkreślić zielonym, złotym lub niebieskim cieniem" - radzi Lynsey Alexander.

Jeśli jednak lubimy eksperymentować z kolorami, nie powstrzymujmy się od makijażu z nutą szaleństwa. "Nie musisz zawsze malować się według określonych zasad. Jeśli coś ci się naprawdę podoba i wyglądasz w tym dobrze - noś to" - konkluduje ekspertka. (PAP Life)

autorka: Iwona Oszmaniec

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje