Reklama

Reklama

​Ewa Chodakowska przekonuje, że trening funkcjonalny, który wykonasz w domu, jest lepszy niż siłownia

Trening ów możemy wykonać bez dodatkowego obciążenia lub z nim, używając do tego na przykład hantli lub butelek z wodą czy piłki lekarskiej. Ćwiczenia, takie jak przysiady, skręty tułowia z przenoszeniem piłki, wypady czy unoszenie hantli ze wznoszeniem kolan, wykonuje się zwykle w seriach trwających 45 lub 90 sekund. Ważne, by ćwiczyć w szybkim tempie i nie robić zbyt długich przerw pomiędzy seriami. Gwarancją skuteczności jest bowiem w tym przypadku wysoka intensywność.

Reklama

Główną zaletą treningu funkcjonalnego jest, jak zaznacza Chodakowska, zwiększenie ogólnej sprawności i wydolności organizmu. "Podczas tego rodzaju ćwiczeń najczęściej pracuje nie jeden mięsień, ale wiele grup mięśniowych - i znowu - dokładnie tak, jak ma to miejsce w codziennym życiu. Wsiadając do samochodu, wstając z łóżka, sięgając do górnej półki w szafie, wykorzystujesz pracę wielu mięśni. Niektóre się napinają, żeby utrzymać cię w potrzebnej pozycji, inne pracują, żebyś mogła wykonać ruch, o jaki ci chodzi" - wskazuje trenerka.

I dodaje, że wykonanie takiego treningu przyniesie nam więcej korzyści niż ćwiczenie na siłowni. "W codziennym życiu właściwie nie wykonujemy ruchów wymagających pracy wyłącznie jednej grupy mięśniowej, tak jak ma to miejsce na maszynach w siłowni. Ćwiczenia angażujące wyłącznie jedną grupę mięśniową nie są ćwiczeniami funkcjonalnymi i nie poprawiają sprawności wymaganej na co dzień. Dlatego, jeśli zależy Ci na harmonijnym kształtowaniu ciała i na podnoszeniu sprawności, warto postawić na ćwiczenia i treningi funkcjonalne. Pozytywne działanie tego rodzaju wysiłku bardzo szybko odczuwa się w życiu: łatwiej chodzi się po schodach, przestawia meble, otwiera ciężkie drzwi" - konkluduje Chodakowska.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje